Powstał pierwszy włoski samochód elektryczny

/ paulbr75

  

We Włoszech zaprezentowano pierwszy wyprodukowany całkowicie w tym kraju samochód elektryczny. Powstał w Apulii na południu, w dawnej fabryce wózków przemysłowych, przeznaczonej do zamknięcia.

Małe auto o nazwie Tua (twoja) jest, jak podkreślają media, wynikiem determinacji załogi, która nie mogła pogodzić się z zamknięciem upadającego zakładu i perspektywą utraty pracy.

Samochód wykonany w całości z aluminium waży 600 kg i może przejechać 200 km po jednym załadowaniu. Twórcy auta zapowiedzieli, że trafi na rynek do lata przyszłego roku.

W dawnej fabryce wózków w rejonie Bari, niegdyś światowego lidera w tej dziedzinie, ma pracować przy produkcji 440 robotników, wśród których 200-osobowa wcześniej zatrudniona tam załoga.

Walka o uratowanie firmy trwała sześć lat. W 2011 r. jego właściciel ogłosił zamiar zamknięcia fabryki w Apulii i zwolnienia załogi. Straty zakładu wyniosły 23 mln euro. Produkcję postanowiono przenieść do Hamburga. Na znak protestu robotnicy zajęli fabrykę, w której znajdowały się maszyny i wózki o łącznej wartości 12,5 mln euro.

W 2015 r. okupowaną fabryką zainteresował się amerykański fundusz inwestycyjny, który postanowił j a uratować.

Podpisał umowy m.in. z Ministerstwem Rozwoju Gospodarczego. W ratowanie zakładu zaangażowały się też władze regionu Apulia. Ogłoszono wtedy, że produkowane tam będą tanie samochody z silnikiem elektrycznym.

Oficjalna prezentacja prototypu auta odbyła się na targach w Bari.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Oto idealny przepis na "leminga" - ZOBACZ film z młodym zwolennikiem totalnej opozycji

/ VSRao

  

Przepis na stworzenie leminga jest w zasadzie bardzo prosty. Wystarczy posadzić go przed telewizorem z włączoną stacją TVN i już po jakimś czasie będziemy mieli pierwsze rezultaty. Aby utrwalić efekty, włóżmy mu jeszcze w ręce odpowiedni polskojęzyczny tygodnik i leming wyjdzie nam jak malowany. Jak wygląda? Zobaczcie sami!

Powtarzanie haseł i sloganów przez osoby niepotrafiące wyciągać samodzielnych wniosków i dokonywać własnych ocen rzeczywistości, w jakiej się poruszają, nie jest niczym nowym. Wręcz przeciwnie - zjawisko nasila się z zaskakującą siłą.

Przekonała się o tym dziennikarka TVP Info, która zadała pytanie przypadkowemu przechodniowi. To, co usłyszała, być może ją zaskoczyło, ale nas, niestety, nie dziwi wcale. 

Zobaczcie sami:

Komentarze mówią same za siebie:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl