Trump o przyjaciołach z regionu bałtyckiego

/ Flickr.com

Jesteśmy wyjątkowo opiekuńczy wobec państw regionu bałtyckiego. Mamy tam wspaniałych przyjaciół – zadeklarował wczoraj prezydent Donald Trump podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Finlandii Saulim Niinisto w Waszyngtonie.

Amerykański przywódca odniósł się w ten sposób do pytań dziennikarzy o zagrożenia dla bezpieczeństwa państw położonych nad Morzem Bałtyckim ze strony Rosji.

Nie wymieniając Federacji Rosyjskiej jako państwa stanowiącego zagrożenie - o co pytali dziennikarze - Trump zaznaczył, że "jest wiele krajów, które postrzega jako zagrożenie" i wyraził przy tym nadzieję, że "z czasem Stany Zjednoczone będą mieć dobre relacje z Rosją".

To wielki kraj, posiadający broń jądrową. To kraj, z którym trzeba nam jakoś uregulować stosunki

– podkreślił Trump.

Z kolei prezydent Finlandii Sauli Niinisto, polityk związany ze skrajnie prounijną Partią Koalicji Narodowej, która obok Centrum Finlandii (KESK) jest główną partią rządzącą w Finlandii, opowiedział się w swym wystąpieniu podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie za rozszerzeniem dialogu między NATO i Rosją, aby "uniknąć potencjalnych konfliktów w związku z nasileniem ćwiczeń wojskowych w tym regionie".

Agencje przypominają, że kadencja Niinisto, który składa oficjalną wizytę w USA, dobiegnie już niedługo końca. Polityk ten zamierza jednak wystartować w kolejnych wyborach prezydenckich w styczniu 2018 r. jako kandydat bezpartyjny.

Ze względu na geopolityczne położenie Finlandii Niinisto jest zwolennikiem polityki równowagi w stosunkach z Rosją i USA oraz NATO – ta polityka często w fińskiej prasie określana jest jako "polityka szpagatu".

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ten problem dotyczy prawie wszystkich osób po czterdziestce

/ pixabay.com

Niemal każda osoba zbliżająca się do 40 roku życia ma problemy ze wzrokiem. Większość narzeka na rozmazujący się tekst i źle widzi z bliskiej odległości. Odpowiada za to prezbiopia, czyli naturalne zmiany w układzie wzrokowym, które zachodzą wraz z wiekiem. Na tę przypadłość cierpi ok. 10 mln Polaków, przeważnie jednak nie wiedzą, w jaki sposób można ją korygować.

– Z badań wynika, że prawie wszyscy po 40 roku życia mają problemy ze wzrokiem, tylko nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Najczęściej objawia się to w postrzeganiu drobnych elementów w bliży – obraz zaczyna się rozmazywać, a w późniejszym okresie jest w ogóle niemożliwy do obserwacji 

- wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Paweł Szczerbiński, optyk optometrysta, ekspert Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez PBS, 98 proc. osób powyżej 40 roku życia ma problemy ze wzrokiem. To niemal połowa społeczeństwa. Odpowiada za to prezbiopia, czyli efekt naturalnych zmian układu wzrokowego, które zachodzą wraz z wiekiem. Mogą o niej świadczyć problemy z czytaniem z bliskiej odległości, rozmazany obraz czy trudności z widzeniem po zmroku.

– Prezbiopia to problem z postrzeganiem drobnych elementów, druku, tekstu, jakimkolwiek przedmiotem, który znajduje się w bliży. Fachowo mówiąc, jest to problem akomodacji – tracimy możliwość akomodowania w taki sposób, żeby te drobne elementy mogły być dla nas widoczne – tłumaczy Paweł Szczerbiński.

Większość za problemy ze wzrokiem obwinia zbyt długą pracę przed komputerem, jednak prezbiopia dotyka wszystkie osoby w grupie 40+. Przyczyną jest coraz mniej sprężysta soczewka, czyli naturalne zjawisko, które pojawia się wraz z wiekiem. Mniej sprawne stają się mięśnie odpowiedzialne za zmianę kształtu soczewki. W efekcie oko nie jest w stanie widzieć przedmiotów czy druku z bliska lub daleka.

Badanie wskazuje, że 89 proc. osób po 40 roku życia nie wie, że prezbiopia to efekt naturalnych zmian. Jeszcze mniej osób wie, w jaki sposób korygować taką przypadłość i co można zrobić, aby mimo problemów ze wzrokiem żyć komfortowo. Jak podkreślają eksperci, prezbiopii nie można wyleczyć, ale można z nią żyć.

– Najprostszą metodą jest zastosowanie odpowiedniej, dodatkowej korekty okularowej bądź obecnie najlepsze rozwiązanie to zastosowanie okularów progresywnych, które umożliwiają widzenie w jednej parze wszystkich odległości komfortowo i wygodnie – podkreśla Paweł Szczerbiński.

Szkła progresywne nosi zaledwie 13 proc. Polaków. Dla porównania, we Francji wskaźnik ten przekracza 70 proc. Tymczasem okulary progresywne to najlepsze rozwiązanie dla prezbiopów, choć 76 proc. z nich i tak nosi okulary. Szkło progresywne ma kilka obszarów działania: górna część odpowiada za widzenie dali, dolna – za bliskie odległości, a środkowa pozwala widzieć na pośrednich dystansach. Kluczem jest odpowiednie dopasowanie szkieł, za to zaś odpowiadają optometryści. Polacy rzadko jednak badają wzrok (64 proc. osób 40+ robi to rzadziej niż zalecane raz na rok), a 41 proc. nie wie, że wzrok można zbadać u optometrysty.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl