Kura i Czerepach – zły to omen

Ostatni miesiąc w polskiej polityce do Dobrej Zmiany nie należy. Po wetach prezydenckich ujawnia się coraz więcej konfliktów w obozie władzy i środowiskach związanych z PiS. Spór pomiędzy Prezydentem i ministrem Zbigniewem Ziobro nie ustał, a co więcej, doszedł nowy otwarty pojedynek – tym razem z ministrem Macierewiczem.

W TVP zaczęła się jatka na całego i dzieje się to kosztem i tak marnej jakości, którą przyniósł Jacek Kurski. Ciągle się upieram, że tandetnym antyTVN-enem porządnych mediów narodowych zbudować się nie da. Do tego wszystkiego dochodzą przepychanki w Pałacu Prezydenckim, gdzie pierwsze skrzypce zaczął grać Krzysztof Łapiński, któremu złośliwi internauci nadali przydomek „Czerepach”. W panikę nie wpadam, ale powodów do optymizmu też nie widzę. Jedno jest dla mnie poza wszelką dyskusją – jakość „materiału ludzkiego” to bardzo wyraźny wskaźnik przyszłego produktu. Nie jest trudno zgadnąć, jak będzie wyglądała telewizja publiczna pod rządami znanego intryganta i karierowicza Jacka Kurskiego, który całym swoim życiorysem udowadnia, że lojalność i rzetelność to są słowa i cechy przez niego nieużywane. Jeszcze gorzej wygląda sprawa z nową twarzą Pałacu Prezydenckiego, która niedawno szarpała się z prowokatorem Hadaczem i ten widok ciągle stoi mi przed oczami. Po odejściu Magierowskiego i Sadurskiej z Pałacem pożegnał się też znany i lubiany fotograf Hrechorowicz. Pożegnanie odbyło się z klasą, do czego Andrzej Hrechorowicz ludzi przyzwyczaił, ale między wierszami dowiadujemy się, że atmosferę w Kancelarii Prezydenta buduje Czerepach. Nie wiem, jak inni to widzą, ale moim zdaniem czas na przewietrzenie paru gabinetów, zanim Dobra Zmiana zamieni się w spawanie stołków.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

My, Izrael, Ukraina 

Jak ujawnił Jerzy Targalski, nad poprawką klubu Kukiz’15 do ustawy o IPN-ie, wadliwie definiującą ludobójstwo ukraińskich nacjonalistów, pracowali prof. Czesław Partacz, uczestnik rosyjskiej konferencji na Krymie, oraz prof. Włodzimierz Osadczy ze Stowarzyszenia Polska-Wschód, dawnego… Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej.

PiS ją przyjął, a gdyby tego nie zrobił, Kukiz oskarżyłby PiS o probanderyzm. To problem nieznany w III RP; wtedy Polacy drżeli przed tym, co o nas napiszą za granicą. Zmieniliśmy to, dziś nagradzają polityków za obronę Polski. Mentalność niepodległościowa wyparła postkolonialną, a wraz z tym wróciły przedwojenne problemy, te z publicystyki Mackiewicza czy Bączkowskiego. Dla niektórych opłacalne jest licytowanie się na twardość np. w podejściu do sąsiadów słabszych niż Rosja czy Niemcy. Nie zawsze zgodną z polskim interesem. Dojrzała polityka zakłada, że są państwa nam wrogie (Rosja), są te, których dominacji się przeciwstawiamy (Niemcy), i te, z którymi spieramy się, ale chcemy sojuszu (USA, Izrael, Ukraina). Brak tej świadomości szkodzi. Kto nie był radykalny w sprawie Smoleńska, a jest taki w sprawie Izraela i Ukrainy, nie ma mojego zaufania.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl