Grecja: gazem łzawiącym w protestujących górników

/ Ντουντούκα, φτώχεια και φιλότιμο of Athens Indymedia/Badseed; creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.en

  

Grecka policja użyła gazu łzawiącego przeciwko ponad 100 pracownikom Eldorado Gold protestującym przed ministerstwem energii w Atenach. Górnicy obawiają się utraty miejsc pracy w związku z możliwym wstrzymaniem przez ich firmę działalności w Grecji.

Ponad 100 pracowników Eldorado Gold w żółtych kamizelkach zebrało się pod budynkiem ministerstwa w środę rano, rozwijając transparent z napisem "Okupacja" i skandując "Ręce precz od kopalni". Niektórzy z górników wdarli się na teren ministerstwa, blokując drzwi obrotowe. Policja użyła wobec protestujących gazu łzawiącego.

Jak poinformował dziennik "Financial Times", w poniedziałek kanadyjska firma Eldorado Gold zagroziła wstrzymaniem wszystkich operacji na terytorium Grecji, jeżeli ich spółka nie otrzyma "w ciągu kilku dni" kluczowych urzędowych zezwoleń na inwestycje w kopalniach złota Skouries oraz Olympias na Półwyspie Chalcydyckim (Chalkidiki).

Kanadyjska spółka zatrudnia w Grecji ok. 2,4 tys. osób. Według zapewnień przedstawicieli firmy, w kopalniach, które są jednymi z największych zagranicznych inwestycji w kraju, zatrudnienie ma znaleźć dodatkowo 1,2 tys. osób.

Przeciwko przedsięwzięciom Eldorado Gold protestują lokalni mieszkańcy, którzy boją się, że kopalnie zniszczą lasy, skażą ziemię i uderzą w branżę turystyczną na półwyspie na północy Grecji.

Jak zauważa agencja Reutera, Syriza, partia premiera Aleksisa Ciprasa, stanowczo sprzeciwiała się inwestycjom przed wygranymi przez nią wyborami parlamentarnymi w 2015 r. Obecnie rząd popiera te przedsięwzięcia, ale stawia warunek, że muszą być one "rozsądne środowiskowo i gospodarczo". Zarzuca równocześnie Eldorado Gold wywieranie politycznej presji i wskazuje, że potrzebuje więcej informacji od firmy, a rozbieżności między stronami powinien rozstrzygnąć sąd arbitrażowy.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To przeraża Donalda Tuska. Oj... tych kilka faktów popsuje humor „Królowi Europy”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W rozmowie z naszą reporterką poseł Iwona Arent z PiS zwraca uwagę na to, że Donald Tusk, doskonale wie, jak wyglądało państwo polskie za rządów jego ekipy z PO-PSL. To właśnie ta wiedza panicznie przeraża byłego premiera. „Dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia” - podkreśla poseł Iwona Arent.

Według poseł Arent posiedzenia komisji ds. Amber Gold widać wyraźnie, że to za czasów rządów Donalda Tuska i ekipy PO-PSL doprowadzono do sytuacji, w której nagminnie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

- Te komisje śledcze, które dzisiaj funkcjonują, pokazują, że za czasów Donalda Tuska - on był odpowiedzialny jako premier za funkcjonowanie instytucji państwowych i urzędów - one nie funkcjonowały. Doprowadzały do sytuacji, gdzie ludzie mogli prać brudne pieniądze, mogli nie płacić podatków. Wychodzi na to, że w Gdańsku był raj podatkowy. Nie trzeba było jechać na Cypr czy gdzieś indziej szukać, tylko w Gdańsku wystarczyło. Za to odpowiedzialny jest tak naprawdę Donald Tusk – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się z kolei do lamentu przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” w związku z reformą sądownictwa, poseł Iwona Arent przypomina, jak wyglądała sędziowska niezależność w czasach rządów PO-PSL.

- Sąd i prokuratury były niezależne. Sędziowie byli niezależni, a w piłkę nożną - jak Lechia Gdańsk grała - to regularnie spotykał się pan premier ówczesny Donald Tusk z sędziami, z prokuratorami razem w VIP-owskim sektorze sobie siedzieli. Tak wyglądały wtedy te niezależne właśnie sądy. Przypomnijmy Sędzia Milewski - „Sędzia na telefon”, który wykonywał polecenia - wydawało mu się, że to była osoba od premiera Donalda Tuska... Tak wyglądało państwo polskie za czasów rządów Tuska. Dlatego dzisiaj... to co powiedział Donald Tusk, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, bo to pokazuje degrengoladę ówczesnej władzy, a dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia – uważa poseł Iwona Arent.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl