Ukarano HGW, a ona nadal swoje. Atakuje i mówi co zamierza dalej robić

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Prezydent Warszawy nie stawiła się przed komisją weryfikacyjną i kary trafiły do egzekucji. Urząd Skarbowy zajął prywatne konto Hanny Gronkiewicz-Waltz. - Jestem zaskoczona, bo to działania polityczne - oceniła w rozmowie z Radiem ZET prezydent Warszawy.

Urząd Skarbowy zajął prywatne konto prezydent Warszawy, Hanny Gronkiewicz-Waltz. Skarbówka wyegzekwowała z jej konta 12 tys. zł wraz z odsetkami. Wszystko to jest konsekwencją regularnego niestawiania się prezydent Warszawy przed komisją weryfikacyjną, Informację tę ustaliła Polska Agencja Prasowa.

Do sprawy, w rozmowie z Radiem ZET, odniosła się sama zainteresowana. 

Jestem zaskoczona, bo to działania polityczne. Pan Patryk Jaki spieszy się do fotela prezydenta, chce pokazać że jest szeryfem i działa ponad prawem

– stwierdziła.

Dodała rownież, że w dalszym ciągu nie zamierza się stawiać na wezwania komisji weryfikacyjnej.

Egzekujcę kar nałożonych przez komisję zapowiadał już pod koniec lipca jej przewodniczący, Patryk Jaki.

Rzecznik ratusza zapowiedział, że będzie skarga na działanie Urzędu Skarbowego.

Jeżeli mowa o egzekwowaniu kar to one zostały nałożone na prezydenta miasta, a nie prywatnie na Hannę Gronkiewicz-Waltz, a więc jeżeli już to należałoby egzekwować to z kont urzędu miasta

 - powiedział rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk.

Podkreślił, że Gronkiewicz-Waltz odwołała się od wszystkich kar nałożonych przez komisję zarówno do samej komisji jak i do sądu administracyjnego.

Komisja nie rozpatrzyła żadnego z tych odwołań i nie wydała decyzji. Czekamy na rozstrzygnięcie WSA

- dodał.

Poinformował też, że ratusz złożył do komisji wniosek, żeby wszystkie działania egzekucyjne zostały wstrzymane do czasu zbadania sprawy przez sąd administracyjny.

Pytany, co prezydent miasta zrobi w tej sytuacji, Milczarczyk powiedział, że złoży skargę na działania Urzędu Skarbowego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: radiozet.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Walczy o życie, bo próbował zatrzymać szaleńca ze Strasburga. Polak ma ranę postrzałową głowy

/ Ryan Mc Guire

  

36-letni Bartosz Niedzielski, mieszkający w Strasburgu, 11 grudnia wraz z kilkoma kolegami nie dopuścił, by zamachowiec wszedł do klubu, w którym byli na koncercie. Z raną postrzałową głowy Polak trafił do szpitala. Jego stan jest krytyczny - informuje jeden z portali. "Przy Bartku czuwa jego mama. Co pewien czas idę do szpitala. Zdaję sobie sprawę, że w sprawie Bartka pozostaje jedynie modlitwa o cud" - mówi znajoma Polaka.

Pochodzący z Katowic 36-letni Bartosz Niedzielski od dwudziestu lat mieszka wraz z mamą w Strasburgu. 11 grudnia poszedł na koncert do jednego z klubów. Wspólnie z kilkoma znajomymi nie dopuścił, by zamachowiec wszedł do środka. Z raną postrzałową głowy trafił do szpitala. Jego stan jest krytyczny, Bartosz walczy o życie.

[polecam:http://niezalezna.pl/250215-sprawca-ataku-w-strasburgu-zastrzelony-akcja-policji-w-jednej-z-dzielnic-miasta]

11 grudnia w Strasburgu doszło do ataku terrorystycznego. Terrorysta otworzył ogień z broni maszynowej do tłumu na jarmarku świątecznym. Zabił trzy osoby, dwanaście innych zostało rannych. Wśród nich jest pochodzący z Katowic Bartosz Niedzielski. [polecam:http://niezalezna.pl/250324-zmarla-czwarta-ofiara-ataku-w-strasburgu-jeden-z-rannych-jest-w-stanie-smierci-mozgowej]

Tamtego dnia Bartek poszedł na koncert do jednego z klubów. Jeszcze zanim koncert się rozpoczął, Bartek razem ze znajomym dziennikarzem z Włoch i dwoma muzykami stali przed wejściem. Wyszli zapalić. Wtedy zobaczyli zamachowca z bronią. Od świadków wiemy, że rzucili się, żeby go powstrzymać. Dzięki nim drzwi zostały zamknięte, sprawca nie wszedł do środka. Inaczej doszłoby do masakry. Byłoby jak w paryskim klubie Bataclan, gdzie terroryści strzelali do ludzi jak do kaczek

- opowiadali w rozmowie z portalem wyborcza.pl mieszkający w Strasburgu Renata i Bogusław Bojczukowie.[polecam:http://niezalezna.pl/250225-nowe-fakty-w-sprawie-cherifa-chekatta-pojawily-sie-informacje-o-powiazaniach-sprawcy-strzelaniny]

Jak dodali, "Bartek ze swoim włoskim kolegą zapłacili za to wielką cenę. Obaj trafili do szpitala. Włoch zmarł w piątek. Bartek jest w stanie krytycznym. Ma ranę postrzałową głowy. Walczy o życie".

Pani Renata powiedziała, że poznała Bartosza, gdy szukała opiekunki do dziecka. "Zależało mi, żeby był to ktoś mówiący po polsku. Okazało się, że Bartek jest osobą znaną w tutejszej Polonii, kilka osób mi go poleciło. I tak się poznaliśmy. Przez pewien czas zajmował się moim dzieckiem i zaprzyjaźniliśmy się" – zaznaczyła.

Mam wrażenie, że Bartka wszyscy w Strasburgu znali, wszędzie było go pełno. Dwadzieścia lat temu przyjechał tu z Katowic z mamą. Współpracował z Parlamentem Europejskim, był tam przewodnikiem. Oprowadzał wycieczki po mieście. Pracował jako dziennikarz w lokalnych mediach, tańczył w zespole, śpiewał w chórze, organizował Festiwal Komiksu. Był aktywną osobą, otwartą na nowe pomysły, znajomości

- wspominał pan Bogusław w rozmowie z portalem.[polecam:http://niezalezna.pl/250496-ojciec-zamachowca-ze-strasburga-przyznaje-byl-pod-wplywem-propagandy-panstwa-islamskiego]

Zamachowiec został zabity przez policjantów w czwartek. Do ataku przyznało się Państwo Islamskie.

Przy Bartku czuwa jego mama. Co pewien czas idę do szpitala. Zdaję sobie sprawę, że w sprawie Bartka pozostaje jedynie modlitwa o cud

- przyznała pani Renata. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl