Ważne słowa Franciszka do biskupów

Papież Franciszek / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

redakcja

Kontakt z autorem

– Biskup nie może być „panem i władcą”, musi słuchać rad – powiedział w Watykanie papież Franciszek do 114 mianowanych w ciągu roku ordynariuszy. – Nie bądźcie więźniami nostalgii za tym, by mieć odpowiedź na każdy przypadek – przestrzegł.

Audiencję w Sali Klementyńskiej papież rozpoczął od żartu. Na widok sali pełnej biskupów zapytał: „Czy to Sobór Watykański III?” – odnotowują media.

Franciszek podkreślił w przemówieniu, że biskupi nie mogą godzić się jedynie na „powtórki z przeszłości”, ale muszą mieć „odwagę postawienia pytania, czy propozycje z wczoraj są nadal ewangelicznie ważne”.

Biskup nie może być „samowystarczalny” ani „przestraszony i odizolowany” czy „samotny” – wskazywał papież. Jak wyjaśniał, jego zadanie nie może polegać na przynoszeniu własnych idei i projektów czy też „abstrakcyjnych rozwiązań”, ale na „pokornym, pozbawionym chęci odgrywania najważniejszej roli i narcyzmu” głoszeniu świadectwa związku z Bogiem i służbie Ewangelii.

Papież apelował o szczególną delikatność wobec „kultury i religijności ludu”. Powiedział, że nie można tym manipulować ani traktować jak „Kopciuszka”, którego trzeba ukryć, bo „niegodny jest wejścia na szlachetne salony koncepcji i wyższych racji wiary”. 

Trzeba umieć prowadzić dialog 
– zaznaczył.

Franciszek apelował do biskupów o dar słuchania innych, umiejętności rezygnowania ze swego punktu widzenia, gdy okazuje się stronniczy i niewystarczający, a także rozeznania konkretnej sytuacji.

To kwestia coraz ważniejsza w naszych czasach, paradoksalnie naznaczonych przez odnoszenie wszystkiego do samego siebie i ogłaszającego koniec czasów mistrzów, podczas gdy w swej samotności człowiek dalej wzywa pomocy, by zmierzyć się z dramatycznymi problemami, które go otaczają 
– ocenił papież. Podkreślał, że od biskupów wymaga się „cierpliwego i odważnego towarzyszenia” wiernym i ich wspólnotom.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Brytyjski rząd rozmawiał z Polonią…

Brytyjski rząd rozmawiał z Polonią…

Ponowne wybory w Niemczech nie rozwiążą…

Ponowne wybory w Niemczech nie rozwiążą…

Wstrząs w kopalni na Śląsku. Siedmiu…

Wstrząs w kopalni na Śląsku. Siedmiu…

Choinka z Polski już w Watykanie – WIDEO

Choinka z Polski już w Watykanie – WIDEO

Szczerba trafi na dywanik? Władze PO chcą z…

Szczerba trafi na dywanik? Władze PO chcą z…

Sprawiedliwość dla Millera i Laska. Prokuratura zajmie się smoleńskimi kłamcami

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz złożył zawiadomienie do prokuratury w związku z ujawnionymi przez telewizję Republika nagraniami z posiedzeń komisji wyjaśniającej katastrofę smoleńską. Z rozmów członków zespołu Jerzego Millera wynika, że postanowili oni wpisać do raportu, iż gen. Andrzej Błasik był w kokpicie Tu-154M, mimo że nie było na to żadnych dowodów.

To decyzja, na którą długo czekaliśmy. Od lat wiadomo, że raport Millera jest mniej wart niż papier, na którym został spisany. Zespół parlamentarny i obecna komisja pokazały, że jest w nim zawarte wiele bzdur sprzecznych z dowodami, a nawet z prawami fizyki

– mówi nam Jacek Świat, mąż zmarłej w katastrofie Aleksandry Natalli-Świat. Poseł PiS-u nie ma wątpliwości co do tego, że twórcy raportu powinni ponieść odpowiedzialność karną.

Jeszcze długa droga przed nami, ale jest pewne, że takie osoby jak Maciej Lasek powinny zostać ukarane

– twierdzi Jacek Świat.

Tymczasem jest wiele wątków, w których komisja prawdopodobnie myliła się świadomie. Jednym z nich może być wyliczenie przeciążenia (g), które działało na samolot. W raporcie Millera pojawia się wartość 100 g. Tymczasem według wyliczeń ekspertów nie może być to więcej niż 1,5–2 g. Nadal nie wiadomo, na jakiej podstawie wartość została wpisana do raportu. Przez lata Maciej Lasek i Jerzy Miller uciekali od tego pytania. Nie wykonali również postanowienia sądu, który nakazał im odpowiedzieć na pytania redakcji „Nowego Polskiego Show”.

Prawdopodobnie więc informacja została zmyślona, podobnie jak sprawa obecności gen. Andrzeja Błasika w kokpicie Tu-154M.

Cały tekst w dzisiejszej „Gazecie Polskiej Codziennie”

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl