Rząd przyjął projekt zmian w ochronie zdrowia psychicznego

/ geralt

Rada Ministrów przyjęła w czwartek projekt nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia psychicznego i niektórych innych ustaw. Zakłada on m.in. konieczność monitorowania pomieszczeń, w których przetrzymywane są osoby, wobec których stosuje się środek przymusu bezpośredniego w postaci izolacji.

Przygotowany przez ministra zdrowia projekt zakłada ponadto, że przyjęcie do domu pomocy społecznej osoby bez jej zgody, a za zgodą jej przedstawiciela ustawowego, wymagać będzie orzeczenia sądu opiekuńczego o skierowaniu do takiego domu.

Nowe przepisy mają dostosować polskie prawo do wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Trybunału Konstytucyjnego.

Projekt przewiduje też obowiązek okresowego badania stanu zdrowia psychicznego osoby przebywającej w domu pomocy społecznej, jeśli chodzi o uzasadnienie jej pobytu w takiej placówce. Badania przeprowadzane byłyby co najmniej raz na sześć miesięcy.

W regulacji uwzględniono także możliwość wystąpienia – w tym również przez osobę ubezwłasnowolnioną – o zmianę orzeczenia o przyjęciu do domu pomocy społecznej. Ponadto osoba, która nie wyrazi zgody na dalszy pobyt w domu pomocy społecznej będzie mogła wystąpić z wnioskiem o zniesienie obowiązku przebywania w nim.

Aby zapewnić lepszą ochronę prawną osobie kierowanej bez jej zgody do szpitala psychiatrycznego (albo domu pomocy społecznej lub przebywającej w danej placówce), wprowadzono obowiązek ustanowienia adwokata lub radcy prawnego z urzędu. Sąd będzie miał również obowiązek ustanowienia adwokata lub radcy prawnego z urzędu, jeżeli jego udział uzna za potrzebny, a osoba, której postępowanie dotyczy nie będzie zdolna do złożenia odpowiedniego wniosku.

Projekt nowelizacji ustawy przewiduje również, że osoba, która musi poddać się leczeniu odwykowemu będzie mogła złożyć wniosek o zmianę przez sąd postanowienia, jeśli chodzi o rodzaj zakładu leczenia odwykowego.

Regulacja wprowadza zmiany wynikające z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, dotyczącego przepadku przedmiotów i narzędzi niebędących własnością sprawcy. Sąd będzie mógł orzec przepadek rzeczy, jeżeli ich właściciel lub inna osoba uprawniona – nie zachowując ostrożności wymaganej w danych okolicznościach – przewidywała albo mogła przewidzieć, że mogą one służyć lub być przeznaczone do popełnienia wykroczenia.

Zaproponowano, aby znowelizowana ustawa weszła w życie 1 stycznia 2018 r. 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Stoch przyznaje po konkursie: po odwołaniu czwartej serii czułem delikatny zawód

/ Tadeusz Mieczyński

Kamil Stoch srebrnym medalem mistrzostw świata w lotach narciarskich uzupełnił kolekcję swoich trofeów. To był jedyny krążek, którego mu brakowało. Mimo wszystko po odwołaniu ostatniej, czwartej serii konkursowej czuł zawód. Wygrał Norweg Daniel Andre Tande.

„Wiedziałem, że jestem w stanie skoczyć jeszcze dalej i zdawałem sobie sprawę, że pewne rzeczy mogłem zrobić lepiej. Przygotowywałem się na czwartą próbę i nagle dostaję informację, że jej nie będzie. Wtedy poczułem delikatny zawód. Mam jednak świadomość, że nie mogę na nic narzekać”

– podkreślił jeden z najlepszych skoczków w historii.

Stoch nigdy nie był znakomitym „lotnikiem”. W swojej karierze wygrał tylko dwa konkursy Pucharu Świata na mamucich obiektach – w 2011 r. w Planicy i w 2017 w Vikersund. Do Oberstdorfu jechał po słabym występie na skoczni Kulm – zajął tam 21. miejsce.

„Od czwartku zrobiłem tu niesamowitą pracę, każdy skok był coraz lepszy. Srebrny medal przyjmuję z wielką radością i traktuję to jako nagrodę za trudy i poświęcenie, ale poczułem już trochę krew. Teraz nie ma jednak co gdybać, zastanawiać się, jak zakończyłby się konkurs, gdyby odbyła się ostatnia seria. Warunki były zmienne, równie dobrze mogłem dostać pięć metrów w plecy i wylądować na 80. metrze”

- podkreślił.

Stoch, mimo dotychczasowych niepowodzeń w mistrzostwach świata w lotach, ale i słabej dyspozycji w Bad Mitterndorf, przyjechał do Oberstdorfu z pozytywnym nastawieniem.

„Wiedziałem, że potrzebowałem odpoczynku. Musiało minąć trochę czasu, zanim całe to napięcie po Turnieju Czterech Skoczni zejdzie ze mnie. Wszystko to odkładało się w organizmie, głowa musiała się odprężyć. Fizycznie jednak cały czas czuję się świetnie, na dodatek doszło trochę świeżości”

– przyznał.

Podwójny mistrz olimpijski z Soczi dodał, że każdy skoczek marzy o tym, by lądować jak najdalej, a mistrzostwa świata w lotach to bardzo prestiżowa impreza.

„Tylko kilku, kilkunastu zawodników ma szansę na zdobycie tego medalu. Dlatego tym bardziej cieszę się, że udało mi znaleźć w tym miejscu. Po tylu latach wytrwałości i walki w końcu stanąłem na podium tej imprezy”

– ocenił.

Adam Małysz niedługo po zakończeniu konkursu powiedział polskim dziennikarzom, że Stoch może się w końcu czuć spełnionym skoczkiem. Z drugiej jednak strony - wciąż chce więcej, wciąż ma apetyt na kolejne sukcesy.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl