Patryk Jaki: zbrodni w Rimini dałoby się uniknąć nie kontynuując tej polityki migracyjnej

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Tragedii w Rimini dało się uniknąć w bardzo prosty sposób – nie kontynuując fatalnej polityki migracyjnej. To wzbudza złość, również we mnie, że kolejny raz nieodpowiedzialni politycy doprowadzili do kolejnej tragedii – mówi nam Patryk Jaki. Z wiceministrem sprawiedliwości, rozmawia Lidia Lemaniak.

Sprawa zbrodni w Rimini wstrząsnęła społeczeństwem. Czy opinia publiczna będzie informowana o szczegółach śledztwa?
Na ile to jest możliwe, prokuratura będzie przekazywała informacje. Najważniejsze jest to, żeby państwo polskie trzymało rękę na pulsie i mobilizowało Włochów, by zaangażowali swój aparat i znaleźli tych zbrodniarzy. Cieszę się, że przedstawiciele Polski są już na miejscu i biorą udział w czynnościach.

Jak będzie wyglądała praca polskich śledczych we Włoszech?
Rozmawiamy o naszym statusie, ale mamy bardzo dobre doświadczenia z państwem włoskim, dlatego liczymy na pełną podmiotowość. Jesteśmy gotowi do współpracy i przygotowani do pomocy.

Włoski dziennik „Corriere della Sera” w rekonstrukcji zdarzeń przedstawił gwałcicieli Polki jako ludzi rasy białej. Czy Pana zdaniem poprawność polityczna całkowicie już ogarnęła Włochy i Europę?
Liczę na dobrą współpracę z Włochami. Najważniejszy jest cel – znalezienie sprawców oraz osądzenie i osadzenie ich w Polsce, zobaczymy, czy będą takie możliwości.
Z kolei poprawność polityczna to problem ogólnoeuropejski. W Europie popełnianych jest wiele przestępstw, które są, niestety, częścią życia różnych społeczeństw. Zadaniem każdego państwa jest ich minimalizowanie, bo całkowicie nie da się ich wyeliminować. Zbrodni w Rimini dałoby się uniknąć w bardzo prosty sposób – nie kontynuując tej fatalnej polityki migracyjnej. To wzbudza złość, również we mnie, że kolejny raz nieodpowiedzialni politycy doprowadzili do kolejnej tragedii.

Jaka kara spotkałaby sprawców tej zbrodni, jeśli trafiliby do Polski?
Zależy, czy prokuratura łączyłaby przestępstwa. Za gwałt w Polsce według starego kodeksu karnego przewidziane jest 15 lat pozbawienia wolności. My proponujemy jego nowelizację, żeby za gwałt groziło nawet 30 lat pozbawienia wolności.
Uważam, że to dobry moment do debaty na temat polityki karnej, którą od lat prowadzą państwa elity UE. Jest ona liberalna i polega na tym, że gwałcicielom daje się często kary w zawieszeniu, a jeśli tej zbrodni dokonają uchodźcy, to traktuje się ich pobłażliwie. Doszliśmy do pewnej granicy, gdzie poprawność polityczna kłóci się ze zdrowym rozsądkiem. Może to dobry moment, żeby Polska była krajem, który stanie się prekursorem w zmianie wektorów myślenia o polityce karnej. Jeżeli nie zaczniemy się bronić, jeśli nie będziemy wymierzali surowych kar, to nie będziemy odstraszali przestępców, ale zachęcali ich swoją bezradnością do popełniania kolejnych przestępstw.

Czy podtrzymuje Pan swoje słowa opublikowane na Twitterze: „Dla tych bydlaków powinna być kara śmierci. Choć dla tego konkretnego przypadku przywróciłbym również tortury”?
Ten wpis był związany z emocjami i gigantyczną złością, bo tak jak mówiłem, tej zbrodni dałoby się uniknąć, gdyby nie tragiczna polityka migracyjna. Nie jestem zwolennikiem tortur, ale zastanawiam się, czy dla takich zbrodniarzy kara śmierci to nie jest za mało, czy to nie jest dla nich nagroda.

Czy jest Pan zwolennikiem przywrócenia kary śmierci?
Jestem od zawsze zwolennikiem kary śmierci i uważam, że powinna być przywrócona. Teraz nie da się tego zrobić, bo nie pozwalają na to przepisy UE. Liczę jednak, że to dobry moment, żeby nastąpiła zasadnicza korekta w polityce karnej w całej Europie.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier RP jak... Hitler, Stalin i Lenin?! Ta kobieta nie zna wstydu!

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

To się popisała! Żona Rafała Grupińskiego z PO wstawiła na swoim profilu na Facebooku skandaliczną grafikę. Porównuje się w niej premiera Mateusza Morawieckiego m.in. do zbrodniarzy - Hitlera, Stalina i Lenina. "Nie ma na to kary?" - pytają internauci. Sama zainteresowana... broni tego "genialnego" pomysłu. Zobaczcie sami, jak bardzo można nie mieć wstydu.

Przewodnicząca Rady Miasta st. Warszawa Ewa Malinowska-Grupińska postanowiła popisać się przed użytkownikami Facebooka wstawieniem mocno... niestosownej grafiki. 

Grafika zestawia bowiem ulotkę przedstawiającą Mateusza Morawieckiego z dziećmi (która ma za zadanie informować o wyprawce szkolnej - świadczeniu w wysokości 300 zł dla uczniów) z plakatami zbrodniarzy totalitarnych: Hitlera, Stalina, Lenina, Mao Zedonga Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila.

Gdy na taką bezczelność zareagowali internauci, a o sprawę została zapytana sama zainteresowana, okazało się, że wcale nie dostrzegła niestosowności tego typu porównań.

Pytana o nią przez dziennikarza Wirtualnej Polski powiedziała:

Bardzo mnie poruszyła ulotka, którą pan Morawiecki wysłał do szkół. Premier nie potrafi się nawet na niej uśmiechnąć! (...) Mówienie dzieciom przez rząd, który zabrał tym dzieciom podręczniki, że nagle daje im 300 zł, to hipokryzja.

Zresztą, jej zdaniem, nie ma tu nic zdrożnego:

 A czy grafika, którą zamieściłam, jest przesadą? Przesadą jest rządowa ulotka z wizerunkiem premiera

– dodała. Ale widocznie jednak się trochę przestraszyła - grafika z jej profilu zniknęła.

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl