Kard. Nycz po powrocie z Rumunii: To, że katolicy są tam w mniejszości, wyzwala w nich nowe energie

Kardynał Kazimierz Nycz / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

– To, że katolicy są w mniejszości, w stosunku do prawosławnych, których jest około 85 procent, a także do protestantów czy nawet niewierzących, wyzwala w nich nowe energie, zarówno w wiernych świeckich, jak i w księżach – mówił po powrocie z Rumunii kardynał Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski odwiedził diecezję Iași (Jassy) na zaproszenie jej biskupa Petru Gherghel’a. Spotkał się również z Polonią oraz miejscowym duchowieństwem.

Wizyta rozpoczęła się od spotkania z księżmi diecezji Iași. W seminarium duchownym kardynał Nycz przewodniczył mszy świętej na zakończenie dorocznego, trzydniowego zjazdu formacyjnego księży wokół adhortacji „Amoris Laetitia”. Metropolita warszawski mówił do rumuńskich księży, o tym, co najważniejsze w życiu kapłana.

Troska o zbawienie to absolutny priorytet powołania kapłańskiego i działania Kościoła
– podkreślał w homilii. Zaznaczył też, że Jezus oczekuje od kapłanów: troski o zbawienie ludzi, przyprowadzanie ich do Chrystusa i Kościoła. 

Do tego dochodzi świadectwo o osobistej więzi kapłana z Jezusem. Wszystko inne jest dodatkiem. Wiemy, że ksiądz nie musi być ekspertem od budownictwa, finansów, przecież ma od tego odpowiednio przygotowanych wiernych w parafii 
– dodawał. 

Podczas spotkania z księżmi kard. Nycz postawił też trudną diagnozę dotyczącą przyszłości Kościoła.

Niewątpliwie, nadszedł taki czas, gdy będziemy łowić nie siecią, tylko na wędkę, pojedynczo. Ksiądz musi dziś wychodzić i szukać ludzi, prowadząc ich do Kościoła. Nie może czekać, jak kiedyś, z założonymi rękoma 
– zaznaczał.

Ważnym punktem wizyty metropolity warszawskiego w Rumunii były msze i spotkania z udziałem Polaków zamieszkujących tereny historycznej Bukowiny. Kardynał Nycz poświęcił po remoncie kościół w Arbore oraz konsekrował ołtarz, podobnie było w Moarze. Natomiast w Nowym Sołońcu hierarcha przewodniczył uroczystej mszy świętej z okazji dożynek oraz wziął udział w prezentacji plonów i wyrobów regionalnych. Były to – jak opowiadał metropolita warszawski – prawdziwie polskie dożynki dla całej Bukowiny, ponieważ zwyczaj ten nie jest znany w Rumunii.

W miejscowości Kaczyka, nazywanej ze względu na wielonarodowość i wielowyznaniowość „Bukowiną w pigułce”, kard. Nycz odwiedził ponad stuletnią bazylikę wybudowaną przez misjonarzy z Krakowa oraz tamtejszy Dom Polski, gdzie działa stowarzyszenie Polaków. 

Odwiedziłem prawie wszystkie parafie i miejscowości, w których żyją Polacy. Trzy całe polskie wioski oraz inne, gdzie Polacy mieszkają zgodnie z Rumunami od dwustu lat. Sami mówią po polsku, ich dzieci mówią po polsku i mają język polski w szkołach. A także w kościołach msza święta jest odprawiana po polsku 
– opowiadał kard. Nycz po powrocie z Bukowiny. – To piękny region, podobny trochę do naszego Beskidu Niskiego i okolic Wadowic – zauważył.

Metropolita warszawski zwrócił także uwagę na fenomen mniejszości katolickiej w Rumunii, która stanowi niecałe pięć procent ludności. 

To, że katolicy są w mniejszości, w stosunku do prawosławnych, których jest około 85 procent, a także do protestantów czy nawet niewierzących, wyzwala w nich nowe energie, zarówno w wiernych świeckich, jak i w księżach. Mniejszość ma to do siebie, że mobilizuje wszystkich. W diecezji Iași, gdzie leży Bukowina – a rozmawiałem z biskupem i widziałem w kościołach – ponad 70 procent ludzi chodzi w niedzielę do kościoła. Pod tym względem wiara jest pielęgnowana, pewnie też pogłębiana, ale też swoje duże znaczenie ma wiara w rodzinach polskich 
– podkreślił kardynał Nycz.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: archwwa.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie zawiadomienie do prokuratury ws. publikacji Sczerby

/ twitter.com/screenshot

  

W związku z ujawnieniem danych personalnych policjantów Komendant Główny Policji nadinsp. Jarosław Szymczyk złoży zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury - zapowiedział rzecznik KGP Mariusz Ciarka.

Sprawa ma związek m.in. z wpisem posła Michała Szczerby (PO), który podał na Twitterze dane osobowe policjanta, który według niego pobili jednego z protestujących w piątek pod Sejmem.

Ujawnienie danych personalnych szeregowych policjantów, którzy dbają o porządek, a następnie wywołanie tym fali hejtu i gróźb kierowanych do dzieci, do bliskich, najbliższych policjantów jest niespotykana. Dlatego Komendant Główny Policji w tej sprawie polecił zebrać wszelkie materiały dowodowe związane z ujawnionymi na portalach społecznościowych wpisami, groźbami kierowanymi w stosunku do najbliższych policjantów i składa zawiadomienie o przestępstwie do prokuratury.

- powiedział Ciarka podczas konferencji prasowej.

Jak podkreślił, od osób publicznych, jakimi są posłowie wymaga się znacznie więcej niż od zwykłych obywateli, ponieważ ich świadomość prawna powinna być dużo większa.

Nie może być i nie ma przyzwolenia na to, aby nasi policjanci i ich rodziny były narażone na niebezpieczeństwo.

- dodał.

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl