Jak rozpoznać chorobę Parkinsona

/ stevepb

  

Choroba Parkinsona dotyka głównie osoby po 60. roku życia. Jest szczególnie niebezpieczna, ponieważ obniża nie tylko sprawność fizyczną, ale również intelektualną.

Choroba Parkinsona postępuje powoli – niekiedy przez wiele lat, nie dając objawów jednoznacznie wskazujących na to schorzenie. Szacuje się, że choruje na nią od 0,15 do 0,3 proc. ludzi, choć liczba ta wzrasta do 1,5 proc. u osób powyżej 65. roku życia. Liczba chorych w Polsce to ok. 60–80 tys. Liczba zachorowań systematycznie rośnie wraz ze starzeniem się społeczeństw.

Choroba Parkinsona jest trudna do zdiagnozowania na wczesnym etapie rozwoju. Jak wskazuje dr Anatol Mickielewicz, neurolog z Samodzielnego Publicznego Centralnego Szpitala Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego:

„Pierwsze objawy choroby Parkinsona mogą nosić niespecyficzny charakter i objawiać się w postaci osłabienia, zmęczenia, ogólnego spowolnienia ruchowego, zaburzeń równowagi, zaburzeń snu oraz obniżonego nastroju”.

Często dopiero pojawienie się symptomów bezpośrednio kojarzonych z tą chorobą pozwala lekarzowi na postawienie właściwej diagnozy. Wśród specyficznych objawów choroby Parkinsona dr Mickielewicz wymienia: „drżenie kończyn, zmianę charakteru pisma (stopniowe zmniejszanie się liter w trakcie pisania), zaburzenia mowy (spowolniała, monotonna), zmiana sylwetki – zgarbienie, pogarszająca się sprawność ruchowa oraz zmniejszenie mimiki twarzy”.

Przekonuje również, że ze względu na brak testów, które mogłyby potwierdzić lub wykluczyć chorobę Parkinsona, kluczem do prawidłowej diagnozy jest doświadczenie lekarza.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl