PiS złoży do prokuratury wniosek ws. willi Jaruzelskiego

/ colasito77; commons.wikimedia.org/wiki/File:Wojciech_Jaruzelski_2009.JPG

redakcja

Kontakt z autorem

- W sprawie willi przy ul. Ikara, w której mieszkał Wojciech Jaruzelski, złożymy wniosek do prokuratury, zwłaszcza w kontekście zwrotu, o który starają się właściciele - zapowiedział poseł PiS, członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji Paweł Lisiecki.

Lisiecki zaznaczył, że przedstawiciele komisji weryfikacyjnej będą zastanawiać się, czy jest możliwość zajęcia się tą sprawą przez komisję, ze względu na fakt, że w przypadku willi nie było decyzji zwrotowej.

"Będziemy składali sprawę do prokuratury po to, aby ją wyjaśnić, zwłaszcza w kontekście tego, że miasto stołeczne Warszawa mogłoby zapłacić jeszcze ponad 0,5 mln zł osobom, które starają się w tej chwili o zwrot, w związku z tym de facto miasto traciłoby podwójnie"

- powiedział.

Dopytywany, czy w jego opinii komisja mogłaby zająć się sprawą willi przy ul. Ikara, odpowiedział, że według niego ta sprawa wykracza poza możliwości komisji, stąd wniosek do prokuratury.

Lisiecki mówił, powołując się na informacje przekazane radnemu PiS Jackowi Ozdobie przez warszawski ratusz, że willa przy ul. Ikara została odebrana zasłużonej dla II RP rodzinie Przedpełskich na podstawie dekretu Bieruta. W 1971 r. odmówiono przekazania nieruchomości, mimo że ubiegali się oni o to. Jak dodał, w 1998 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) stwierdziło nieważność decyzji odmawiającej zwrotu willi Przedpełskim. Jednak - jak podkreślił Lisiecki - w 2000 r. SKO na wniosek gen. Jaruzelskiego ponownie zajęło się decyzją dotyczącą zwrotu willi i zawiesiło postępowanie do dziś.

"To pozwoliło na to, żeby miasto stołeczne Warszawa w 2012 r. zamieniło użytkowanie wieczyste na własność dla pana gen. Jaruzelskiego, czym ostatecznie pozbawiło państwa Przedpełskich możliwości odzyskania tej nieruchomości"

- stwierdził.

W sierpniu br. Wojskowe Biuro Historyczne przedstawiło szefowi MON Antoniemu Macierewiczowi dokumenty dotyczące willi przy ul. Ikara 5, w której mieszkał gen. Wojciech Jaruzelski. Wynika z nich m.in., że nieruchomość w sierpniu 1972 r. przejął Wojskowy Stołeczny Zarząd Budynków Mieszkalnych.

WBH udostępniło skan jednego z dokumentów. Z jego treści wynikało, że nieruchomość to dwukondygnacyjny budynek o powierzchni 120 m kw. wraz z ogrodem. "Przekwaterowania zamieszkałych w tym budynku pięciu rodzin wojsko dokonało we własnym zakresie" - napisano. Pod dokumentem podpisany był główny kwatermistrz Wojska Polskiego gen. Mieczysław Obiedziński, adresatem był przewodniczący prezydium stołecznej Rady Narodowej. Wojciech Jaruzelski wprowadził się do willi w 1973 r., a w 1979 r. odkupił ją od Skarbu Państwa.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Ekspert ostrzega: Aktywność Rosjan w…

Ekspert ostrzega: Aktywność Rosjan w…

Ks. Tyrała: Muzyka ma być językiem…

Ks. Tyrała: Muzyka ma być językiem…

Makabryczna zbrodnia sprzed 15 lat. Czterech…

Makabryczna zbrodnia sprzed 15 lat. Czterech…

Nowelizacja budżetu na 2017 rok opublikowana…

Nowelizacja budżetu na 2017 rok opublikowana…

Zapadł wyrok ws. komercyjnego…

Zapadł wyrok ws. komercyjnego…

Ekspert ostrzega: Aktywność Rosjan w cyberprzestrzeni jest bardzo znacząca

/ ilustracja na podst. Kurious i geralt; pixabay.com / Creative Commons CC0

„Nawet jeżeli dane kampanie hakerskie wymierzone są w instytucje biznesowe czy państwowe, to ich skutki mogą odczuć również zwykli obywatele”- wyjaśnia ekspert Instytutu Kościuszki i radca prawny JFTC NATO kmdr por. Wiesław Goździewicz. Podkreśla on również, że aktywność Rosjan w cyberprzestrzeni jest ostatnio bardzo duża.

- Nawet jeżeli dane kampanie hakerskie wymierzone są w instytucje biznesowe czy państwowe, to w konsekwencji ich skutki mogą odczuć również zwykli obywatele. Tego typu ataki mają bardzo różny charakter - od najprostszych działań o charakterze kryminalnym, poprzez bardziej zaawansowane działania mające na celu ograniczanie funkcjonalności niektórych serwisów internetowych, a także rozpowszechnianie propagandy. Mogą to być również regularne operacje cybernetyczne, mające na celu wpływanie na decyzje polityczne lub preferencje wyborcze obywateli danych państw - podkreślił ekspert.

Jako przykłady ostatniego działania podał informacje opublikowane przez FBI dotyczące zaangażowania rosyjskich hakerów we wpływanie na przebieg procesu wyborczego w trakcie ostatnich wyborów prezydenckich w USA czy raporty opublikowane przez francuskie władze bezpieczeństwa, dotyczące prób ingerencji hakerskich w wybory prezydenckie we Francji.
Goździewicz przyznał, że aktywność Rosjan w cyberprzestrzeni jest bardzo znacząca.

- Nikt nie ukrywa, że w 2008 r. polskie serwisy rządowe padły ofiarą zmasowanych kampanii typu DDoS, czyli zdalnych operacji mających na celu ograniczenie funkcjonalności czy zalanie serwerów odpowiedzialnych za funkcjonowanie rządowych serwisów internetowych taką liczbą zapytań, żeby doprowadzić do ich przeciążenia. Wiązano tę działalność hakerską ze wsparciem, którego Polska udzieliła Gruzji, podczas krótkiej wojny, która miała miejsce w tym roku, a dotyczyła północnej Abchazji - przypomniał ekspert.

Zaznaczył, że wykorzystywanie komputerów czy sieci komputerowych zlokalizowanych w innych państwach jest często używane przez hakerów do maskowania ich faktycznego zaangażowania.

- Jeżeli bezpośrednim źródłem ataku jest np. sieć komputerowa w Wenezueli, to wiadomo, że pierwsze kroki informatyków śledczych będą skierowane tę stronę. Tymczasem w Wenezueli może być zlokalizowany jedynie zbiór zainfekowanych komputerów, często wykorzystywanych bez wiedzy ich właścicieli do przeprowadzania operacji cybernetycznych m.in. kampanii DDoS - wyjaśnił Goździewicz.

Wśród przykładów uciążliwości takiego działania dla zwykłych użytkowników sieci ekspert przywołał atak hakerski z 2016 r., którego skutkiem było poważne ograniczenie funkcjonalności serwisów o globalnym zasięgu, takich jak Amazon czy eBay.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl