Sędziowska wojenka. W „Iustitii” skoczyli sobie do gardeł

/ Piotr Galant/Gazeta Polska

  

Nerwowo zrobiło się w sędziowskich szeregach. Do końca września zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” zdecyduje, czy wystąpić o usunięcie z szeregów stowarzyszenia sędziego Dariusza Drajewicza. Chodzi o przyjęcie nominacji ministra Zbigniewa Ziobry, który powołał Drajewicza na na wiceprezesa Sądu Okręgowego w Warszawie.

Spór wewnątrz Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” narasta już od dłuższego czasu. Atmosferę podgrzała dodatkowo informacja o tym, że Joanna Bitner (członek „Iustiti”) została we wtorek powołana przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę na nowego prezesa Sądu Okręgowego - po tym, gdy w poniedziałek wygasła kadencja poprzedniej prezes.

Z najnowszych informacji Sądu Okręgowego w Warszawie wynika, że minister Ziobro, na podstawie przepisów przejściowych nowej ustawy o sądach, we wtorek odwołał wiceprezesów SO: Beatę Najjar, Marię Dudziuk i Ewę Malinowską. Z kolei w środę, na wniosek prezes Bitner, minister powołał na wiceprezesów sędziów: Małgorzatę Iwonę Szymkiewicz-Trelkę, Dariusza Dąbrowskiego i Dariusza Drajewicza (członka „Iustitii”).

Cała sytuacja nie spodobała się kolegom innym sędziom z „Iustitii”. 12 sierpnia w życie weszła nowelizacja Prawa o ustroju sądów powszechnych, która m.in. zwiększyła uprawnienia ministra. Odstąpiła od modelu powoływania i odwoływania prezesów oraz wiceprezesów sądów apelacyjnych i okręgowych przez ministra po uzyskaniu opinii zgromadzeń ogólnych sądów. Przepis przejściowy ustawy przewiduje, że prezesi i wiceprezesi sądów „mogą zostać odwołani przez ministra sprawiedliwości, w okresie nie dłuższym niż 6 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy” - bez zachowania wymogów w niej określonych, czyli m.in. bez uzasadnienia. Stowarzyszenie „Iustitia” apelowało do sędziów, by „nie przyjmowali stanowisk po wyrzuconych w tym trybie prezesach”.

Przyjęcie nominacji przez sędziego będącego członkiem stowarzyszenia wywołało błyskawiczną reakcję. „Iustitia” rozważa wniosek o usunięcie ze stowarzyszenia sędziego Drajewicza. Zarząd będzie rozważał taki wniosek, a jego decyzja ma zapaść do końca września.

- Będziemy się zastanawiać, jakie konsekwencje wyciągnąć wobec członków „Iustitii”, którzy zajęli miejsca osób odwołanych - wbrew naszemu stanowisku, żeby tak nie robić - oświadczył sędzia Bartłomiej Przymusiński z zarządu „Iustitii”.

Według niego sprawa sędziego Drajewicza to prawdopodobnie pierwszy taki przypadek. Dodał, że podstawą wyciągnięcia konsekwencji może być złamanie celów działania stowarzyszenia.

- Uważamy, że ta ustawa narusza odrębność władzy sądowniczej, a do celów działania naszego stowarzyszenia należy dbanie o jej zachowanie – zaznaczył sędzia Przymusiński.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

TOTALNA obłuda! Stołeczna ławeczka Rafała Trzaskowskiego... tylko dla wybranych

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

O tym, że Rafał Trzaskowski jest człowiekiem-wpadką, przekonujemy się coraz częściej. Tym razem jednak kandydata PO nieco poniosło. Zamiast rozmawiać z niewygodnym oponentem postanowił... wyrzucić go ze swojej słynnej ławeczki.

Patryk Jaki przyzwyczaił nas do tego, że na swoich spotkaniach z mieszkańcami Warszawy odpowiada na pytania każdego zainteresowanego tematem, nawet jeśli sam zadający je odbiega od meritum, jest z innej opcji politycznej, czy zwyczajnie przyszedł robić zadymę.

Być może, w przeciwieństwie do Trzaskowskiego, nie boi się trudnych sytuacji i umie wyjść z nich obronną ręką. Tak było w przypadku, który opisywaliśmy niedawno na portalu niezalezna.pl, kiedy to podczas spotkania Patryka Jakiego z warszawiakami pojawił się pewien lewicowy dziennikarz.

Dwa miesiące temu Michał Pytlik, publicysta "Krytyki Politycznej" i jednocześnie aktywista partii Razem, opublikował na swoim profilu na Facebooku film, w którym ostro krytykuje Patryka Jakiego, przypominając, jak twierdził - "fakty" - dotyczące rzekomo szkodliwej działalności polityka. Pytlik twierdził m.in., że Jaki w Opolu "już dawno zbudował własny układ". Film lewackiego aktywisty udostępniali na swoich profilach politycy PO. Na spotkaniu z mieszkańcami Warszawy, kandydat Zjednoczonej Prawicy "wywołał do tablicy" oszczercę i... koncertowo zdemaskował jego kłamstwa.

Tymczasem okazuje się, że kontrkandydat Jakiego - Rafał Trzaskowski - nie tylko nie umie stanąć twarzą w twarz ze swoimi oponentami, ale w dodatku nie przejawia podstawowych zasad kultury. Tym razem... wyrzucił ze swojej ławeczki jednego z zainteresowanych rozmową gości:

Internauci zareagowali ostro:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl