Jaki: wiedzieliśmy, że złapanie sprawców z Rimini to kwestia czasu

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Wiedzieliśmy, że złapanie sprawców to tylko kwestia czasu: teraz najważniejsze, żeby spotkała ich surowa kara - powiedział wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, komentując informację, że dwóch nieletnich Marokańczyków przyznało się do napadu na polskich turystów i Peruwiańczyka w Rimini.

Jak podała agencja Ansa, imigranci stawili się na posterunku karabinierów koło Pesaro po tym, gdy media opublikowały ich wizerunki. Później Ansa poinformowała, że policja zatrzymała trzeciego sprawcę napadu. Jaki pytany był w TVP Info, jakie będą dalsze kroki ze strony polskich organów ścigania.

Oczywiście polska prokuratura będzie kontynuowała swoje śledztwo; najważniejsza konkluzja jest taka, że presja ma znaczenie, że bardzo poważne potraktowanie tej sprawy przez polskie państwo, przez polską prokuraturę doprowadziło do tego, że ta presja stała się tak silna, że złapanie sprawców było tylko kwestią czasu

- powiedział wiceminister.

Jak dodał, "sprawiedliwość zawsze spotka sprawców - dokładnie tak samo było ze sprawą w Łodzi, gdzie mamy wszystkich sprawców i jestem przekonany, że prędzej czy później tak stanie się również ze sprawą w Rimini".

Przypomniał jednocześnie apel poszkodowanych, żeby "powoli wyciszać tę sprawę, pozwolić im spokojnie wrócić do kraju i pamiętać o tym, żeby chronić wizerunek ofiar". Zapowiedział, że w takim przypadku prokuratura będzie stanowczo reagowała.

Pytany o ustalenia między polską a włoską prokuraturą w sprawie ewentualnego wydania sprawców tej napaści i gwałtu stronie polskiej, Jaki odparł, że decyzje zostaną podjęte dopiero po pojmaniu wszystkich sprawców.

Natomiast współpraca układa się wzorowo, to nie jest nasza pierwsza współpraca z włoską stroną, wcześniejsze doświadczenia również były dość dobre, dlatego wiedzieliśmy, że złapanie tych sprawców to tylko kwestia czasu

- powiedział wiceminister.

Teraz najważniejsze jest to, żeby spotkała ich bardzo surowa kara, i (...) wiele wskazuje na to, że tak się w tym wypadku stanie

- dodał.

17-letni Marokańczycy przyszli na posterunek karabinierów w małej miejscowości Montecchio koło Pesaro, niedaleko Rimini.

Stawili się kilkanaście godzin po tym, gdy włoskie media rozpowszechniły, tydzień po napadzie, zdjęcia z kamer monitoringu przedstawiające jego sprawców. Nieoficjalnie wiadomo, że właśnie to, a także rosnąca presja prowadzącej poszukiwania policji skłoniły ich do tego, by oddać się w ręce wymiaru sprawiedliwości. Są przewożeni do Rimini, gdzie ma przesłuchać ich prokurator, w obecności sędziego trybunału dla nieletnich. Policja zatrzymała także trzeciego z czterech sprawców.

Czteroosobowa grupa imigrantów z północnej Afryki napadła w nocy na młodych polskich turystów na plaży w Rimini. 26-letnia Polka została zgwałcona, a jej partner pobity do nieprzytomności. Oboje przebywają nadal w szpitalu.

We wtorek do Rimini przybyła delegacja polskiej prokuratury, która również wszczęła śledztwo w sprawie napaści na Polaków. Zapoznała się z przebiegiem dochodzenia i razem z włoskimi śledczymi przesłuchała poszkodowanych polskich turystów.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent na 58. rocznicy Wydarzeń Zielonogórskich

/ Jakub Szymczuk/KPRP

  

– Wydarzenia Zielonogórskie były aktem bohaterskiej obrony praw obywatelskich i ludzkich, z których każdy ma prawo korzystać - mówił w Zielonej Górze prezydent Andrzej Duda.

Prezydent bierze udział w obchodach 58. rocznicy Wydarzeń Zielonogórskich.

To było nic innego jak desperacki akt bohaterskiej obrony podstawowych praw obywatelskich, ludzkich, tych, które przynależą się każdemu człowiekowi, z których każdy człowiek ma prawo korzystać – mówił.

Ocenił, że na ziemi zielonogórskiej po II wojnie światowej miało nie być "wiary i Kościoła", lecz miała istnieć tylko "ideologia socjalistyczna, wiara w Lenina".

Tu miał żyć wyjałowiony człowiek, którego wydarto i któremu siłą wpajano ideologię, z którą sam z reguły nie miał nic wspólnego – powiedział.

Prezydent mówił, że nie udało się to dzięki m.in. mieszkańcom Zielonej Góry.

Wydarzenia Zielonogórskie były wystąpieniami mieszkańców Zielonej Góry w 1960 roku w obronie Domu Katolickiego, który chciano zlikwidować, przekazując budynek na inne cele. Protesty mieszkańców były jednymi z największych w PRL, jakie miały miejsce od czerwca 1956 roku do grudnia 1970 roku. Obecnie w tym miejscu znajduje się Filharmonia Zielonogórska.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl