HGW kpi sobie z warszawiaków. Nie stawia się na wezwanie komisji i nie zamierza płacić kar

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Klaudia Dadura

Dziennikarka „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”.

Kontakt z autorem

Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy, niedość, że nie stawia sięna posiedzeniach komisji weryfikacyjnej, to jeszcze nie zamierza zapłacić 12 tys. zł kary. Grzywnę pokryją więc warszawiacy. „To skandal” - uważa Patryk Jaki, przewodniczący komisji badającej dziką reprywatyzację w stolicy.

Wczoraj komisja zadecydowała o przywróceniu do miasta działki wartej ponad 21 mln zł.

- Decyzje dotyczące władz ratusza ws. dawnej Siennej 29, leżącej przy Pałacu Kultury i Nauki, były skandaliczne. Działkę wartą prawie 22 mln zł sprzedano Maciejowi M., handlarzowi roszczeń, za 345 tys. zł. W dziwny sposób władze miasta zmieniły również plan zagospodarowania przestrzennego, aby na działce mogły powstać wieżowce - stwierdził podczas piątkowej konferencji prasowej Patryk Jaki, przewodniczący komisji weryfikacyjnej, badającej aferę reprywatyzacyjną w stolicy. - Teraz ta nieruchomość wraca do miasta - dodał Jaki.

 
Tymczasem Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy, odpowiedzialna za aferę reprywatyzacyjną, nie tylko nie chce stawiać się przed komisją. Jak ujawnił dziennik „Fakt”, HGW nie chce również zapłacić 12 tys. zł grzywny, którą nałożyła na nią komisja za niezłożenie zeznań. Kary mają zaś pokryć warszawiacy.

- Komisja weryfikacyjna nałożyła grzywnę na prezydenta miasta stołecznego, a nie na Gronkiewicz-Waltz. Nie ma podstawy prawnej świadczącej o tym, żebym zapłaciła grzywnę - uważa prezydent miasta. - To Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zbada odwołanie od decyzji o ukaraniu 12 tys. zł grzywny za niestawianie się przed komisją weryfikacyjną - kontynuowała.

Patryk Jaki nie ma wątpliwości, że stanowisko władz ratusza w tej sprawie jest skandaliczne.

- Tym bardziej bulwersujące jest, że w celu przekazania tego oświadczenia pani prezydent wynajęła prywatną kancelarię za zapewne niemałe pieniądze – podkreślił Jaki.

Przypomnijmy, że prezydent Warszawy jest reprezentowana przez Kancelarię Adwokacko-Radcowską Pociej, Dubois, Kosińska-Kozak. Główną twarzą tej kancelarii jest Jacek Dubois, który w całej Polsce zasłynął z bronienia podejrzewanych o korupcję Beaty Sawickiej i Weroniki Marczuk.

W początkowym etapie pomagał mu Aleksander Pociej, który jednak w 2011 r. został senatorem Platformy Obywatelskiej i to powstrzymało jego  aktywność na tym polu. Eksperci zapowiedzieli, że zwrócą się do Rady Warszawy, by zbadała wydatki ponoszone przez miasto na obsługę prawną m.in. Prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz w związku z postępowaniem przed komisją.

- Miasto zatrudnia w ratuszu co najmniej kilkudziesięciu radców prawnych na etatach, którzy mogą wykonywać czynności, jakie pani prezydent zleca zewnętrznym firmom - ocenił Sebastian Kaleta z komisji weryfikacyjnej. 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Rosja skazała „szpiega” z Estonii na 12…

Rosja skazała „szpiega” z Estonii na 12…

Prezydent w TK: „od sędziów można…

Prezydent w TK: „od sędziów można…

TVN24 nie chce zapłacić kary nałożonej…

TVN24 nie chce zapłacić kary nałożonej…

KE znów będzie pouczać Polskę

KE znów będzie pouczać Polskę

Witold Waszczykowski nie pojedzie do Paryża

Witold Waszczykowski nie pojedzie do Paryża

Rosja skazała „szpiega” z Estonii na 12 lat

/ 3839153 \ CC0

Sąd w Moskwie skazał dziś na 12 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze estońskiego biznesmena Raivo Susiego. Estończyka uznano za winnego szpiegostwa – podały rosyjskie agencje, powołując się na opublikowany w poniedziałek wyrok sądu.

Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) aresztowała Susiego w lutym 2016 roku w strefie tranzytowej moskiewskiego lotniska Szeremietiewo, gdy po przylocie z Tallina wybierał się do Tadżykistanu. Sąd wydał nakaz aresztowania i odmówił wypuszczenia go za kaucją.

Według agencji Interfax akta sprawy Susiego uznano za „ściśle tajne”, a proces toczył się za zamkniętymi drzwiami.

Adwokat Estończyka Arkadij Tołpiegin poinformował dziś media, że akt oskarżenia dotyczył jego działalności w latach 2004-2007.

Susi nie przyznał się do szpiegostwa i twierdził, że stał się zakładnikiem w stosunkach między Rosją a Estonią.

Firmy należące do Susiego zajmowały się pośrednictwem przy sprzedaży na Zachód rosyjskich samolotów szkoleniowych, a także remontami tych maszyn. Jedna z jego firm, OU Muskat, była pośrednikiem w handlu bronią i amunicją - podała w poniedziałek niezależna rosyjska telewizja Dożd.

Jego klientami byli milionerzy z aeroklubów w Rosji, Wielkiej Brytanii, USA i Europy Zachodniej. Według mediów Susi w 1994 roku „przerzucił na Zachód całą eskadrę myśliwców, która wystarczyłaby na wyposażenie całych estońskich sił powietrznych”.

 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl