Złoto Europy

Powiadają, że myślenie ma kolosalną przyszłość. Zawsze wydawało mi się, że to prawda uniwersalna, pod którą każdy by się podpisał. Okazało się jednak, że nie mam racji. Przynajmniej w odniesieniu do dwojga ludzi, z których jedno pozostanie lub zostanie w najbliższej przyszłości kanclerzem Niemiec. Niedzielna wyborcza debata Angela Merkel–Martin Schulz obfitowała w taki nadmiar alogicznych stwierdzeń, że aż wierzyć się nie chce, iż mamy do czynienia z poważnymi politykami.

Stwierdzenia Merkel broniącej swojej decyzji o otwieraniu granic dla uchodźców w 2015 r. szło w parze ze stwierdzeniem Schulza: „Uchodźcy są złotem Europy, bo w Europę wierzą”. Fakt jest natomiast taki, że decyzja pani Merkel stworzyła warunki do niespotykanej w Europie od wielu lat serii krwawych zamachów terrorystycznych, a uchodźcy wcale nie wierzą w Europę, lecz w głupotę jej przywódców dostarczających im pieniędzy, mieszkań i okazji do jakże często niebezpiecznego dla tubylców demonstrowania islamskiego stylu życia. Trzeba przyznać, że ta wiara ma uzasadnienie. Natomiast myślenie w stylu Angeli Merkel czy Martina Schulza nie gwarantuje Europejczykom kolosalnej przyszłości.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Marzenia Stevena Fulopa

Steven Fulop, burmistrz Jersey City, nie daje o sobie zapomnieć. Ledwo zażegnano kryzys, który mógł się odbić na stosunkach Polski ze Stanami Zjednoczonymi, związany z próbą przeniesienia pomnika Katyńskiego w nieznane miejsce i  z wypowiedzią Fulopa obrażającą marszałka Stanisława Karczewskiego oraz wszystkich Polaków, a burmistrz ponownie nie zapanował nad emocjami.

Na pytanie, czy przeprosi Polskę, stwierdził: „Odpowiedź brzmi: nie. Jednak zdecydowałem, że kiedy będziemy mieli prezydenta z Partii Demokratycznej w 2020 r., oficjalnie zgłoszę się do Departamentu Stanu z nadzieją, iż wyznaczą mnie na ambasadora USA w Polsce. Wydaje mi się, że ten pomysł spodoba się wszystkim i zyska poparcie” – oświadczył na Twitterze. Otóż tu się pan myli, panie Fulop. Ten pomysł na pewno nie spodoba się Polakom i nie wyobrażam sobie, żeby polskie władze się zgodziły na to, by pan został ambasadorem w Polsce. Bycie ambasadorem w jakimś kraju jest zbyt odpowiedzialną funkcją, żeby powierzać ją człowiekowi nieznającemu historii owego kraju. Człowiekowi, który ulega emocjom albo bezkrytycznie poddaje się presji otoczenia. Zwłaszcza tego, które nienawidzi Polaków.
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl