Premier Szydło o słowach rzecznika prezydenta

Filip Błażejowski

  

- Pan prezydent podejmuje decyzję wobec swoich pracowników - powiedziała dzisiaj premier Beata Szydło pytana, czy Andrzej Duda powinien odwołać swojego rzecznika Krzysztofa Łapińskiego po jego wypowiedzi dotyczącej obsadzania stanowisk w rządzie.

Łapiński pytany wczoraj o doniesienia tabloidu "Fakt" mówiące, że prezydent Andrzej Duda rzekomo domagał się od premier Beaty Szydło dymisji ministrów, stwierdził:

"Jeśli prezydent miałby oczekiwania co do zmian w składzie Rady Ministrów, to na pewno wyraziłby je prezesowi Kaczyńskiemu".

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski uznał, że Łapiński powinien zostać odwołany; nazwał jego wypowiedź "wyskokiem rzecznika pana prezydenta".

Premier pytana o sprawę, odparła:

"Pan prezydent podejmuje decyzję wobec swoich pracowników, tak samo jak ja podejmuję decyzję wobec moich współpracowników, i nie będę absolutnie komentować słów pana rzecznika prezydenta".

Dopytywana, czy jej relacje z prezydentem ostatnio nie "ochłodziły się" odparła: "Nie odczuwam chłodu".

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Belgowie czują się u siebie bezpieczni? Statystyki zdają się pokazywać coś zupełnie innego

Bruksela; zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/ssalae

  

Ze względu na strach przed terroryzmem wciąż ponad 30 proc. Belgów boi się korzystać z metra w stołecznej Brukseli czy przebywać w miejscach publicznych. Władze kraju walczą z terroryzmem razem z Francją i planują włączyć do tej współpracy Maroko i Hiszpanię.

W ubiegłym tygodniu premierzy Belgii i Francji, Charles Michel i Edouard Philippe, zapowiedzieli wzmocnienie współpracy w walce z terroryzmem oraz rozszerzenie tej działalności bilateralnej do formatu czterostronnego - włączającego Maroko i Hiszpanię.

W ramach tej współpracy regularnie odbywać się będą spotkania ministrów sprawiedliwości czterech państw, które - jak wyjaśniono w oświadczeniu po spotkaniu Michela z Philippe'em - mają pomóc w "zmaterializowaniu na wysokim szczeblu zaangażowania ich rządów oraz solidarności w walce z islamskim terroryzmem". Pierwsze spotkania w tym formacie planowane są na koniec bieżącego roku.

Belgijskie media zauważają, że choć planowane jest dalsze zacieśnianie współpracy francuskich i belgijskich władz w walce z terroryzmem, te wspólne wysiłki obu państw prowadzone są na szeroką skalę już od zorganizowanych przez brukselską komórkę Państwa Islamskiego (IS) zamachów w Paryżu i Brukseli (listopad 2015 r. i marzec roku 2016).

Wówczas - przypomniano na portalu belgijskiej telewizji RTBF - rządy, władze sądowe obu państw, także na najwyższym szczeblu, oraz służby wywiadowcze nawiązały współpracę na niespotykaną wcześniej skalę; chodzi przede wszystkim o wymianę informacji oraz tworzenie wspólnych zespołów dochodzeniowych. W tym roku - jak przekazał belgijski premier - oba kraje wymieniły 9,2 tys. informacji dotyczących siatek terrorystycznych oraz osób podejrzewanych o przynależność do nich.

Wspólne działania obu państw mają teraz dotyczyć również zapobiegania radykalizacji, zwłaszcza w środowiskach więziennych, poszerzenia wspólnych operacji służb obu państw czy ujednolicania baz danych.

22 marca 2016 roku w Brukseli doszło do zamachów na lotnisku Zaventem oraz na stacji metra Maelbeek, w których zginęły 32 osoby, a 340 zostało rannych. Media zauważają, że od tamtego czasu w Belgii co jakiś czas dochodzi do ataków, jednak bardziej indywidualnych i spontanicznych, przeprowadzanych przez osoby zradykalizowane, bez wsparcia organizacji terrorystycznej; tę formę eksperci nazywają niekiedy "terroryzmem low cost".

Atak o takim charakterze miał miejsce np. 6 sierpnia 2016 roku w leżącym na południe od Brukseli Charleroi; mężczyzna wyjął z plecaka maczetę, poważnie raniąc dwóch policjantów. Rok później trzech żołnierzy zostało zaatakowanych nożem w centrum Brukseli przez napastnika krzyczącego "Allahu akbar". Z kolei pod koniec maja br. w Liege napastnik dokonał zamachu, atakując na ulicy policjantki; w sumie w zamachu zginęły trzy osoby.

Zdaniem belgijskich władz zagrożenie terrorystyczne w ostatnich miesiącach spadło; w lutym br. rząd zmniejszył liczbę żołnierzy wspomagających policjantów w patrolowaniu ulic i zapowiedział dalszą redukcję. W styczniu stopień zagrożenia atakami terrorystycznymi obniżono w większości miast na drugi w czterostopniowej skali, co oznacza, że prawdopodobieństwo takiego zamachu jest "nieduże".

Jednak służby wciąż obawiają się powrotu do kraju bojowników ze stref walk w Syrii i Iraku oraz ideologii propagowanej przez IS w sieciach społecznościowych czy wśród osadzonych w belgijskich więzieniach.

Po zamachu w Liege rządowa grupa koordynacyjna ds. analizy zagrożeń OCAM w pierwszej połowie czerwca otrzymywała znacznie więcej zgłoszeń dotyczących domniemanych terrorystów. Przed 29 maja, gdy doszło do strzelaniny w Liege, średnio OCAM otrzymywała dziennie 44 takie zgłoszenia; po zamachu liczba ta wzrosła do 59. Chodzi o informacje przekazywane OCAM przez strażników więziennych, pracowników opieki społecznej czy zwykłych obywateli, którzy np. usłyszeli "podejrzane" rozmowy lub zauważyli nietypowe zachowanie.

Jednocześnie zgodnie z opublikowanymi w poniedziałek danymi belgijskiego urzędu statystycznego w 2017 roku sektor turystyczny w Belgii zanotował dużo lepsze wyniki niż w roku 2016, gdy liczba turystów w Belgii spadła ze względu na strach przed zamachami terrorystycznymi. W sumie w 2017 roku turyści zarezerwowali w Belgii ponad 38,5 mln noclegów - o 5 procent więcej niż w roku 2016, a nawet o 1 procent więcej niż w 2015 roku. Z kolei w samym regionie stołecznym wzrost liczby rezerwowanych noclegów między rokiem 2016 a 2017 wyniósł aż 22 proc. Tutaj jednak wciąż nie osiągnięto poziomu z roku 2015, sprzed zamachów w stolicy.

Wyniki sondażu opublikowanego w marcu br. w belgijskim dzienniku "Le Soir" ukazują natomiast, że wciąż ok. 30 proc. mieszkańców stolicy odczuwa strach przed korzystaniem z metra; jednocześnie ok. 33 proc. wszystkich Belgów obawia się podróżowania samolotami, pociągami czy przebywania w miejscach publicznych.

Za to pytani przez PAP w centrum Brukseli mieszkańcy miasta nie wydają się potwierdzać tych statystyk. Trzy studentki mówią, że młodzi zupełnie nie boją się spędzać czasu w miejscach publicznych. "Może dlatego, że widać na ulicach policjantów, wojskowych, jest ich wielu. Naprawdę nie ma strachu - ocenia Melissa. - Wiem, że ryzyko (zamachu) jest ciągle duże, ale trzeba żyć dalej. Poza tym nasze służby są bardzo sprawne". Jej koleżanka Mathilde mówi natomiast, że właśnie widok policjantów na ulicy przypomina jej o strachu. "Wtedy zaczynasz rozumieć, że zagrożenie jest realne. Ale nie jest ich tak bardzo dużo. Dzisiaj na przykład nie widziałam żadnego!" - zauważa.

Mieszkający w nazywanej "wylęgarnią terrorystów" dzielnicy Molenbeek 51-letni Dominique ze śmiechem przyjmuje pytanie o to, czy odczuwa strach przed zamachami i odpowiada zdecydowanie, że "ani trochę". "Ludzie boją się mniej niż dwa lata temu. Zresztą przecież to może wydarzyć się wszędzie, nie tylko tutaj" - podkreśla.

"Zupełnie się nie boję - zapewnia również 32-letnia Carine. - Wśród moich znajomych mam jedną osobę, która boi się wychodzić". Po długim zastanowieniu kobieta stwierdza, że może jedna na 10 osób w jej otoczeniu odczuwa strach przed terrorystami w Brukseli. "Dlaczego się nie boimy? Na pewno policjanci i żołnierze dodają ludziom pewności. Poza tym wypadki to przecież nie codzienność, a ludzie żyją codziennością, to jest przecież ważniejsze. Większość z nas naprawdę czuje się w Brukseli pewnie. Staramy się widzieć rzeczy dobre; to tylko media skupiają się na tych złych" - zauważa.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl