Krynica 2017. Czy biznes może współpracować z administracją? - TRANSMISJA

Udostępnij

Dziś, w środę 6 września o 14.25 zapraszamy na transmisję na żywo z Forum Ekonomicznego w Krynicy. Temat panelu dyskusyjnego to "Innowacyjne partnerstwo publiczno-prywatne – czy biznes może współpracować z administracją?". Moderatorem panelu będzie Tomasz Sakiewicz. Dyskusja odbędzie się w Pawilonie Małopolska, budynek F - Sala Kraków.

Partnerstwo publiczno-prywatne (PPP) może przynieść wiele pozytywnych zmian dla gospodarki i obywateli. W Polsce partnerstwo jednak nie cieszy się wielką popularnością. Drogi, szpitale, uczelnie, finansowanie służby zdrowia – to projekty, które mogą znacząco przyspieszyć, o ile podjęty zostanie skuteczny dialog biznesu z administracją. Szczególnie nową dziedziną w tym zakresie jest służba zdrowia, gdzie coraz więcej projektów powstaje w ramach partnerstwa. Jak to osiągnąć? Jakie korzyści i zagrożenia niesie ta forma partnerstwa? Jak promować partnerstwo, by zwiększyć jego popularność?

Moderatorem panelu będzie Tomasz Sakiewicz, Redaktor Naczelny "Gazety Polskiej", a w dyskusji wezmą udział:

  • Marian Banaś (Podsekretarz Stanu - Ministerstwo Finansów - Polska)
  • Agnieszka Ferek (Partner - Baker & McKenzie Krzyżowski i Wspólnicy sp.k. - Polska)
  • Jakub Gierczyński (Ekspert - Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, Państwowy Zakład Higieny - Polska)
  • Ksenia Liapina (Szef Służby - Państwowa Służba Regulacyjna Ukrainy - Ukraina)
  • Andrzej Malinowski (Prezydent - Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej - Polska)
  • Wojciech Orzech (Prezes Zarządu - PKP Energetyka Sp. z o.o. - Polska)
  • Jarosław Pinkas (Sekretarz Stanu - Kancelaria Prezesa Rady Ministrów - Polska)
  • Henryk Skarżyński (Dyrektor - Światowe Centrum Słuchu Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu - Polska)
  • Marek Tombarkiewicz (Podsekretarz Stanu - Ministerstwo Zdrowia - Polska)

Początek transmisji w środę o 14.25.


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Rewolucja Jarosława Kaczyńskiego. O tym, dlaczego warto chwytać byka za rogi

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Media zwalczające Jarosława Kaczyńskiego popełniły duży błąd. Przekonały część Polaków, że jest on wszechwładny, a reszta polityków obozu władzy to marionetki. Nie przewidziały, że ludzie wyciągną z tego wnioski przeciwne o 180 stopni do ich intencji: zrozumieją, że to wszechwładnemu Kaczyńskiemu zawdzięczają 500 plus czy brak imigrantów w Polsce. Tak oto niczym w technikach judo furiackie ataki opozycji przyczyniły się do poprawy notowań prezesa PiS - pisze Piotr Lisiewicz w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska".

Twierdzę, że stało się tak nie tylko w tym przypadku. Nienawiść do Jarosława Kaczyńskiego to jedyny powszechnie znany punkt programu opozycji. Były czasy, gdy jej rozbudzanie pozwalało establishmentowi wygrywać. Dziś jest dokładnie odwrotnie. „Totalna opozycja” postanowiła zostać zbiorowym Januszem Palikotem sprzed kilku lat, pamiętając, jak bardzo wkurzał on braci Kaczyńskich. Dlatego jej poparcie… zaczęło zbliżać się do tego, jakie miewał wówczas Palikot.

W ostatnich tygodniach pojawiły się pogłoski o tym, że Jarosław Kaczyński może zostać premierem.

Wielu uważa taką ewentualną zmianę za ryzykowną, bo premier Beata Szydło cieszy się dużą popularnością, sondażowe wyniki PiS są na rekordowym poziomie i powtarzana jest piłkarska mądrość o niewymienianiu zwycięskiego składu. Kaczyński cieszy się już wprawdzie zbliżonym do Szydło zaufaniem w sondażach, ale ma znacznie większy elektorat negatywny.

Z drugiej strony mówi się też o możliwości objęcia przez Beatę Szydło stanowiska międzynarodowego, a wówczas scenariusz ten byłby bardzo prawdopodobny. Można by powiedzieć, że byłoby to ukoronowanie kampanii opozycji: to jej aktywność przyczyniłaby się bo objęcia teki premiera przez najbardziej znienawidzonego przez nią polityka. Jednocześnie niezwykle kompetentnego w rozbijaniu układów, których jest ona reprezentantem.

Wystarczyło posłuchać wypowiedzi uczestników manifestacji KOD, by przekonać się, że były to seanse nienawiści wobec Jarosława Kaczyńskiego. Gdy manifestantom zadawano pytania bardziej szczegółowe, na przykład w jaki sposób PiS łamie demokrację czy odbiera im wolność, o odpowiedź było trudniej.

Skoro tylko „antykaczyzm” porywał ich uczestników, to naturalną koleją rzeczy powstało następne ugrupowanie, jeszcze bardziej „antykaczystowskie”. Na manifestacjach KOD były hasła porównujące PiS do nazistów, a Kaczyńskiego do Kim Dzong Una. Absurdalnie, takie manifestacje można sobie od biedy wyobrazić w innych krajach. Czy da się ostrzej? Obywatele RP dowiedli, że tak – można pluć na Kaczyńskiego, gdy czci on pamięć osób mu najbliższych, na Wawelu albo w czasie miesięcznicy. Ale jesteśmy fajni, jeszcze ostrzejsi, nikogo się nie boimy – cieszyli się protestujący.

Uliczne nakręcanie nienawiści do Kaczyńskiego po tamtej stronie nakręcało liderów politycznych w Sejmie. Schetyna musiał wykazać, że jest jego większym wrogiem niż Petru, i odwrotnie. Kto będzie mniej radykalny, straci na rzecz rywala.

W efekcie licytowano się, kto mocniej poskarży się w UE. Kto wezwie do ostrzejszej awantury na ulicy. Kto będzie bardziej nieprzemakalny na argument, że blokowanie mównicy to łamanie prawa. Efektem tego było też określenie się przez najsilniejszą partię opozycyjną mianem „totalnej opozycji”. Być może przydatne w rywalizacji na radykalizm z Nowoczesną, ale kontrskuteczne w walce z PiS.

Atakujący nie potrafili zrozumieć, że degradują samych siebie, odrywają się od reszty społeczeństwa. Że dla większości Polaków urządzanie seansów nienawiści wobec kogoś, kto modli się na grobie najbliższych, jest niedopuszczalne. Dla jednych dlatego, że są ludźmi wrażliwymi. Dla innych dlatego, że mają negatywne zdanie o politykach w ogóle, ale o takich, którzy przeginają, gdy chodzi o agresję, mają zdanie jeszcze gorsze.

 

Całość artykułu Piotra Lisiewicza w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska"

 

 

Źródło: Gazeta Polska

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl