Szlachetna paczka poszukuje wolontariuszy

/ pixabay.com

  

100 dni przed finałem Szlachetnej Paczki wciąż poszukiwani są wolontariusze, którzy chcą wziąć udział w akcji. Dotąd zgłosiły się 4 tysiące, potrzeba jeszcze 10 tysięcy chętnych.

Szlachetna Paczka to ogólnopolski projekt pomocy rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej, realizowany przez Stowarzyszenie Wiosna. Paczki są przekazywane raz w roku, przed świętami Bożego Narodzenia. Po raz pierwszy akcja została zorganizowana w Krakowie w 2000 r., kiedy grupa studentów duszpasterstwa akademickiego prowadzonego przez ks. Jacka Stryczka obdarowała 30 ubogich rodzin. W ramach ubiegłorocznej XVI edycji Szlachetnej Paczki pomoc o łącznej wartości ponad 47 mln zł trafiła do blisko 19 tys. rodzin w całej Polsce.

Do 30 września musimy zrekrutować blisko 14 tysięcy wolontariuszy w 800 lokalizacjach na terenie całej Polski, inaczej nie uda nam się dotrzeć z pomocą do wszystkich potrzebujących - poinformowała Małgorzata Kopciuch, specjalista ds. mediów Szlachetnej Paczki.

Te 4 tys. wolontariuszy to tylko kropla w morzu potrzeb - dodała.

Kopciuch powiedziała, że bez wolontariuszy - których zadaniem jest docieranie do konkretnych rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji i określenie, jaki rodzaj pomocy jest dla nich najlepszy - nie ma Szlachetnej Paczki.

Osobiste spotkanie służy temu, by przekazana pomoc była naprawdę mądra, czyli dała rodzinie szansę na realną poprawę sytuacji i wyjście z biedy. Wolontariusze wspierają także darczyńców, pomagając im przygotować paczki z dedykowaną pomocą dla wybranych przez nich rodzin w potrzebie - wyjaśniła.

Żeby zostać wolontariuszem Szlachetnej Paczki należy wejść na stronę www.superw.pl i wypełnić formularz zgłoszeniowy. Następnie odbyć rozmowę kwalifikacyjną i odbyć jednodniowe szkolenie. Chętni mogą zgłaszać się do 30 września.

Jak poinformowała Kopciuch, w najbliższy wtorek we wszystkich miastach wojewódzkich w Polsce odbędą się "Studniówki" Szlachetnej Paczki - specjalne happeningi pod pomnikami powstańców i bohaterów narodowych. Dodała, że wybór miejsca nie jest przypadkowy, gdyż "pomniki mają podkreślać związek z historią oraz to, że wolontariusze Szlachetnej Paczki nie rekonstruują historii, ale ją tworzą".

Nie musi być wojny, by zmobilizować idealistów. Gdy była wojna, idealiści zostawali powstańcami. Kiedy jest pokój szukają jedności i tego, co rozwija. To jest nowa odsłona tego samego idealizmu, tylko w innych czasach. Nasi wolontariusze to tacy współcześni powstańcy - napisał w komunikacie ks. Jacek Stryczek, prezes Stowarzyszenia Wiosna.

Tegoroczny finał akcji, podczas którego paczki dotrą do rodzin, odbędzie się 9-10 grudnia.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl