PGZ i Bell Helicopter zacieśniają współpracę

/ PGZ

Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. i należący do grupy Textron Bell Helicopter podpisały porozumienie dotyczące wspólnego studium przekazania pakietu przemysłowego związanego ze sprzedażą śmigłowców do Polski. Umowa podpisana została w obecności sekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Bartosza Kownackiego.

Podpisana umowa otwiera przed Polską Grupą Zbrojeniową możliwość współpracy z Bell Helicopter na bardziej szczegółowym poziomie. Celem tej kooperacji jest nie tylko dostarczenie Siłom Zbrojnym RP sprzętu z najwyższej światowej półki, ale także maksymalne zaangażowanie polskiego przemysłu obronnego w ten proces. Zależy nam, by polskie zakłady zyskały nowe miejsca pracy, a poprzez uzyskany transfer technologii przyczyniały się do rozwoju całej polskiej gospodarkipowiedział wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Adam Lesiński.

Dokument stanowi kolejny przykład zacieśniania kooperacji pomiędzy PGZ i Bell. W grudniu 2016 r. podpisany został list intencyjny o kooperacji dotyczącej śmigłowca uderzeniowego AH-1Z „Viper” w ramach PMT „Kruk”. Oba przedsiębiorstwa były chętne do współpracy również w innych obszarach, czego rezultatem był podpisany w dniu 18 lipca br. nowy list intencyjny, rozszerzający zakres współpracy m. in. o śmigłowiec UH-1Y „Venom”. Obydwa śmigłowce posiadają 85 proc. wspólnych elementów, części, systemów i konstrukcji.

Będziemy również starać się pracować wspólnie przy produkcji części do innych statków powietrznych. Jednakże wymaga to dalszych negocjacjidodał prezes Lesiński.

Komunikat PGZ 

Źródło: PGZ

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Ekspert ostrzega: Aktywność Rosjan w cyberprzestrzeni jest bardzo znacząca

/ ilustracja na podst. Kurious i geralt; pixabay.com / Creative Commons CC0

„Nawet jeżeli dane kampanie hakerskie wymierzone są w instytucje biznesowe czy państwowe, to ich skutki mogą odczuć również zwykli obywatele”- wyjaśnia ekspert Instytutu Kościuszki i radca prawny JFTC NATO kmdr por. Wiesław Goździewicz. Podkreśla on również, że aktywność Rosjan w cyberprzestrzeni jest ostatnio bardzo duża.

- Nawet jeżeli dane kampanie hakerskie wymierzone są w instytucje biznesowe czy państwowe, to w konsekwencji ich skutki mogą odczuć również zwykli obywatele. Tego typu ataki mają bardzo różny charakter - od najprostszych działań o charakterze kryminalnym, poprzez bardziej zaawansowane działania mające na celu ograniczanie funkcjonalności niektórych serwisów internetowych, a także rozpowszechnianie propagandy. Mogą to być również regularne operacje cybernetyczne, mające na celu wpływanie na decyzje polityczne lub preferencje wyborcze obywateli danych państw - podkreślił ekspert.

Jako przykłady ostatniego działania podał informacje opublikowane przez FBI dotyczące zaangażowania rosyjskich hakerów we wpływanie na przebieg procesu wyborczego w trakcie ostatnich wyborów prezydenckich w USA czy raporty opublikowane przez francuskie władze bezpieczeństwa, dotyczące prób ingerencji hakerskich w wybory prezydenckie we Francji.
Goździewicz przyznał, że aktywność Rosjan w cyberprzestrzeni jest bardzo znacząca.

- Nikt nie ukrywa, że w 2008 r. polskie serwisy rządowe padły ofiarą zmasowanych kampanii typu DDoS, czyli zdalnych operacji mających na celu ograniczenie funkcjonalności czy zalanie serwerów odpowiedzialnych za funkcjonowanie rządowych serwisów internetowych taką liczbą zapytań, żeby doprowadzić do ich przeciążenia. Wiązano tę działalność hakerską ze wsparciem, którego Polska udzieliła Gruzji, podczas krótkiej wojny, która miała miejsce w tym roku, a dotyczyła północnej Abchazji - przypomniał ekspert.

Zaznaczył, że wykorzystywanie komputerów czy sieci komputerowych zlokalizowanych w innych państwach jest często używane przez hakerów do maskowania ich faktycznego zaangażowania.

- Jeżeli bezpośrednim źródłem ataku jest np. sieć komputerowa w Wenezueli, to wiadomo, że pierwsze kroki informatyków śledczych będą skierowane tę stronę. Tymczasem w Wenezueli może być zlokalizowany jedynie zbiór zainfekowanych komputerów, często wykorzystywanych bez wiedzy ich właścicieli do przeprowadzania operacji cybernetycznych m.in. kampanii DDoS - wyjaśnił Goździewicz.

Wśród przykładów uciążliwości takiego działania dla zwykłych użytkowników sieci ekspert przywołał atak hakerski z 2016 r., którego skutkiem było poważne ograniczenie funkcjonalności serwisów o globalnym zasięgu, takich jak Amazon czy eBay.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl