Irakijczycy zatrzymani przy polskiej granicy

/ twitter.com/printscreen

  

Niemiecka policja zatrzymała 40 Irakijczyków, którzy nielegalnie przedostali się do Niemiec przez granicę z Polską w okolicach Łęknicy. Imigranci przyznali, że w okolice przejścia granicznego ciężarówką przywieźli ich przemytnicy.

Policja przystąpiła do akcji po otrzymaniu sygnału od taksówkarza, że przemieszczająca się po szosie w Bad Muskau na piechotę grupa obcokrajowców prosiła go o zawiezienie do Berlina lub Frankfurtu. Podczas akcji, w której wykorzystano także śmigłowiec, funkcjonariusze natknęli się na kilka grup migrantów.

Irakijczycy są prawdopodobnie członkami jednej rodziny. Wszyscy - mężczyźni, kobiety i dzieci - są w dobrym stanie zdrowia.

Rzecznik policji w Goerlitz Michael Engler powiedział, że obecnie trwa ustalanie tożsamości zatrzymanych. Po zakończeniu tej procedury migranci zostaną przekazani najbliższej placówce Federalnego Urzędu Migracji i Uchodźców.

Engler wyraził zdziwienie, że pomimo wspólnych patroli polsko-niemieckich tak duża grupa migrantów mogła niepostrzeżenie przekroczyć granicę.

Policjanci przesłuchują zatrzymanych, by zdobyć informacje dotyczące przemytników. Z zeznań wynika, że cała grupa przyjechała ciężarówką z Turcji. Engler wyjaśnił, że zatrzymani na granicy migranci nie są odsyłani do Polski.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zwrot w sprawie spotkania Trump-Kim?

/ flickr.com/Gage Skidmore/creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

  

Prowadzimy bardzo produktywne rozmowy z Koreą Płn. na temat przywrócenia planowanego spotkania na szczycie - napisał na Twitterze wczoraj wieczorem prezydent USA Donald Trump. Władze Korei Płd. nie kryją radości z powodu wznowienia rozmów - pisze agencja AFP.

Trump zaznaczył w swym tweecie, że "jeśli tylko dojdzie do szczytu, to jest wysoce prawdopodobne, że odbędzie się on w Singapurze, w zaplanowanym wcześniej terminie 12 czerwca, chociaż - jeśli zajdzie taka potrzeba - ta data może być przesunięta w czasie".

Tweet Trumpa potwierdził jego deklarację złożoną wcześniej w rozmowie z dziennikarzami w Waszyngtonie. W niespełna 24 godziny po odwołaniu szczytu z Koreą Płn. Trump powiedział mediom, że spotkanie z Kim Dzong Unem może się odbyć w planowanym terminie; "chcielibyśmy, aby tak się stało" - dodał.

Zobaczymy, co się stanie. Rozmawiamy z nimi. Może to nawet być 12 (czerwca)

- powiedział.

Dodał, że na zorganizowaniu szczytu zależy również stronie północnokoreańskiej.

Pjongjang sygnalizował po odwołaniu szczytu, że jest gotów do rozwiązywania problemów z USA "kiedykolwiek i jakkolwiek" - przypominają agencje.

Oświadczenie Trumpa spotkało się z entuzjastyczną reakcją Seulu.

Jesteśmy szczęśliwi, że w kominku, przy którym toczą się rozmowy amerykańsko-północnokoreańskie znów pojawił się żar. Z wielką uwagą przypatrujemy się przebiegowi tych rozmów

- powiedział dziś rano, rzecznik Błękitnego Domu, czyli oficjalnej siedziby prezydenta Korei Płd.

Prezydent Trump odwołał szczyt, który miał się odbyć 12 czerwca w Singapurze, w czwartek w opublikowanym przez Biały Dom liście do przywódcy Korei Płn. Kim Dzong Una.

Amerykański przywódca podkreślił, że był zmuszony do odwołania spotkania "z powodu ogromnego gniewu i otwartej wrogości" w oświadczeniu Korei Północnej.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl