186 lat temu na reducie wolskiej żołnierze rosyjscy zakłuli bagnetami gen. Józefa Sowińskiego

Śmierć gen. Sowińskiego

  

Reduta nr 56 powstała w miejscu wcześniejszych fortyfikacji z insurekcji kościuszkowskiej, a w XVII wieku były tam podobno umocnienia szwedzkie. Kiedy podczas Powstania Listopadowego wojska rosyjskie pod dowództwem feldmarszałka Iwana Paskiewicza zaatakowały Warszawę, Sowiński bronił całego odcinka na Woli. Miał do dyspozycji 1300 żołnierzy i 12 dział. Rosjanie wysłali przeciw nim 11 batalionów piechoty wspartych 76 działami.

Najpotężniejsze uderzenie rozpoczęło się 6 września. Przewaga Rosjan była miażdżąca, już po kilku godzinach walk widać było, że obrona nie ma szans powodzenia. Mimo tego ostatni żołnierze z 8 i 10 Pułku Piechoty Liniowej wraz z generałem bili się dzielnie.

Atak Rosjan na Warszawę w 1831 roku

Nie są znane dokładne okoliczności śmierci Sowińskiego. Władze rosyjskie podawały wersję o zabiciu go na posterunku bojowym. Legenda mówi o śmierci przed ołtarzem w kościele, inna przy armacie, przy której ugrzęzła drewniana noga generała.
Opowiadano też, że gdy większość żołnierzy zginęła, Sowiński wraz z pozostałymi przy życiu przystał na propozycję kapitulacji. Jednak w momencie, gdy powstańcy złożyli broń, od strony kościoła padły strzały. Myśląc, że to podstęp, żołnierze rosyjscy wymordowali bezbronnych Polaków bagnetami.

Atak Rosjan na redutę wolską

Do niewoli rosyjskiej dostali się m.in. mjr Jan Wodzyński dowódca 8 Pułku Piechoty Liniowej i mjr Piotr Wysocki dowódca 10 Pułku Piechoty Liniowej.

Józef Sowiński urodził się 15 marca 1777 roku w Warszawie. Był wychowankiem Szkoły Rycerskiej. Podczas Insurekcji Kościuszkowskiej brał udział w walce o Warszawę. W 1811 roku wstąpił do armii Księstwa Warszawskiego. Rok później wziął udział w wyprawie Napoleona na Moskwę. 5 września 1812 roku został poważnie ranny w nogę w bitwie pod Borodino. Obrażenia były tak duże, że nogę amputowano

W Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie można obejrzeć jedną z protez generała. Stanowi ona rzadki przykład kunsztu warszawskich rzemieślników z pierwszej połowy XIX w. – składa się z wydrążonego w środku leja, służącego do umieszczenia w nim końcówki kikuta pozostałego po kończynie, połączonego z drewnianą podporą – nóżką – za pomocą zawiasu kolanowego z konstrukcją umożliwiającą ustawienie i zablokowanie podpory w dwóch pozycjach. W górnej części protezy znajduje się drewniana, zamykana na haczyk, klapka służąca jako schowek, bądź też stanowiąca swoistego rodzaju urządzenie do wentylacji kikuta. 

Portret gen. Józefa Sowińskiego, mal. J.T. Polkowski

Józef Sowiński dostał się do niewoli rosyjskiej, skąd zwolniono go w 1813 roku. Za kampanię moskiewską został odznaczony Orderem Virtuti Militari i francuską Legią Honorową. Po powrocie do Warszawy objął stanowisko dyrektora Arsenału Budowniczego w Królestwie Polskim. We wrześniu 1820 roku został komendantem Wojskowej Szkoły Aplikacyjnej. Mimo, iż przewidywał szybki upadek zrywu listopadowego, zgodził się być dowódcą reduty nr 56 na Woli.

Jego śmierć opisał Juliusz Słowacki w wierszu „Sowiński w okopach Woli”

W starym kościółku na Woli
Został jenerał Sowiński,
Starzec o drewnianej nodze,
I wrogom się broni szpadą;
A wokoło leżą wodze
Batalionów i żołnierze,
I potrzaskane armaty,
I gwery: wszystko stracone!

Choćby nie było na świecie
Jednego już nawet Polaka,
To ja jeszcze zginąć muszę
Za miłą moją ojczyznę,
I za ojców moich duszę
Muszę zginąć... na okopach,
Broniąc się do śmierci szpadą
Przeciwko wrogom ojczyzny…

We wrześniu 1939 roku oddział porucznika Zdzisława Pacaka-Kuźmirskiego 8 kompanii 40. Pułku Piechoty Dzieci Lwowskich bronił reduty nr 56 przed Niemcami. Dzięki beczkom terpentyny z fabryki Dobrolin jego żołnierzom udało się spalić pewną liczbę niemieckich czołgów. Reduta poddała się 27 września wraz z kapitulacją Warszawy.


 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Oto idealny przepis na "leminga" - ZOBACZ film z młodym zwolennikiem totalnej opozycji

/ VSRao

  

Przepis na stworzenie leminga jest w zasadzie bardzo prosty. Wystarczy posadzić go przed telewizorem z włączoną stacją TVN i już po jakimś czasie będziemy mieli pierwsze rezultaty. Aby utrwalić efekty, włóżmy mu jeszcze w ręce odpowiedni polskojęzyczny tygodnik i leming wyjdzie nam jak malowany. Jak wygląda? Zobaczcie sami!

Powtarzanie haseł i sloganów przez osoby niepotrafiące wyciągać samodzielnych wniosków i dokonywać własnych ocen rzeczywistości, w jakiej się poruszają, nie jest niczym nowym. Wręcz przeciwnie - zjawisko nasila się z zaskakującą siłą.

Przekonała się o tym dziennikarka TVP Info, która zadała pytanie przypadkowemu przechodniowi. To, co usłyszała, być może ją zaskoczyło, ale nas, niestety, nie dziwi wcale. 

Zobaczcie sami:

Komentarze mówią same za siebie:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl