Kura i Czerepach – zły to omen

Ostatni miesiąc w polskiej polityce do Dobrej Zmiany nie należy. Po wetach prezydenckich ujawnia się coraz więcej konfliktów w obozie władzy i środowiskach związanych z PiS. Spór pomiędzy Prezydentem i ministrem Zbigniewem Ziobro nie ustał, a co więcej, doszedł nowy otwarty pojedynek – tym razem z ministrem Macierewiczem.

W TVP zaczęła się jatka na całego i dzieje się to kosztem i tak marnej jakości, którą przyniósł Jacek Kurski. Ciągle się upieram, że tandetnym antyTVN-enem porządnych mediów narodowych zbudować się nie da. Do tego wszystkiego dochodzą przepychanki w Pałacu Prezydenckim, gdzie pierwsze skrzypce zaczął grać Krzysztof Łapiński, któremu złośliwi internauci nadali przydomek „Czerepach”. W panikę nie wpadam, ale powodów do optymizmu też nie widzę. Jedno jest dla mnie poza wszelką dyskusją – jakość „materiału ludzkiego” to bardzo wyraźny wskaźnik przyszłego produktu. Nie jest trudno zgadnąć, jak będzie wyglądała telewizja publiczna pod rządami znanego intryganta i karierowicza Jacka Kurskiego, który całym swoim życiorysem udowadnia, że lojalność i rzetelność to są słowa i cechy przez niego nieużywane. Jeszcze gorzej wygląda sprawa z nową twarzą Pałacu Prezydenckiego, która niedawno szarpała się z prowokatorem Hadaczem i ten widok ciągle stoi mi przed oczami. Po odejściu Magierowskiego i Sadurskiej z Pałacem pożegnał się też znany i lubiany fotograf Hrechorowicz. Pożegnanie odbyło się z klasą, do czego Andrzej Hrechorowicz ludzi przyzwyczaił, ale między wierszami dowiadujemy się, że atmosferę w Kancelarii Prezydenta buduje Czerepach. Nie wiem, jak inni to widzą, ale moim zdaniem czas na przewietrzenie paru gabinetów, zanim Dobra Zmiana zamieni się w spawanie stołków.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Hartman mnie pobił

Jechałem autobusem linii jakiejś tam, gdzieś tam i kiedyś tam. Czytałem akurat „Gazetę Polską Codziennie”. Artykuł Piotra Lisiewicza – myślę, że to ważne dla tej historii. I nagle wszedł on. Sapał. Gdy stawiał kroki, autobus uginał się pod ciężarem jego nienawiści. Oczy płonęły mrokiem. Powietrze wokół niego zamieniało się w parę wodną. Czułem siarkę. Najpierw dotknął mnie jego cień. Potem poczułem drobinki potu spadające na moją gazetę.

Nie, to jednak nie pot. To jad. Kropelki wypalały małe, idealnie okrągłe dziurki w papierze. „Zdradziłeś, ty Żydzie” – usłyszałem jego ochrypły głos. Spojrzałem w górę. Tak. Hartman. Ten Hartman.

„Zdradziłeś, ty parchu!” – zawył niczym wilk. Potężnym uderzeniem łapy wyrzucił mnie z fotela.

Potoczyłem się po podłodze autobusu. Spojrzałem na współpasażerów, szukając ratunku. Dopiero wtedy zobaczyłem, że każdy z nich ma plakietkę KOD. Z uśmiechem patrzyli na tę scenę terroru.

Chciałem uciec, ale ból nie pozwolił mi stanąć na nogi. Chyba pękły mi kości. Zacząłem pełznąć po podłodze pojazdu, przez brud, błoto zmieszane ze śniegiem. Dobiegały mnie niektóre słowa, intonowane niczym w starożytnym rytuale: „pomścij Kijowskiego”, „w imię poliamorii”, „pierdolę, nie rodzę”. Hartman dopadł mnie w kilka sekund. Odwrócił na plecy. Ostatkiem sił wyszeptałem: „Ale jak zdradziłem?”. „Nigdy nie pojąłeś, że pedofilia to ciekawy problem filozoficzny” – wysyczał – „oraz nie kibicujesz Lechowi Poznań”. A potem mnie zabił. To byłoby chyba tyle. Wiecie państwo, do czego się odnoszę? Do tekstu naszego bohatera o Żydach, co to zdradzili, bo nie mają poglądów takich jak on, oraz do fake newsa o pobiciu typa za czytanie „GW” (żadnego pobicia nie było, a typ po prostu nie chciał ustąpić miejsca staruszce). A poza tym chciałem raz poczuć się w skórze tych ściemniaczy. To chyba odpowiednia reakcja na fake newsy o zorganizowanych grupach staruszek moherowych, terroryzujących w komunikacji miejskiej czytelników „GW”. Wyśmiać i… zaproponować psychologa?

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl