Polacy stawiają na samodoskonalenie

/ pixabay.com

  

Doskonalenie kompetencji zawodowych i samorozwój na gruncie osobistym stały się nieodłączną częścią pracy menadżera. Inwestycje kadry zarządzającej w wiedzę i umiejętności przekładają się na wyniki firmy, pozwalają nadążać za rynkiem i dają dobry przykład innym pracownikom. Coraz więcej polskich menadżerów jest tego świadomych, dlatego zapotrzebowanie na tego typu usługi rośnie.

Samorozwój w biznesie jest kluczowym elementem pracy nad sobą. Im więcej pracy, tym większe przełożenie na biznes. Przedsiębiorcy w Polsce bardzo chętnie chodzą na szkolenia i rozwijają się, ponieważ w tym zakresie istnieje wysoka świadomość. Praca nad sobą przekłada się na zarządzanie czasem, na samodyscyplinę i samorozwój - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Krzysztof Sadecki, finansista i analityk biznesowy.

Z ubiegłorocznego badania „Motywacje menadżerów 2016”, które firma ARC Rynek i Opinia przeprowadziła na zlecenie Bigram, IDEA!Human Capital oraz Legg Mason, wynika, że największe przełożenie na satysfakcję z pracy niezmiennie mają czynniki finansowe. Jednak oprócz wynagrodzenia dla 67 proc. menadżerów ważnym motywatorem jest też możliwość rozwoju zawodowego.

Rozwój w biznesie jest fundamentalny. Jeśli nie znamy najnowszych metod, technik, strategii i nie wiemy, jak efektywnie dotrzeć do klienta, zostajemy w tyle. Konkurencja stosuje nowe rozwiązania i technologie dotyczące obsługi klienta i sprzedaży. Rozwój w biznesie dąży do tego, żebyśmy mieli lepsze usługi, lepsze efekty i żebyśmy skuteczniej docierali do klienta docelowego – mówi Łukasz Milewski, prezes firmy szkoleniowej Milewski i Partnerzy.

Nowe trendy w marketingu, sprzedaży oraz rozwój technologiczny w każdej z branż powodują, że menadżerowie muszą stale podnosić swoje umiejętności zawodowe, żeby nadążać za rynkiem. Z drugiej strony kompetencje menadżerów przekładają się na wyniki i konkurencyjność firmy oraz kulturę całej organizacji. Pracownicy zachęceni tym, że kadra menadżerska inwestuje w samorozwój, będą bardziej skłonni sami się dokształcać i poszerzać kwalifikacje, ponieważ przykład idzie z góry.

Jak wskazuje Hays Poland, na podstawie badań przeprowadzonych pod koniec ubiegłego roku, sukces firmy jest w dużej mierze uzależniony od wypracowania u pracowników i menadżerów nawyku ciągłego doszkalania się. Dlatego każdy menadżer i szef zespołu powinien mieć opracowaną indywidualną ścieżkę samorozwoju. Powinni też nieustannie zachęcać pracowników do samorozwoju i podnoszenia kompetencji.

Człowiek, który się rozwija, dąży do tego, aby osiągać coraz lepsze efekty. Nie spoczywa na laurach, a co za tym idzie – stara się osiągać jak najlepsze rezultaty – dodaje Łukasz Milewski.

Ze względu na szeroką ofertę szkoleń i konferencji branżowych, rosnącą popularność coachingu czy dużą dostępność fachowej literatury i magazynów tematycznych dokształcanie się i inwestycje w samorozwój nie są obecnie ani kosztowne, ani czasochłonne. Krzysztof Sadecki zwraca też uwagę na to, że dokształcanie umiejętności zawodowych jest równie ważne jak kształcenie kompetencji miękkich i samorozwój na gruncie osobistym.

Nie bez przyczyny mówi się, że czas to pieniądz. Jeżeli odpowiednio poukładamy swój czas, emocje, psychikę i poznamy swoje kompetencje, będziemy wiedzieli, w jakich obszarach się rozwijać – mówi Krzysztof Sadecki.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: newseria.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl