Węgry nie zrzekną się suwerenności na rzecz UE

/ flickr.com/Cancilleria del Ecuador/CC BY-SA 2.0

redakcja

Kontakt z autorem

Węgry będą nadal walczyć z kwotowym systemem przyjmowania ubiegających się o azyl – powiedział minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto. Szef węgierskiej dyplomacji dodał, że nie podziela poglądu, że mniejsza suwerenność państw członkowskich umacnia Unię Europejską.

Według ministra rezygnacja z dalszych pełnomocnictw narodowych nie jest właściwym podejściem. 

Zdecydowanie nie podzielam poglądu, że im mniej suwerenności na poziomie państw członkowskich, tym silniejsza będzie UE 

– oznajmił Szijjarto w wywiadzie przeprowadzonym przez Reuters.

Dodał, że sferą, w której Węgry opowiadają się za wspólnym stanowiskiem unijnym jest obronność, gdyż istnienie europejskiej armii wzmocniłoby państwa członkowskie z korzyścią dla całej wspólnoty.

Jednakże polityka podatkowa powinna pozostać w gestii państw członkowskich, ponieważ decyduje ona o konkurencyjności

- ocenił. Węgry mają obecnie jeden z najniższych podatków dochodowych od osób fizycznych w UE (15 proc.), a podatek dochodowy od osób prawnych wynosi zaledwie 9 proc.

Pytany, czy Węgry zgodziłyby się na wspólnego ministra finansów i wspólny budżet UE, odparł: 

Myślę, że gdyby był taki scenariusz, to początkowo dotyczyłby on tylko strefy euro, a ponieważ my nie należymy do strefy euro, kwestia ta zostałaby rozstrzygnięta bez pytania nas o zdanie.

Szijjarto zaprzeczył, by Węgry i Polska były izolowane w UE oraz by Słowacja i Czechy odsuwały się od nich w Grupie Wyszehradzkiej.

Jest wiele prób rozbicia V4, ale żadna z nich nie skończy się powodzeniem 

– oznajmił.

Dodał, że Grupa Wyszehradzka zdecydowanie stoi na stanowisku odrzucania kwot relokacyjnych po ubiegłotygodniowym spotkaniu szefów dyplomacji V4 w Estonii. „

Wszyscy zapewnili pozostałych, że będziemy walczyć i nie zmienimy swego stanowiska w sprawie nielegalnych imigrantów i kwot. Zawsze będziemy walczyć przeciwko obowiązkowym kwotom i nigdy nie będziemy kryć naszego zdania, że nielegalna imigracja stanowi dla Europy ogromne zagrożenie, i takie będzie nasze stanowisko, niezależnie od wywieranych na nas nacisków 

– dodał szef węgierskiej dyplomacji.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Krzysztof Skowroński prezesem SDP

Krzysztof Skowroński prezesem SDP

Rozpoczęły się Góralskie Rekolekcje –…

Rozpoczęły się Góralskie Rekolekcje –…

Szturm na więzienie - odbito więźniów…

Szturm na więzienie - odbito więźniów…

Kara za blokowanie numerów alarmowych

Kara za blokowanie numerów alarmowych

Rzymskie restauracje zaprosiły ubogich na…

Rzymskie restauracje zaprosiły ubogich na…

Japonia głównym odbiorcą polskiego puchu z gęsi

/ ulleo

- Rocznie na japoński rynek trafia ponad 100 ton polskiego puchu z gęsi. Japonia jest największym jego odbiorcą. Polski puch jest najlepszy na świecie - zapewnił prezes Fundacji Hodowców Polskiej Białej Gęsi Andrzej Klonecki.

- Polski puch jest wyjątkowy, Japończycy powiedzieli mi w zaufaniu, że zrobili porównanie puchu gęsiego z całego świata i okazało się, że polski jest najlepszy, najbardziej sprężysty. Można go prać i nie traci swoich właściwości

- wyjaśnił Klonecki. Dodał, że w Japonii kołdra z polskiego puchu może kosztować nawet 20 tys. zł.

Ponadto polski puch jest śnieżno-biały, lżejszy niż inne i zapewnia lepszą izolację termiczną, a poza tym jest skubany ręcznie, co także wpływa na jego nadzwyczajne właściwości - zaznaczył szef Fundacji.

Jego zdaniem, nasz puch zawdzięcza swoje właściwości sposobowi chowu gęsi. W Polsce najwięcej hoduje się gęsi tzw. owsianej, czyli pochodzącej z Kołudy Wielkiej, gdzie powstał genotyp polskiej gęsi. Nazywa się ją "owsianą", bo karmiona jest owsem, który zawiera cenne mikroelementy. Gęsi przebywają na wolnym wybiegu, żyjąc bezstresowo, a to wpływa na ich upierzenie.

Według danych Ministerstwa Rolnictwa w ubiegłym roku do Japonii z Polski trafiło ok. 100 ton puchu na kwotę 9,6 mln euro, a w pierwszych trzech kwartałach tego roku - 72,5 tys. ton o wartości 6,9 mln euro. Ponadto jest on sprzedawany do wielu krajów na świecie, m.in. do Stanów Zjednoczonych, na Tajwan i do Niemiec.

Najważniejsze są jednak gęsi, to drób, którego mięso ma same zalety - przekonywał Klonecki. - Jest smaczne i ma dużą zawartość białka, większą niż inne gatunki mięsa, ponadto bardzo cenny jest tłuszcz z gęsi, który zawiera mnóstwo nienasyconych kwasów tłuszczowych - wyliczył. Przyznał jednak, że na razie jego spożycie w Polsce jest niewielkie.

Sytuacja się jednak zmienia - zapewnia prezes Fundacji:

- Do niedawna cała produkcja trafiała na niemieckie stoły, teraz już ponad 10 proc. wyhodowanych gęsi jest zjadane w kraju. Pomaga temu promocja, przez kilka lat prowadzona była pod hasłem "polska gęsina na świętego Marcina", co ma zachęcać do tego, by na Święto Niepodległości narodowym daniem była gęś.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl