Manewry Ryś-17 rozpoczęte

/ mat. 2.BZ. / http://2bz.wp.mil.pl/pl/4_803.html

  

W środę żołnierze 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej oraz wydzielonych pododdziałów z innych jednostek wojskowych rozpoczęli ćwiczenie pod kryptonimem Ryś-17, stanowiące preludium do największych tegorocznych manewrów wojskowych Dragon-17 - informuje 2. Brygada Zmechanizowana w Złocieńcu.

Liczne pododdziały, zarówno 12. SDZ, jak również z innych jednostek wojskowych uroczyście rozpoczęły udział w ćwiczeniu Ryś-17 w kilku miejscach północno–zachodniej Polski. Ćwiczenie to będzie ostatnim sprawdzianem skrupulatnego przygotowywania żołnierzy do największego wyzwania szkoleniowego w tym roku, z jakim zmierzy się Wojsko Polskie. 

Na uroczystej zbiórce zorganizowanej na poligonie drawskim dowódca 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej gen. dyw. Rajmund T. Andrzejczak przedstawiając kierownictwo ćwiczenia omówił zasadnicze cele manewrów i zadania, stojące przed kierownictwem oraz głównym ćwiczącym - 2. Brygadą Zmechanizowaną Legionów ze Złocieńca.

Ćwiczenie Ryś-17 jest częścią dużego przedsięwzięcia szkoleniowego, jakim będzie ćwiczenie Dragon-17. Pamiętajcie, że naszym zadaniem jest być zawsze gotowym do tego, do czego nas Ojczyzna przygotowuje i do tego, czego od nas wymaga w czasie pokoju, kryzysu i w czasie wojny - przyznał  generał Andrzejczak, cytowany przez oficjalny portal 2. BZ

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 2.BZ.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ojciec Pio przewidział wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową? "Kazał zachować listy od kardynała"

Św. Ojciec Pio / By thierry ehrmann - https://www.flickr.com/photos/home_of_chaos/9571285250, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=35266049

  

Czyżby Ojciec Pio miał intuicję o tym, co wydarzyło się podczas konklawe w październiku 1978 roku? – zastanawiał się kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. dla czcicieli Stygmatyka, odprawionej w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Według osobistego sekretarza Jana Pawła II, miałby o tym świadczyć fakt, że słynny kapucyn poprosił współbraci, by zachowali listy wysyłane do niego przez młodego biskupa Karola Wojtyłę.

W homilii kard. Dziwisz przypomniał związki Jana Pawła II ze św. Ojcem Pio. Przywołał m.in. spowiedź młodego księdza Karola Wojtyły u charyzmatycznego zakonnika w czasie jego studiów rzymskich. Mówił również o korespondencji w sprawie „chorej na chorobę nowotworową osoby”, w której bp Wojtyła prosił o. Pio o modlitwę, a potem, gdy okazało się, że operacja jest niepotrzebna, dziękował włoskiemu kapucynowi.

O. Pio nigdy nie odpowiedział na listy bp. Wojtyły.

- Jest natomiast pewne, że Ojciec Pio przekazał listy swoim współbraciom mówiąc, by je zachowali. Czyżby miał intuicję o tym, co wydarzyło się po latach, podczas konklawe w październiku 1978 roku?

 – zastanawiał się kard. Dziwisz, dodając, że sam Jan Paweł II nigdy nie potwierdził, by Ojciec Pio wypowiedział się wprost o jego wyborze na Stolicę św. Piotra w Rzymie.

Wieloletni sekretarz Jana Pawła II wspominał również, że Ojciec Święty bardzo interesował się procesem beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym Ojca Pio i zdawał sobie sprawę z wielkiego pragnienia wielu ludzi na całym świecie, by Ojciec Pio został wyniesiony do chwały ołtarzy.

Hierarcha nawiązał ponadto do 100. rocznicy otrzymania stygmatów przez św. Ojca Pio, które nazwał „dramatycznym przełomem w jego życiu”.

- Jak wiemy, stało się ono źródłem wielkiego cierpienia Ojca Pio, zarówno fizycznego, jak i duchowego. Ale stało się także źródłem jego niezwykłego apostolstwa oraz oddziaływania na wspólnotę Kościoła, i to oddziaływanie nadal trwa i zatacza coraz szerszy krąg

 – podkreślił.

Źródłem cierpień zakonnika były jednak, zdaniem kaznodziei, nie tylko stygmaty, ale również podejrzenia i niezrozumienie ze strony niektórych ludzi Kościoła. Jak podkreślał, Ojciec Pio całą swoją ufność złożył w Bogu, inaczej, po ludzku sądząc, nie udźwignąłby takiego doświadczenia.

- Wiemy, jaki lęk budziły w nim stygmaty, których do końca nie mógł ukryć. Przeżywał je w duchu wielkiego upokorzenia. Ale ufność i nadzieja złożona w Bogu nie pozwoliły się mu zamknąć w sobie. Stawał się człowiekiem i kapłanem dla innych

 – wspominał.

- Święty i pokorny kapucyn z Pietrelciny uczy nas, jak powinniśmy utożsamiać się z Chrystusem i żyć dla Chrystusa

 – wskazał kard. Dziwisz.

 

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl