Grosicki: nie możemy tego zmarnować

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Kamil Grosicki przyznał, że poniedziałkowym zwycięstwem nad Kazachstanem (3:0) piłkarze reprezentacji Polski chcieli zatrzeć złe wrażenie po piątkowej porażce z Danią 0:4, a przede wszystkim przybliżyć się do awansu na przyszłoroczne mistrzostwa świata w Rosji.

"Chcieliśmy pokazać, że w Kopenhadze przydarzył nam się wypadek przy pracy. Wiadomo, że Kazachstan jest zespołem z innej półki niż Dania, ale do takiego spotkania również trzeba się mentalnie przygotować. Pokazaliśmy, że wracamy na właściwe tory"

- ocenił Grosicki.

Biało-czerwoni choć wygrali, to nie zachwycili stylem. Kilka dogodnych sytuacji bramkowych zmarnował Arkadiusz Milik.

"Najważniejsze jest, że Arek wrócił do nas po kontuzji. Lubię z nim grać, bo dobrze rozumiemy się na boisku. Dla mnie jako pomocnika zawsze korzystniejsza jest sytuacja, kiedy w polu karnym rywali jest dwóch naszych napastników. Mam wówczas ułatwione zadanie. Najlepsze mecze reprezentacji zawsze rozgrywaliśmy z Arkiem w składzie"

- tłumaczył skrzydłowy Hull City.

W porównaniu ze spotkaniem z Danią w poniedziałek doszło do trzech zmian w podstawowym składzie biało-czerwonych. Na lewej obronie Artura Jędrzejczyka zastąpił Maciej Rybus.

"Wrócił do składu i wykorzystał swoją szansę, bo miał udział przy pierwszej bramce. Maciek zawsze zostawia serce na boisku. Poza tym w tej reprezentacji pojawiają się nowi, ważni gracze. Nową jakość dał Maciej Makuszewski. Dlatego będziemy coraz mocniejsi"

- zadeklarował.

Polacy z dorobkiem 19 punktów wciąż prowadzą w grupie E. Po trzy "oczka" w poniedziałek zdobyły również Dania i Czarnogóra. Obie drużyny tracą do biało-czerwonych po trzy punkty.

"Dawno nie było takiej sytuacji, aby Polacy prowadzili w swojej grupie w końcówce eliminacji do ważnego turnieju. Czujemy na plecach oddech rywali, bo oni nie śpią i musimy im uciekać. Teraz jednak wszystko zależy od nas i nie możemy zmarnować takiej okazji. To my będziemy decydowali o kolejności w tej grupie"

- podkreślił Grosicki.

W dwóch ostatnich kolejkach eliminacji podopieczni trenera Adama Nawałki zagrają z Armenią (5 października w Erywaniu) i Czarnogórą (8 października w Warszawie).

"Czekają nas dwa bardzo ciężkie mecze, ale będziemy do nich świetnie przygotowani" - podsumował Grosicki. 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Hiszpania wygrywa z Iranem

Diego Costa strzelił bramkę dla Hiszpanii / screen z youtube, https://www.youtube.com/watch?v=I4eXxL7Lbkg

  

Iran zostawił całe serce na boisku, ale to było za mało na Hiszpanię. Po emocjonującym spotkaniu La Furia Roja wygrali 1:0 i są blisko awansu do 1/8 finału Mistrzostw Świata.

Irańczycy od pierwszej minuty postawili na defensywę i zaciekle bronili bezbramkowego rezultatu. Mimo przewagi Hiszpanii, potrafili też groźnie kontrować. Strzelili nawet bramkę, ale sędzia Cunha po konsultacji VAR wskazał na pozycję spaloną w tej sytuacji. W końcówce jeden z Marokańczyków niesamowicie zagrał na skrzydle, zakładając "siatkę" samemu Gerardowi Pique, ale jego kolega z drużyny spudłował przy strzale głową po dośrodkowaniu.

Hiszpanie strzelili bramkę w 54. minucie. Costa znalazł się w odpowiednim miejscu, piłka po interwencji obrońców odbiła się od jego nogi i wpadła do siatki, ku zaskoczeniu Beiranvanda. Hiszpania inkasuje pierwsze trzy punkty na tym mundialu. Irańczyków w trzeciej kolejce czeka mecz o wszystko z Portugalią. Jeżeli chcą przejść do drugiej fazy, muszą wygrać to spotkanie.

Grupa B: Iran - Hiszpania 0:1 (0:0).

Bramka: 0:1 Diego Costa (54).

Żółta kartka - Iran: Vahid Amiri, Omid Ebrahimi.

Sędzia: Andres Cunha (Urugwaj). Widzów 42 718.

Iran: Ali Beiranvand - Ramin Rezaeian, Majid Hosseini, Morteza Pouraliganji, Ehsan Hajsafi (69. Milad Mohammadi) - Saeid Ezatolahi, Omid Ebrahimi, Vahid Amiri (86. Saman Ghoddos) - Mehdi Taremi, Karim Ansarifard (74. Alireza Jahanbakhsh), Sardar Azmoun.

Hiszpania: David de Gea - Jordi Alba, Sergio Ramos, Gerard Pique, Dani Carvajal - Sergio Busquets, Lucas Vazquez (79. Marco Asensio), Andres Iniesta (71. Koke), Isco, David Silva - Diego Costa (89. Rodrigo Moreno)

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl