Żbik-17, czyli bojowy sprawdzian żołnierzy

/ mat. 11. pa. / http://11pa.wp.mil.pl/pl/1_1135.html

  

Już pierwszego dnia szkolenia poligonowego żołnierze 3. Dywizjonu artylerii rakietowej zostali poddani sprawdzeniu ich zgrania i współdziałania zgodnie z wojennym przeznaczeniem na poligonie w Toruniu - podaje oficjalny portal 11. Mazurskiego Pułku Artylerii.

Podczas środowych zajęć, po sprawdzeniu, uzbrojeniu i załadowaniu pocisków na wyrzutnie rakietowe WR-40 Langusta baterie ogniowe zajęły stanowiska i po kilku minutach osiągnęły gotowość do strzelania. Po wystrzeleniu 50 rakiet, wyrzutnie sprawnie opuściły stanowiska ogniowe i ukryły się przed ewentualnym ogniem przeciwnika. Wszystkie rakiety spadły w wymaganym czasie w rejonach pozorowanych celów, co udowodniło profesjonalizm żołnierzy 11. Pułku Artylerii w działaniach bojowych - czytamy na portalu.

Strzelanie odbyło się w ramach treningu kierowania ogniem pk. Żbik-17 i było kolejnym etapem przygotowującym do największego przedsięwzięcia tego roku, jakim będzie ćwiczenie taktyczne z wojskami pk. Dragon-17, które rozpocznie się 25 września br.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 11. pa.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polscy piłkarze po klęsce z Kolumbią. "Na tyle było nas stać"

Robert Lewandowski / screen z Youtube, https://www.youtube.com/watch?v=uuCg9kDAsZs

  

Tylko dwóch reprezentantów Polski zdecydowało się na rozmowę przed kamerą "na gorąco" po klęsce 0:3 z Kolumbią, bo której straciliśmy szansę na wyjście z grupy na mundialu. Robert Lewandowski przyznał

Myślę, że chyba na tyle było nas stać. Nie było tak, że przegraliśmy minimalnie. Walczyliśmy, chcieliśmy jak najlepiej, ale na ten moment nic więcej nie możemy zrobić. Myślę, że wiele rzeczy na tym mundialu nie funkcjonowało jak powinno. Samą walkę meczu się wygrywa na mundialu, a u nas tej jakości było za mało.

- powiedział po meczu Robert Lewandowski. 

Drugim rozmówcą Rafała Patyry z TVP był Maciej Rybus. On również nie tryskał dobrym humorem. Trudno bowiem mieć dobry nastrój po tak kompromitującej porażce. Jakie były jej powody?

Robili przewagę, nie raz było dwa na jeden, trzy na dwa. Pierwsze 20 minut w miarę ich wysoko łapaliśmy, później oddaliśmy pole gry i Kolumbia grała w piłkę na jeden, dwa kontakty, my nie nadążaliśmy. Wydaje mi się, że Kolumbia jest lepszym zespołem od Senegalu, gra szybciej piłką. Nie nadążaliśmy nawet, by wejść w kontakt z przeciwnikiem.

Cóż, pozostaje nam tylko mecz o honor. Historia zatoczyła koło - znów mamy powtórkę dramatu z 2002 i 2006 roku. Tylko czy tym razem stać nas na to, by pokonać przeciwnika w trzecim spotkaniu grupowym?

Źródło: TVP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl