Tysiące imigrantów nadal dociera do Włoch. Skąd pochodzą? To niespodzianka

By Irish Defence Forces CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=41045858

Ponad 99 tysięcy migrantów przybyło od początku roku do Włoch - to najnowsze dane MSW. Resort usilnie jednak szuka dobrych wiadomości i podaje, że odnotowano spadek liczby przybyłych w porównaniu z tym samym okresem w zeszłym roku. Wtedy do 1 września włącznie przypłynęło 117 tysięcy ludzi.

Z raportu opublikowanego na stronie internetowej ministerstwa spraw wewnętrznych wynika, że w sierpniu 2016 roku na włoskie wybrzeża przybyło 21 tysięcy migrantów, a w tym samym miesiącu tego roku niecałe 4 tysiące.

Wśród przybyszów dominują Nigeryjczycy. Od stycznia dotarło ich około 16 tysięcy. Na kolejnych miejscach są obywatele Gwinei, Bangladeszu, Wybrzeża Kości Słoniowej, Mali, Erytrei i Gambii. Wśród wszystkich migrantów przyjętych od początku roku jest 12 tysięcy nieletnich, pozbawionych opieki.

W ramach unijnego planu relokacji uchodźców z Włoch wysłano do innych państw UE od początku jego realizacji 8220 osób.

Włoskie MSW przekonuje, że spadek fali migracyjnej w minionych tygodniach wiąże się z zaostrzeniem kontroli granicy morskiej przez służby Libii, skąd odpływa większość migrantów, wysyłanych przez przemytników.

Na mocy porozumienia z władzami Włoch i dzięki ich wsparciu logistycznemu libijska straż przybrzeżna zatrzymuje na morzu i odsyła z powrotem na swoje wybrzeża kolejne grupy ludzi na łodziach i pontonach, odpływających do Włoch.

Działalność na Morzu Śródziemnym ograniczyły niektóre organizacje pozarządowe, które wcześniej zabierały migrantów na pokłady swoich statków i przewoziły do włoskich portów.

MSW w Rzymie opracowało dla nich kodeks postępowania, zgodnie z którym NGO patrolujące wody w Cieśninie Sycylijskiej muszą zgodzić się na obecność włoskiej policji na pokładzie i nie mogą podpływać ku wybrzeżom Libii. Organizacje, które nie podpisały kodeksu, nie mogą uczestniczyć w operacjach na morzu.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Na znak protestu. Zamknięto Bazylikę Grobu Pańskiego

/ Jorge Láscar \ CC BY 2.0

Przedstawicie Kościołów w Jerozolimie zamknęli dziś Bazylikę Grobu Pańskiego na znak bezprecedensowego protestu przeciwko podatkom i planowanej polityce wywłaszczania. Oskarżają Izrael o systematyczny atak na obecność chrześcijan w Ziemi Świętej.

Przedstawiciele trzech wspólnot opiekujących się wspólnie Bazyliką Grobu Pańskiego: kustosz Ziemi Świętej franciszkanin ojciec Francesco Patton, zwierzchnik prawosławnego patriarchatu Jerozolimy Teofil III i patriarcha Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego Nurhan Manugian, poinformowali, że Bazylika Grobu Pańskiego pozostanie zamknięta aż do odwołania.

Wystosowali oni oświadczenie w reakcji na projektowaną ustawę i decyzje władz Jerozolimy, które planują obciążenie wspólnot chrześcijańskich podatkiem od nieruchomości, z którego historycznie Kościoły były zwolnione, i na poczet niezapłaconych podatków chcą zajmować mienie kościelne, nieruchomości i rachunki bankowe.

W oświadczeniu przedstawiciele chrześcijan przypominają, do tej pory respektowany i ceniony był wkład wspólnot chrześcijańskich w budowę szkół, szpitali i domów opieki w Ziemi Świętej, a prawa i przywileje tych wspólnot były gwarantowane porozumieniami międzynarodowymi.

W związku z nową polityką podatkową gminy i proponowaną ustawą o wywłaszczeniu ziemi w Jerozolimie sprzedanej przez Kościoły od 2010 roku, opiekunowie Grobu Pańskiego we wspólnym oświadczeniu oskarżają Izrael o „systematyczny i bezprecedensowy atak na chrześcijan w Ziemi Świętej”.

Teofil III określił nowe przepisy jako „dyskryminujące i rasistowskie”. Jego zdaniem „przypominają ono prawa o podobnym charakterze zatwierdzane przeciwko Żydom w Europie w ciemnych okresach”.

W zakończenie oświadczenia jego sygnatariusze poprosili o modlitwę o rozwiązanie tego bezprecedensowego kryzysu w Jerozolimie.

Po ogłoszeniu protestu przez opiekunów Bazyliki ministerialna komisja Knesetu odłożyła do następnego tygodnia zaplanowaną na dziś debatę na temat ustawy.

Ustawa ta pozwoliłaby państwu na wywłaszczenie w Jerozolimie gruntów sprzedanych od 2010 roku przez Kościoły anonimowym nabywcom. Zdaniem inicjatorki ustawy, Rachel Azarii, deputowanej z centrowej partii My Wszyscy, te niejasne akty sprzedaży pozbawiły tysiące mieszkańców Jerozolimy pewności co do warunków ich zamieszkania. Oficjalnie celem ustawy ma być ochrona właścicieli mieszkań przed ewentualną możliwością nieprzedłużenia dzierżawy gruntów.

Kościoły należą do największych posiadaczy gruntów w mieście i ich jerozolimscy zwierzchnicy twierdzą, że ustawa utrudni im znalezienie nabywców na posiadane przez nich grunty, a nawet - jak napisano w oświadczeniu - może doprowadzić do wywłaszczeń.

 

Źródło: PAP, niezalena.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl