Gospodarka o obiegu zamkniętym nowym wyzwaniem dla samorządów i firm

Beata Staszków, prezes zarządu Związku Pracodawców Polska Miedź, fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Maksymalne wykorzystanie odpadów powstałych w wyniku użytkowania różnych produktów, a następnie ponowne ich przerabianie w procesie recyklingu to istota gospodarki cyrkularnej (o obiegu zamkniętym, tzw. GOZ). Na temat jej stosowania w naszym kraju dyskutowano podczas jednej z ostatnich debat Forum Gospodarczego w Krynicy.

 

Ta nowa koncepcja gospodarcza realizowana jest w całej Unii Europejskiej. Wymaga wdrożenia nowych procesów planowania i zarządzania, zarówno na szczeblu krajowym, jak i lokalnym (samorządowym), a także przedsiębiorstwach, zwłaszcza w tych największych. Uczestniczący w debacie poseł Andrzej Maciejewski (Kukiz ’15), szef sejmowej komisji samorządu terytorialnego, poinformował o planowanym do rozpatrzenia przez jego komisję rządowym projekcie zasad GOZ. W jego opinii nadszedł czas na konstruktywne działanie, aby tę gospodarkę traktować w kategoriach biznesowych. – Recykling przynosi zyski, a także możliwości rozwojowe. Przy tym GOZ nie powinna być przeregulowana rozmaitymi, zbyt szczegółowymi przepisami – zauważył poseł.

Zdaniem Wojciecha Kozaka, wicemarszałka woj. małopolskiego, należy zwrócić szczególną uwagę na wdrażanie selekcji odpadów w gospodarstwach domowych. – Odzyskiwanie aluminium poprzez ponowne przetwarzanie zużytych puszek jest 6-krotnie tańsze od ich  produkcji od nowa – stwierdził. Wskazał, że dla promocji GOZ ważne jest także, by odpowiednio edukować zarówno dzieci, jak i najstarsze pokolenie (Uniwersytety Trzeciego Wieku). W opinii marszałka ostatnie lata przyniosły zmiany na lepsze w zakresie gospodarki odpadami w gospodarstwach domowych. – Np. liczba dzikich wysypisk śmieci w lasach uległa radykalnemu zmniejszeniu – dodał.

Beata Staszków, prezes zarządu Związku Pracodawców Polska Miedź, jako przykład praktycznych działań największych polskich przedsiębiorstw na rzecz gospodarki cyrkularnej wskazała działania prowadzone  przez KGHM. – Dobry przykład GOZ w KGHM Polska Miedź stanowi produkcja odpadów z kruszyw i wykorzystywanie ich w bieżącej produkcji. – dodała. Firma w ramach „Wspólnego Przedsięwzięcia CuBR” we współpracy z NCBR przyznała już łącznie 150 mln zł na wsparcie badań naukowych oraz prac rozwojowych dla przemysłu metali nieżelaznych. Dofinansowanie uzyskały w sumie 21 projekty. Dzięki wsparciu z CuBR powstało m.in. innowacyjne rozwiązanie technologiczne do procesu odmiedziowania żużla w procesie zawiesinowego otrzymywania miedzi.

Jak dodała, dbałość o otoczenie społeczne wpisuje się w opublikowaną w maju br. zaktualizowaną strategią na lata 2017–2021, z perspektywą do 2040 r. KGHM zobowiązał się m.in. do tworzenia programów i inicjatyw mających na celu minimalizację wpływu na środowisko poprzez redukcję  zwiększenie efektywności energetycznej, czy zarządzanie odpadami i rekultywację terenów po zamknięciu kopalń., Ponadto firma zakłada wzmacnianie „efektywności zasobów”. – Ludzie na co dzień wolą stosować surowce pierwotne, a nie wtórne, jednak trzeba to zmienić w obecnych czasach, gdy produkujemy tak wiele odpadów – uważa Staszków.  

W opinii Beaty Staszków potrzebna jest większa aktywizacja samorządów, które nie powinny mieć większych obaw o straty dla środowiska przy udostępnianiu wolnych terenów pod inwestycje tak dużym firmom, jak KGHM, znanych z przestrzegania zasad CSR i dbałości o ekologię. – Zdarza się, że samorządy blokują takie „czyste” inwestycje, a przecież stanowią one szansę na rozwój zarówno dla danej firmy, jak i dla lokalnej społeczności, a nie zagrożenie – zakończyła.

 

Relacja powstała we współpracy z KGHM Polska Miedź

 

Autor m.p.

 

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Małgorzata Wassermann ujawnia: Nikt wcześniej nie dociekał skąd Marcin P. wiedział, że interesuje się nim ABW

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

„To już kolejny świadek, który o tym mówi, że Marcin P. już w pierwszej rozmowie posługuje się faktem, że u niego pracuje Michał Tusk” - mówi szefowa sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold. Według Małgorzaty Wassermann wszystko zaczyna układać się w „pewną całość”. Jak dowiedział się portal niezalezna.pl, komisja śledcza rozważy, czy w związku z zachowaniem przesłuchiwanej dziś teściowej założyciela Amber Gold, nie złożyć wniosku o ukaranie świadka za odmowę składania zeznań.

Przed komisją śledczą ds. Amber Gold zeznawał były szef parabanku Finroyal Andrzej K., który mówił, że sugerował Marcinowi P. albo współpracę, albo przejęcie Finroyal przez Amber Gold.

- Zacznę od dwóch faktów, które komisji są znane, a opinii publicznej może nie. Pierwsza sprawa, to jest to, że pan Marcin P. powiedział panu Andrzejowi K., że pozostaje w zainteresowaniu ABW. Jest istotne, od kiedy on miał wiedzę, że pozostaje w zakresie zainteresowania służb, co jest tak na marginesie bardzo ciekawe. To wynika z protokołów. My to wiemy. To jest niesamowite, ale nikt tego wątku nigdy nie pogłębiał. To znaczy, nikt nie dociekał, skąd on miał tę wiedzę i z kim się nią dzielił – mówi Małgorzata Wassermann.

Kolejny wątek na który zwraca uwagę szefowa komisji śledczej to brak jakiegokolwiek sensownego uzasadnienia transakcji przelania Andrzejowi K. docelowo dwunastu milionów przez Marcina P.

- Pan Andrzej K. nie jest w stanie w żaden sposób uzasadnić tej transakcji [...] Dzisiaj stawiam pytanie, czy to po prostu nie było czyste pranie pieniędzy [...] Macie państwo świadomość, że opowieści pana Andrzeja K. o jego prężnie działającej firmie nie zasługują na wiarę w żadnym wypadku.  Trzecia sprawa - i to jest już kolejny świadek, który o tym mówi - Marcin P. w pierwszej rozmowie posługuje się faktem, że u niego pracuje Michał Tusk. Czyli nie polegają na prawdzie te zeznania, w których mówiło się, że nikt o tym nie wiedział, ani nie był to dla niego parasol ochronny. To po prostu się układa w pewną całość. - podkreśla szefowa komisji śledczej ds. Amber Gold.

 Ponadto w rozmowie z naszą reporterką Małgorzata Wassermann podkreśla, że Marcin P. W pewnym momencie zaczął przewalać spore sumy pieniędzy.

- My wiemy, że zaczął on przelewać pieniądze w tym momencie, gdy było jasne, że jego firma idzie ku upadkowi. To były te miesiące, który organy państwa polskiego dały mu na to szybkie upłynnienie i wyprowadzenie tych pieniędzy. Tak na ten moment ja to widzę. Nie mówię, że nie zmienię zdania, jak poznam cały materiał dowodowy, ale musicie państwo przyznać, to jest kolejna osoba, która bez jakiegokolwiek zapowiedzenia, bez czegokolwiek... bez sprawdzenia przychodzi do Marcina P, a on jej w cudowny sposób przelewa miliony. [...] Ktoś był gwarantem tych transakcji. Ktoś te transakcje po prostu pilotował i nikt mi nie wmówi, że przychodzi z ulicy, jeden czy drugi pan i mówi, że chciałby mu sprzedać 15 mln euro długu, a Marcin P. mówi, „to jest dla mnie bardzo dobry interes, przeleję panu 12 milionów”. - podkreśla Małgorzata Wassermann.

Odnosząc się do przesłuchania teściowej Marcina P. szefowa komisji śledczej ds. Amber Gold nie wyklucza złożenia wniosku o ukaranie świadka za odmowę składania zeznań.

Jak już informowaliśmy przesłuchanie Danuty Jacuk-Plichty było dość specyficzne.

- Czy świadek pobrała z tytułu stosunku pracy 576 836 zł i 37 groszy? – usłyszała pytanie podczas dzisiejszego przesłuchania Danuta Jacuk-Plichta, teściowa założyciela Amber Gold Marcina P.
- O matko... – tylko tyle wydusiła z siebie kobieta, której przy ogłoszeniu sumy własnych „zarobków” opadła szczęka. Dosłownie.  - Nie odpowiem na to pytanie, ponieważ nie chcę ani sobie, ani bliskim mi osobom zrobić krzywdy .


CZYTAJ WIĘCEJ: Szef Amber Gold zszokował nawet swoją teściową Z wrażenia opadła jej szczęka. WIDEO
 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Będą poprawki PiS do ustaw o KRS i SN?

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości przyznaje, że partia nie wyklucza poprawek do prezydenckich projektów ustaw o KRS i SN. „Nas kosmetyka nie interesuje - chcemy zmian strukturalnych i kadrowych” - mówiła Beata Mazurek.

Na antenie TVP Info rzeczniczka PiS pytana była o przedstawione przez prezydenta Andrzeja Dudę projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym.

- Nie wykluczamy poprawek do prezydenckich projektów ustaw o KRS i SN. Nas kosmetyka nie interesuje - chcemy zmian strukturalnych i kadrowych, bo bez zmian kadrowych uważamy, że ta reforma nie przyniesie oczekiwanego nie tylko przez nas, ale przede wszystkim przez Polaków, którzy mają styczność z wymiarem sprawiedliwości, skutku - mówiła na antenie TVP Info Beata Mazurek.

Jej zdaniem propozycje dziś przedstawione „otwierają dyskusję”, jednak zwróciła uwagę na potrzebę jak najszybszej realizacji zapowiedzi reformy sądownictwa.

- Tak naprawdę czekamy też na to, co zobaczymy jutro, bo dzisiaj poznaliśmy kilka aspektów tych ustaw, o których mówił pan prezydent, ale nie znamy szczegółów. Chociażby nie wiemy, jakie kryteria będą decydowały o tym, że pan prezydent zdecyduje się na to, by niektórym sędziom, którzy ukończyli 65. lat, dać możliwość dalszego orzekania czy też nie. Chcieliśmy i chcemy gruntownej reformy wymiaru sprawiedliwości, która skutecznie wyeliminowałaby nieprawidłowości i spowodowałaby, że wymiar sprawiedliwości byłby pozytywnie oceniany przez Polaków. Mamy przekonanie, że porozumienie między nami a panem prezydentem zostanie osiągnięte, bo tutaj nie chodzi o to, kto będzie bardziej zadowolony - czy my, czy pan prezydent - tu chodzi o to, żeby znaleźć taki kompromis, który skutecznie zapewni to, o czym mówiliśmy w kampanii wyborczej. Nie wykluczamy przedłożenia poprawek. Dzisiaj za wcześnie jest mówić, czy będziemy mówić o poprawkach, ani jakich, ponieważ nie znamy całości projektów ustaw - ani jednej, ani drugiej. Wszystko zależy od tego, jaką decyzję podejmie Marszałek, prezydium Sejmu – mówiła Beata Mazurek.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl