Rusza kampania społeczna Warto Bezgotówkowo – finał w październiku

art

Kontakt z autorem

Obrót bezgotówkowy przynosi wymierne korzyści konsumentom, przedsiębiorcom, administracji publicznej i całej gospodarce. Obsługa rozliczeń bezgotówkowych zajmuje ponad dwukrotnie mniej czasu niż gotówkowych. Aby promować płatności przelewem, telefonem i kartą, 12 września zainaugurowano kampanię społeczną „Warto Bezgotówkowo”, pod patronatem honorowym Ministerstwa Rozwoju oraz Ministerstwa Finansów.

Celem kampanii, zainicjowanej przez Koalicję na Rzecz Obrotu Bezgotówkowego i Mikropłatności, koordynowanej przez Warszawski Instytut Bankowości, jest upowszechnianie wiedzy o korzyściach bezgotówkowych form płatności wśród osób indywidualnych oraz firm i instytucji akceptujących płatności. W kampanii Warto Bezgotówkowo będziemy zachęcać Polaków do aktywnego korzystania z płatności bezgotówkowych. Dla konsumentów i dla przedsiębiorców oznaczają one oszczędność czasu, większe bezpieczeństwo i wygodę.

Chcemy wzmacniać nasze przewagi oraz zachęcać Polaków do korzystania z nowych technologii, w tym transakcji elektronicznych. Nowoczesne technologie cyfrowe decydują o innowacyjności i konkurencyjności gospodarki, o czym mówimy w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju – podkreśla wiceminister rozwoju Tadeusz Kościński. Ministerstwo Rozwoju niedługo skieruje do konsultacji społecznych projekt ustawy o zmianie ustawy w związku z rozwojem płatności elektronicznych, którego celem jest upowszechnienie płatności bezgotówkowych. Zależy nam na jak najszerszym dotarciu z informacją o korzyściach, które wynikają z obrotu bezgotówkowego. Dlatego zapraszamy do udziału w kampanii „Warto Bezgotówkowo” – dodaje.

Tegoroczna edycja kampanii obejmować będzie akcję informacyjno-edukacyjną i indywidualne aktywności partnerów.  Podczas tygodnia płatności bezgotówkowych, w terminie 16 – 20 października br.,  klienci mogą liczyć na szereg akcji promocyjnych.

– Według badań już jedna czwarta Polaków nie nosi w portfelu gotówki, dwie trzecie uważa, że płacenie kartą i smartfonem jest wygodniejsze. Klienci banków mają w swoich portfelach ponad 30 mln kart debetowych i 5 mln kart kredytowych. Coraz chętniej korzystają z bankowości internetowej i mobilnej, a także z płatności smartfonem – mówi Włodzimierz Kiciński, Przewodniczący Koalicji na Rzecz Obrotu Bezgotówkowego i Mikropłatności – Wierzę, że szersze upowszechnianie płatności elektronicznych przyniesie ogromne korzyści nie tylko konsumentom, ale całej gospodarce – dodaje.  

Przedsiębiorcy, którzy korzystają z terminali płatniczych, potwierdzają pozytywny związek między bezgotówkową formą płatności a wynikami sprzedażowymi. Obsługa rozliczeń bezgotówkowych zajmuje akceptantowi o wiele mniej czasu.

Do kampanii już teraz przyłączyło się ponad 100 firm i instytucji. Są to między innymi banki, organizacje kartowe, uczelnie, samorządy terytorialne oraz media. Do udziału zapraszamy wszystkie podmioty zainteresowane upowszechnianiem płatności bezgotówkowych. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie internetowej www.WartoBezgotowkowo.pl

- Banki od dłuższego czasu współpracują z sektorem publicznym. Najlepszymi przykładami tej współpracy jest szybkie i sprawne umożliwienie składania za pośrednictwem systemów bankowości elektronicznej wniosków w ramach rządowego programu Rodzina 500 plus czy powołanie Bankowego Centrum Cyberbezpieczeństwa – mówi Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich – Startująca właśnie kampania w zakresie wspierania obrotu bezgotówkowego to kolejny przykład takiej kooperacji – dodaje.

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Ekspert ostrzega: Aktywność Rosjan w…

Ekspert ostrzega: Aktywność Rosjan w…

Ks. Tyrała: Muzyka ma być językiem…

Ks. Tyrała: Muzyka ma być językiem…

Makabryczna zbrodnia sprzed 15 lat. Czterech…

Makabryczna zbrodnia sprzed 15 lat. Czterech…

Nowelizacja budżetu na 2017 rok opublikowana…

Nowelizacja budżetu na 2017 rok opublikowana…

Zapadł wyrok ws. komercyjnego…

Zapadł wyrok ws. komercyjnego…

Ekspert ostrzega: Aktywność Rosjan w cyberprzestrzeni jest bardzo znacząca

/ ilustracja na podst. Kurious i geralt; pixabay.com / Creative Commons CC0

„Nawet jeżeli dane kampanie hakerskie wymierzone są w instytucje biznesowe czy państwowe, to ich skutki mogą odczuć również zwykli obywatele”- wyjaśnia ekspert Instytutu Kościuszki i radca prawny JFTC NATO kmdr por. Wiesław Goździewicz. Podkreśla on również, że aktywność Rosjan w cyberprzestrzeni jest ostatnio bardzo duża.

- Nawet jeżeli dane kampanie hakerskie wymierzone są w instytucje biznesowe czy państwowe, to w konsekwencji ich skutki mogą odczuć również zwykli obywatele. Tego typu ataki mają bardzo różny charakter - od najprostszych działań o charakterze kryminalnym, poprzez bardziej zaawansowane działania mające na celu ograniczanie funkcjonalności niektórych serwisów internetowych, a także rozpowszechnianie propagandy. Mogą to być również regularne operacje cybernetyczne, mające na celu wpływanie na decyzje polityczne lub preferencje wyborcze obywateli danych państw - podkreślił ekspert.

Jako przykłady ostatniego działania podał informacje opublikowane przez FBI dotyczące zaangażowania rosyjskich hakerów we wpływanie na przebieg procesu wyborczego w trakcie ostatnich wyborów prezydenckich w USA czy raporty opublikowane przez francuskie władze bezpieczeństwa, dotyczące prób ingerencji hakerskich w wybory prezydenckie we Francji.
Goździewicz przyznał, że aktywność Rosjan w cyberprzestrzeni jest bardzo znacząca.

- Nikt nie ukrywa, że w 2008 r. polskie serwisy rządowe padły ofiarą zmasowanych kampanii typu DDoS, czyli zdalnych operacji mających na celu ograniczenie funkcjonalności czy zalanie serwerów odpowiedzialnych za funkcjonowanie rządowych serwisów internetowych taką liczbą zapytań, żeby doprowadzić do ich przeciążenia. Wiązano tę działalność hakerską ze wsparciem, którego Polska udzieliła Gruzji, podczas krótkiej wojny, która miała miejsce w tym roku, a dotyczyła północnej Abchazji - przypomniał ekspert.

Zaznaczył, że wykorzystywanie komputerów czy sieci komputerowych zlokalizowanych w innych państwach jest często używane przez hakerów do maskowania ich faktycznego zaangażowania.

- Jeżeli bezpośrednim źródłem ataku jest np. sieć komputerowa w Wenezueli, to wiadomo, że pierwsze kroki informatyków śledczych będą skierowane tę stronę. Tymczasem w Wenezueli może być zlokalizowany jedynie zbiór zainfekowanych komputerów, często wykorzystywanych bez wiedzy ich właścicieli do przeprowadzania operacji cybernetycznych m.in. kampanii DDoS - wyjaśnił Goździewicz.

Wśród przykładów uciążliwości takiego działania dla zwykłych użytkowników sieci ekspert przywołał atak hakerski z 2016 r., którego skutkiem było poważne ograniczenie funkcjonalności serwisów o globalnym zasięgu, takich jak Amazon czy eBay.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl