Olimpiada bez podnoszenia ciężarów? Przez doping

spcbrass/ http://creativecommons.org/ licenses/by-sa/2.0/

  

Może dojść do usunięcia z programu igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku podnoszenia ciężarów, jeżeli dyscyplina nie poradzi się z problemem dopingu - wynika z ustaleń podjętych podczas sesji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) w Limie.

MKOl, który zagroził Międzynarodowej Federacji Podnoszenia Ciężarów (IWF) bardzo poważnymi sankcjami, zażądał, aby do grudnia został przedstawiony nowy, skuteczny program walki z dopingiem.

"Nasze stanowisko w tej sprawie jest jasne, jeżeli federacja nie będzie sobie w stanie samodzielnie poradzić z narastającym problemem, dyscyplina będzie musiała ponieść tego konsekwencje. Nadzór nad programem walki z dopingiem będzie prowadził nie tylko MKOl, ale także Trybunał ds. Sportu w Lozannie (CAS) oraz Światowa Agencja Antydopingowa (WADA)" - zakomunikował w Limie wiceprzewodniczący MKOl Australijczyk John Coates.

W stanowisku MKOl podkreślono, że nie można tolerować sytuacji, gdy podczas tych samych zawodów sztangistów ponad połowa zwycięzców zostaje zdyskwalifikowana za stosowanie zabronionych środków.

Ustalenia sesji MKOl w Limie dotyczące dopingu w podnoszeniu ciężarów to już drugi w ostatnich dniach apel władz światowego sportu w tej sprawie. We wtorek CAS wezwał IWF do wycofania z tegorocznych mistrzostw świata w amerykańskim Anaheim dziewięciu reprezentacji narodowych najbardziej zagrożonych dopingiem.

Sprawa dotyczy reprezentacji, których zawodnicy i zawodniczki (minimum trzy osoby) podczas powtórnych badań próbek pobranych w trakcie igrzysk olimpijskich w Pekinie w 2008 i Londynie w 2012 roku zostali przyłapani na stosowaniu zabronionych środków. Chodzi o ekipy Rosji, Kazachstanu, Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Mołdawii, Ukrainy, Turcji i Chin.

Do rozpatrzenia wniosku CAS została powołana w IWF specjalna trzyosobowa komisja. Jej zadaniem jest przygotowanie stanowiska na posiedzenie komitetu wykonawczego IWF, który zbierze się w Bukareszcie w dniach 30 września - 1 października.

Jak podkreślił CAS, sprawa sankcji w stosunku do wszystkich dziewięciu państw nie jest jednoznaczna i będzie wymagała indywidualnego rozpatrzenia. W przypadku jednych ekip narodowych były bowiem tylko trzy wykryte przypadki, natomiast w innych m.in. Rosji i Kazachstanu - dziesięć.

Mistrzostwa świata zaplanowane są na przełomie listopada i grudnia w Anaheim.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Znaleziony pyton tygrysi został uśpiony

/ facebook.com/d

  

Nie udało się uratować pytona tygrysiego, którego znaleziono na drodze pomiędzy Sulejowem a Piotrkowem Trybunalskim. Gad trafił do nas w ciężkim stanie. Był mocno wychłodzony - powiedział w dziś lekarz weterynarii Gabor Kamiński.

Po przywiezieniu do kliniki został wygrzany i przygotowany do operacji

- relacjonował Kamiński. W czasie zabiegu okazało się jednak, że zwierzę ma poważne uszkodzenia wielu narządów. - Między innymi kręgosłupa, odcinka szyjnego i głowy. Nie dało się go uratować, został uśpiony - powiedział.

Zgłoszenie o znalezieniu ponad dwumetrowego pytona tygrysiego na drodze pomiędzy Sulejowem a Piotrkowem Trybunalskim otrzymała w czwartek wieczorem Fundacja Animal Rescue Polska. Jak czytamy na stronie fundacji, ranne zwierzę szukało możliwości wygrzania się na asfalcie.

- Razem z Fundacją Animal pojechałem tam w nocy, żeby ratować pytona - wyjaśnił Kamiński.

Weterynarz przypuszcza, że pyton został wyrzucony przy drodze.

Ponieważ było chłodno wąż nie mógł się przemieszczać daleko. To zwierzę z tropikalnych krajów. Przy tej temperaturze mógł przejść maksymalnie kilkaset metrów. Nie przeżyłby długo w tych warunkach. Myślę, że go ktoś wyrzucił przy parkingu, a ktoś inny zjeżdżając na parking przez przypadek go przejechał

- mówił.

Jak wyjaśnił, sekcja zwłok wykazała, że zmiany i wybroczyny na odcinku głowy i szyi oraz odcinku żołądka i jelit zwierzęcia są mniej więcej grubości opony.

- Staraliśmy go uratować. Ale dopiero jak go otworzyłem widać był jak ciężki jest stan - opowiada Kamiński. Lekarz zajmuje się egzotycznymi zwierzętami i, jak powiedział, to nie pierwszy tego typu przypadek, z jakim się zetknął. - Jeśli chodzi o węże i inne egzotyczne zwierzęta wyrzucane w Polsce to, tego typu przypadki zdarzają się dwa razy w miesiącu - stwierdził.

Według Kamińskiego problem polega na tym, że tego typu gady są u nas łatwo dostępne i niedrogie.

Mały pyton kosztuje ok. 200 zł. Dużo osób kupuje, one rosną, warunki zaczynają być niesprzyjające, bo zwierzę staje się duże, i się go pozbywają. To jest częsty proceder

- ocenił.

Kamiński podkreślił, że trzymanie zwierzęcia, zwłaszcza egzotycznego, wymaga dużej wiedzy o jego potrzebach i stworzenia mu odpowiednich warunków bytowania. Jego zdaniem osoby, które rozważają kupno np. pytona powinny poważnie się zastanowić, czy rzeczywiście są przygotowane, aby takie zwierzę mieć.

- Dorosłe samce tego gatunku dorastają do 3-4 metrów. Ale samice potrafią mieć nawet 5,5 m. - zaznaczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl