Zagadka Junckera

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zaproponował likwidację stanowiska prezydenta Europy. Tak, tego, jak głosi PO, od czasu Jana Pawła II najważniejszego, jakie piastował człowiek zrodzony na ziemiach polskich. Ten, który tyle złego widzi w rządach PiS-u, likwidując stanowisko szefa Rady Europejskiej, by połączyć je z funkcją szefa KE, chce pozbawić pracy Donalda Tuska.

Więcej, uważa, że ani on, ani Tusk nie powinien do nowego urzędu aspirować. „Nie jest to propozycja personalna ani dla mnie, ani dla Donalda Tuska”. To, że skromnie mówi, iż nową funkcją nie jest w przyszłości zainteresowany, to pół biedy. Ale dlaczego wykreśla także platformianego króla Europy? Fasadowość działań polityków PO, fikcja ich pozycji, kompetencji i przydatności w życiu publicznym znalazła niespodziewany, międzynarodowy wymiar. Nie należy jednak wątpić, że Niemcy Tuskowi stratę tę jakoś wynagrodzą. Chyba że kompromitujące go fakty płynące choćby z afery Amber Gold to uniemożliwią. A może to coraz bardziej kłopotliwa jego przeszłość zaważyła na deklaracji Junckera i jest elegancką formą pozbycia się szemranej postaci z pierwszej linii? Pewnie nie, ale w razie czego plan jest gotów.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze opinie
Pogarda dla szarego człowieka

Pogarda dla szarego człowieka

Supertwardziele

Supertwardziele

Kolonizacja kulturowa

Kolonizacja kulturowa

Paradoks Merkel

Paradoks Merkel

Uważajmy na chińskie inwestycje

Uważajmy na chińskie inwestycje

Pogarda dla szarego człowieka

Tak jak się zobowiązaliśmy, przystępujemy do głębokiej reformy sądownictwa. Od ludzi, z którymi spotykam się podczas dyżurów poselskich, wiem, że bardzo na nią liczą. Nie możemy ich zawieść. Jesteśmy zdeterminowani, by funkcjonowanie sądów uzdrowić. Mimo oporu totalnej opozycji broniącej postkomunistycznego systemu. Biada tym, którzy z tej wojny totalnej się wyłamują.

Przekonała się o tym prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, przedstawiając własny projekt ustawy o SN-ie zawierający elementy proponowane przez PiS, np. wprowadzenie Izby Dyscyplinarnej, która ukróciłaby bezkarność przedstawicieli tej nadzwyczajnej kasty. Ten pozytywny sygnał, że środowiska sędziowskie zaczynają dostrzegać potrzeby zmian, został natychmiast zagłuszony jazgotem przedstawicieli kasty. Stowarzyszenie „Iustitia” nie zostawiło na projekcie ani jego autorce suchej nitki. W tym sporze opozycji nie chodzi o zmianę ustaw tak, by sądy lepiej działały dla dobra szarego człowieka. Chodzi o ochronę nadzwyczajnej kasty – nie tylko sędziowskiej, ale szerzej – postkomunistycznej, której członkowie uważają się za właścicieli kraju.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl