Kolejne osoby podejrzane o pranie brudnych pieniędzy

/ abw.gov.pl

  

Cztery kolejne osoby zostały zatrzymane w ramach śledztwa dot. prania brudnych pieniędzy i wyłudzeń podatku VAT. Dotyczy to fikcyjnego obrotu paliwami. Skarb Państwa mógł stracić 122 mln zł. W tej sprawie zarzuty postawiono już 22 osobom.

Postępowanie toczy się pod nadzorem Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, której szef prok. Piotr Kowalczyk poinformował, że doszło do zatrzymania czterech osób.

Posiedzenia sądu odbyły się w środę. Sąd uwzględnił trzy nasze wnioski o areszt

- dodał.

Wobec trzech osób sąd zastosował tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy, wobec jednej dozór policyjny.

Zatrzymań dokonali funkcjonariusze delegatur Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w ramach dużego śledztwa dotyczącego prania brudnych pieniędzy i wyłudzeń podatku VAT. Jak podała ABW, w wyniku przestępczego procederu Skarb Państwa stracił ponad 122 mln zł.

Rzecznik ABW Stanisław Żaryn powiedział, że zatrzymani prali pieniądze pochodzące z wyłudzeń podatku od towarów i usług VAT, dokonywanych za pośrednictwem podmiotów nabywających paliwa od dostawców z UE.

Podmioty te pozorowały sprzedaż paliwa do kolejnych podmiotów, poprzez wystawianie poświadczających nieprawdę faktur VAT. W wyniku tego procederu spółki nieprowadzące własnej działalności gospodarczej, a jedynie wystawiające nierzetelne deklaracje VAT, unikały płacenia należnego podatku

- poinformował Żaryn.

Jak podano, ABW dokonała też przeszukań i zabezpieczono gotówkę w kwocie 700 tys. zł oraz samochód osobowy o wartości 300 tys. zł. W tej sprawie zarzuty postanowiono już 22 osobom.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ojciec Pio przewidział wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową? "Kazał zachować listy od kardynała"

Św. Ojciec Pio / By thierry ehrmann - https://www.flickr.com/photos/home_of_chaos/9571285250, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=35266049

  

Czyżby Ojciec Pio miał intuicję o tym, co wydarzyło się podczas konklawe w październiku 1978 roku? – zastanawiał się kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. dla czcicieli Stygmatyka, odprawionej w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Według osobistego sekretarza Jana Pawła II, miałby o tym świadczyć fakt, że słynny kapucyn poprosił współbraci, by zachowali listy wysyłane do niego przez młodego biskupa Karola Wojtyłę.

W homilii kard. Dziwisz przypomniał związki Jana Pawła II ze św. Ojcem Pio. Przywołał m.in. spowiedź młodego księdza Karola Wojtyły u charyzmatycznego zakonnika w czasie jego studiów rzymskich. Mówił również o korespondencji w sprawie „chorej na chorobę nowotworową osoby”, w której bp Wojtyła prosił o. Pio o modlitwę, a potem, gdy okazało się, że operacja jest niepotrzebna, dziękował włoskiemu kapucynowi.

O. Pio nigdy nie odpowiedział na listy bp. Wojtyły.

- Jest natomiast pewne, że Ojciec Pio przekazał listy swoim współbraciom mówiąc, by je zachowali. Czyżby miał intuicję o tym, co wydarzyło się po latach, podczas konklawe w październiku 1978 roku?

 – zastanawiał się kard. Dziwisz, dodając, że sam Jan Paweł II nigdy nie potwierdził, by Ojciec Pio wypowiedział się wprost o jego wyborze na Stolicę św. Piotra w Rzymie.

Wieloletni sekretarz Jana Pawła II wspominał również, że Ojciec Święty bardzo interesował się procesem beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym Ojca Pio i zdawał sobie sprawę z wielkiego pragnienia wielu ludzi na całym świecie, by Ojciec Pio został wyniesiony do chwały ołtarzy.

Hierarcha nawiązał ponadto do 100. rocznicy otrzymania stygmatów przez św. Ojca Pio, które nazwał „dramatycznym przełomem w jego życiu”.

- Jak wiemy, stało się ono źródłem wielkiego cierpienia Ojca Pio, zarówno fizycznego, jak i duchowego. Ale stało się także źródłem jego niezwykłego apostolstwa oraz oddziaływania na wspólnotę Kościoła, i to oddziaływanie nadal trwa i zatacza coraz szerszy krąg

 – podkreślił.

Źródłem cierpień zakonnika były jednak, zdaniem kaznodziei, nie tylko stygmaty, ale również podejrzenia i niezrozumienie ze strony niektórych ludzi Kościoła. Jak podkreślał, Ojciec Pio całą swoją ufność złożył w Bogu, inaczej, po ludzku sądząc, nie udźwignąłby takiego doświadczenia.

- Wiemy, jaki lęk budziły w nim stygmaty, których do końca nie mógł ukryć. Przeżywał je w duchu wielkiego upokorzenia. Ale ufność i nadzieja złożona w Bogu nie pozwoliły się mu zamknąć w sobie. Stawał się człowiekiem i kapłanem dla innych

 – wspominał.

- Święty i pokorny kapucyn z Pietrelciny uczy nas, jak powinniśmy utożsamiać się z Chrystusem i żyć dla Chrystusa

 – wskazał kard. Dziwisz.

 

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl