Air Show 2017 w Radomiu. Niesamowite zdjęcia z największej tego typu imprezy w Polsce

Air Show 2017 Radom / twitter.com/DGeneralneRSZ

Dziesięć godzin podniebnych ewolucji zaplanowali na sobotę organizatorzy Międzynarodowych Pokazów Lotniczych Air Show 2017, które odbywają się w Radomiu. 76 samolotów i śmigłowców zaprezentuje się w dynamicznych pokazach. 54 maszyny widzowie zobaczą na wystawie statycznej.

Dwudniowe pokazy odbywają się w Radomiu co dwa lata. To największa tego typu impreza lotnicza w Polsce. Jej organizatorami jest wojsko i władze miasta. W tegorocznych pokazach udział wezmą ekipy z dziesięciu państw, m.in. z Czech, Holandii, Włoch, Rumunii, Ukrainy, Austrii, Niemiec, Litwy, USA.

W tym roku po raz pierwszy wstęp na Air Show jest bezpłatny. Na radomskie lotnisko wchodzą jednak tylko posiadacze wejściówek, które można było otrzymać przez internet. Pula 60 tys. bezpłatnych kart wstępu na każdy z dwóch dni imprezy dawno już została jednak rozdysponowana.

Sobotnie pokazy rozpoczął zaplanowany na 3,5 godziny program przygotowany przez Aeroklub Polski. Na radomskim niebie można zobaczyć m.in. szybowce, motoparalotnie, samoloty zabytkowe oraz balony.

W południe odbyło się uroczyste otwarcie Air Show z udziałem m.in. ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. W defiladzie statków powietrznych uczestniczyło ponad 60 samolotów i śmigłowców należących do polskich Sił Powietrznych. Nad lotniskiem w Radomiu zawisła biało-czerwona flaga. Defiladę zakończył pokaz lotnictwa taktycznego, w tym samolotów F-16. Potem rozpoczęły się m.in. oczekiwane przez widzów pokazy zespołów akrobacyjnych.

Występują m.in. Biało-Czerwone Iskry i Orliki oraz Baltic Bees z Łotwy, grupy lotnictwa cywilnego m.in. Red Bull – The Flying Bulls, Cellfast Flying Team, Formation Flying Team, polska grupa Żelazny.

Na wystawie naziemnej prezentowany jest sprzęt i uzbrojenie wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych, w tym: transportery Rosomak, czołgi Leopard i PT-91, sprzęt samochodowy z pojazdami HMMVW, M-ATV, wozy rozpoznawcze BRDM-2, samobieżne przeciwlotnicze zestawy rakietowe POPRAD, stacje radiolokacyjne i wyrzutnie rakiet, roboty saperskie, zestawy nurkowe, bezzałogowe pojazdy podwodne, systemy rozpoznawcze, sprzęt spadochronowo-desantowy, sprzęt obserwacyjny oraz uzbrojenie i wyposażenie taktyczne jednostek specjalnych.

Organizatorzy przygotowali również trzy strefy tematyczne oraz strefę dziecka, w której na najmłodszych widzów czeka laboratorium lotnicze i symulatory.

Tegoroczny Air Show odbywa się pod hasłem 85 lat „Challenge 1932” – w rocznicę zwycięstwa Polaków: kapitana Stanisława Żwirki i inżyniera Franciszka Wigury w Międzynarodowych Zawodach Samolotów Turystycznych, należących do najbardziej prestiżowych imprez tego typu na świecie. Na wystawie statycznej można zobaczyć m.in. repliki samolotów z okresu II RP, m.in. samolot RWD5R, którego jednym z konstruktorów był Stanisław Żwirko.

Wczytuję komentarze...

Ustawy o SN i KRS prawie gotowe. Zostaną upublicznione

/ Telewizja Republika

Prezydenckie projekty ustaw o SN i KRS są praktycznie gotowe, wszystko jest na ostatniej prostej, nie będą tożsame z zawetowanymi ustawami - powiedział rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. Dodał, że projekty zostaną upublicznione i opublikowane w internecie.

Łapiński zaznaczył, że podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Anna Surówka-Pasek, która nadzoruje pracę prezydenckich prawników zapewnia, że "wszystko praktycznie jest już gotowe, na ostatniej prostej". 

- Prezydenccy prawnicy wywiązali się z tego terminu, (projekty ustaw) są praktycznie gotowe. Myślę, że 25 września, to jest termin jak najbardziej prawdopodobny - powiedział Łapiński w TVN24.

Pytany, czy prezydent zdąży skonsultować swoje projekty z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro powiedział:

- Jeśli te ustawy zostaną upublicznione, to one będą poddane też publicznym konsultacjom w sensie takim, że wszystkie instytucje, organy zainteresowane będą mogły przejrzeć, przeczytać i też publicznie komentować.

Łapiński podkreślił, że prezydenckie projekty będą "wyłożone na stół, będą opublikowane w internecie".

Na sugestię, że PiS oczekuje, że te ustawy będą takie same, jak te, które prezydent zawetował, odparł: "pan prezydent zapowiedział, że te ustawy nie będą tożsame z tymi zawetowanymi. To nie miałoby sensu, gdyby przedstawił ustawy, które wcześniej zawetował".

- Prezydent wetując ustawy mówił jasno, że w polskim systemie, kiedy minister sprawiedliwości jest też prokuratorem generalnym, trudno sobie wyobrazić, żeby sprawował też taki szerszy nadzór nad kwestią Sądu Najwyższego czy Krajowej Rady Sądownictwa. Gdyby może była inna sytuacja prawna, że minister sprawiedliwości nie jest równocześnie prokuratorem generalnym to pewne rozwiązania na wzór innych krajów można sobie wyobrazić - powiedział Łapiński.

Przypomniał, że ub. tygodniu prezydent spotkał się z przedstawicielami wszystkim klubów parlamentarnych ws. projektów ustaw.

- Żaden klub w ciemno nie zadeklarował poparcia. (...) Musimy poczekać aż będą ustawy, prawdopodobnie 25 września, za kilka dni i wtedy każdy klub będzie miał czas, żeby się określić - dodał.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Kulisy zwolnienia trenera siatkarzy. "Zabrakło uderzenia w pierś"

Ferdinando de Giorgi (w środku) / Twitter.com/@PolskaSiatkowka

Brak uderzenia się w pierś i przyznania do winy oraz słaby plan na rozwój kadry w przyszłych latach – wskazał szef Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Jacek Kasprzyk, jako główne przyczyny zwolnienia Ferdinando De Giorgiego z funkcji trenera polskich siatkarzy.

Decyzję o rozwiązaniu umowy z De Giorgim podjął dziś zarząd związku. Biało-czerwoni mają za sobą fatalny sezon – nie zakwalifikowali się do Final Six Ligi Światowej, a w docelowej imprezie, jaką były mistrzostwa Europy Polacy zajęli odległe 10. miejsce.

Czytaj więcej: Polscy siatkarze bez trenera

- Decyzję ułatwiły nam opinie wydziału trenerskiego i wydziału szkolenia. Chcieliśmy porozmawiać i wiedzieć jak najwięcej, by podjąć jak najlepszą decyzję dla polskiej siatkówki. Zarząd jednogłośnie postanowił o odwołaniu trenera De Giorgiego. Analiza była głęboka

 – powiedział Kasprzyk.

Prezes przyznał, że do samego końca miał wątpliwości, ale podobnie jak koledzy, podniósł rękę za odwołaniem.

- Nie lubię tak szybko rozstawać się z ludźmi. Myślałem, że ta dzisiejsza rozmowa z zarządem będzie inaczej wyglądała i usłyszę z ust Fefe inne argumenty, jak chce dalej budować męską siatkówkę, ale trzeci raz usłyszałem to samo. Żadnych wniosków. My o pewnych rzeczach, które działy się w kadrze, sami mu mówiliśmy. Trener nie widział swojej winy w tym, co robił

 – podkreślił szef federacji.

De Giorgi jako powód porażki wskazywał zmianę pokoleniową.

- My przecież wiemy, że takich zawodników jak Mariusza Wlazłego, Michała Winiarskiego czy Pawła Zagumnego, nie da się zastąpić z dnia na dzień. Zagumny pierwszym rozgrywającym został jak miał 29 lat i później był coraz lepszy, aż stał się wybitny. Dziś w kadrze najstarszy ma 30 lat, a trener dalej mówi o odmładzaniu – zwrócił uwagę Kasprzyk.

- Chyba wyczerpała się formuła trenera zagranicznego, może musimy poszukać młodego, polskiego trenera z charyzmą, któremu damy duży margines błędu. Nas interesują igrzyska 2020 roku

- zaznaczył.

Kasprzykowi zabrakło u De Giorgiego uderzenia się w pierś i wzięcia winy na siebie.

- Nie było czegoś takiego, żeby powiedział, iż to ja ponoszę winę jako pierwszy trener. Wskazywał, że po odejściu zawodników w 2014 nie mamy stuprocentowych zastępców na ich pozycjach. Z zawodnikami nie rozmawialiśmy, ale na samym początku, po odpadnięciu z mistrzostw Europy, nie było w nich entuzjamu i nie usłyszeliśmy, by zostawić De Giorgiego, bo to dobry trener. Paru się wypowiedziało, że nie chcą decydować, bo my jesteśmy od tego i wzięliśmy odpowiedzialność na siebie

 – podkreślił szef PZPS.

W trakcie rozmów z Włochem wyszło parę aspektów, o których wcześniej związek nie wiedział.

- Dowiedzieliśmy się na przykład, że pierwszym rozgrywającym miał być Łukasz Żygadło. Wcześniej o tym nie słyszeliśmy. My znaliśmy wersję, że ma się opierać na młodzieży. Miał być powołany Marcin Komenda. Trener żałował, że nie mógł skorzystać z Łukasza Kozuba, ale on miał kadrę w swojej kategorii wiekowej

 – wspomniał Kasprzyk.

Szef PZPS zdementował także głosy, by trenerem męskiej kadry miał zostać Jacek Nawrocki. Najczęściej padało w tym kontekście nazwisko Piotra Gruszki, który w sztabie De Giorgiego był jego asystentem.

- Piotrek mnie osobiście nie zawiódł. Może troszeczkę był z boku, nie chciał może za mocno się pokazywać. Z tego, co wiem z rozmów z trenerem De Giorgim, pierwszy moment pracy był taki sobie, ale z dnia na dzień otwierał się coraz bardziej. Podobno jest genialny na treningach

 – dodał Kasprzyk.

55-letni Włoch Ferdinando de Giorgi był zaledwie przez dziewięć miesięcy szkoleniowcem polskich siatkarzy, a tak naprawdę pracował cztery miesiące. Pierwsze zgrupowanie było bowiem w maju, a po raz ostatni widział się z drużyną pod koniec sierpnia, kiedy odpadła z mistrzostw Europy

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl