O tych słowach polskiej premier będzie głośno. Pora kończyć z polityczną poprawnością

Premier Beata Szydło / P. Tracz/KPRM

  

– My się z tym nigdy nie pogodzimy, nie ma takiej ceny, za którą bezpieczeństwo Polaków byśmy mogli sprzedać, więc dla mnie najważniejsze jest to, by dzisiaj mieć partnerów w Europie, w elitach europejskich, do rozmawiania o tym, co zrobić, żeby walczyć z terroryzmem – podkreśliła premier Beata Szydło. – Niech poprawność polityczna wreszcie zostanie zastąpiona rozsądkiem politycznym – dodała.

Szefowa rządu była pytana w TVP Info, co Europa może i powinna zrobić, żeby nie dochodziło więcej do zamachów terrorystycznych, takich jak te w Hiszpanii.

Premier przypomniała swoją wypowiedź z obrad sejmu, że „Europa musi się obudzić z letargu”. 

I musi wreszcie zacząć myśleć o swoim bezpieczeństwie, o bezpieczeństwie swoich obywateli (...). Trzeba się obudzić z letargu, trzeba powstać z kolan i wreszcie nie bać się prawdzie spojrzeć w oczy 
– podkreśliła Beata Szydło.

Dodała, że często ma wrażenie, że elity europejskie, ludzie odpowiedzialni za bezpieczeństwo obywateli Europy, politycy „albo nie dostrzegają rzeczywiście tego problemu, albo to ich przerasta, albo już doszli do wniosku, że po prostu taka będzie właśnie Europa”.

My się z tym nigdy nie pogodzimy, nie ma takiej ceny, za którą bezpieczeństwo Polaków byśmy mogli sprzedać, więc dla mnie najważniejsze jest to, by dzisiaj mieć partnerów w Europie, w elitach europejskich, do rozmawiania o tym, co zrobić, żeby walczyć z terroryzmem 
– powiedziała premier.

Oceniła, że z polityki migracyjnej, szczególnie kanclerz Niemiec Angeli Merkel, niestety skorzystali ci, którzy dzisiaj „sieją śmierć wśród ludzi”. Zaznaczyła też, że zapewne nie ma jednej recepty na zwalczenie terroryzmu i musi być wprowadzony cały szereg skutecznych działań.

Ale one muszą być wreszcie przyjęte, wreszcie musimy zacząć o tym mówić – o bezpieczeństwie, o przywróceniu bezpieczeństwa Europie, co zrobić, a nie rozmawiać tylko i wyłącznie o relokacjach, które już nie będą przez nikogo chciane (...), to są mrzonki 
– mówiła szefowa polskiego rządu.

Jak stwierdziła, trzeba, by politycy w Europie zaczęli po prostu stosować mądrą politykę bezpieczeństwa. 

Tak, jak my to robimy w Polsce, tak jak robią to Węgrzy, tak jak robią to Słowacy. Europa Środkowo-Wschodnia ma rozwiązania, pokazaliśmy jak to można zrobić i teraz trzeba, żeby pozostali chcieli również to zrozumieć 
– dodała Beata Szydło.

Premier Szydło powiedziała również , żeby nie bać się rozmawiać o terroryzmie. 

Nie bać się o tym mówić, nie bać się rozmawiać, niech ta poprawność polityczna wreszcie zostanie zastąpiona rozsądkiem politycznym 
– oświadczyła szefowa rządu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl, TVP Info

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Chłopaki od rana czekali na Skrę"

/ pixabay.com/CC0/TaniaVdB

  

- Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że jeśli można dopaść Skrę to nie przed play off, a właśnie teraz, na początku sezonu - przyznał trener siatkarzy Chemika Bydgoszcz Jakub Bednaruk po zwycięstwie jego zespołu nad ekipą z Bełchatowa 3:2 w 1. kolejce ekstraklasy.

- Rywale nie rozegrali ani jednego meczu w zestawieniu, w jakim wyszli na boisko. Oni grali w pełnym składzie, a mimo to graliśmy jak równy z równym. Kiedy spotkamy się z nimi znowu na pewno będzie widać różnicę, więc kiedy jak nie teraz mieliśmy wykorzystać szansę

 – powiedział Bednaruk.

Z każdą kolejną udaną akcją jego siatkarze nabierali pewności siebie i przekonania, że mogą sprawić niespodziankę w pojedynku z naszpikowanym gwiazdami przeciwnikiem.

- Grając ze Skrą nikogo nie trzeba jakoś specjalnie motywować, ale ważna będzie dalsza część sezonu. Ten zespół jest silny psychicznie, choć zobaczymy, jak zareaguje, jeśli przydarzą się nam np. dwie porażki. Przez dwa tygodnie przed meczem nie robiliśmy niczego szczególnego. Widziałem w tych chłopakach mobilizację i chęć wyjścia na boisko i dania z siebie wszystkiego. Od rana w dniu meczu było widać w nich, że czekają na Skrę. Straciliśmy co prawda punkt wygrywając 3:2, ale zyskaliśmy pewność, że potrafimy fajnie ze sobą współpracować i spisywać się nie tylko w pojedynczych setach

 - tłumaczył szkoleniowiec.

Najtrudniejszym momentem była końcówka czwartego seta, kiedy to wydawało się, że Chemik ma go pod kontrolą. Dwa skuteczne ataki Irańczyka Milada Ebadipoura oraz błąd na siatce gospodarzy spowodowały, że partia kończyła się grą na przewagi i tu więcej zimnej krwi zachowali mistrzowie Polski. Po straconej piłce meczowej przez swoich zawodników trener Bednaruk miał tylko jedną myśl.

- Pomyślałem, że jeśli przegramy ten mecz 2:3, to chyba skoczę z dachu hali. Na szczęście wygraliśmy, więc mogę jechać z chłopakami na kolejne spotkanie do Lubina

– przyznał z uśmiechem.

Przed zawodnikami z Bydgoszczy bardzo trudny tydzień. W najbliższych dniach czeka ich także wyjazd do Kędzierzyna-Koźla.

- Cieszyć się z wygranej na otwarcie sezonu możemy tylko przez chwilę. Trzeba przytulić małżonkę, dziewczynę, kota, psa, kto tam, co ma w domu, a potem skupić się na kolejnym meczu. Zyskaliśmy szacunek kibiców, ale możemy go bardzo szybko stracić, bo wystarczy, że dostaniemy po głowie w Lubinie i nikt już nie będzie mówił o tym, że wygraliśmy ze Skrą. Trzeba być bardzo skupionym, pomyśleć, co się wydarzyło dobrego, dwie, trzy rzeczy skorygować i jechać dalej

 – podsumował Bednaruk.

Bartłomiej Lipiński, wybrany najbardziej wartościowym zawodnikiem meczu, podkreślił, że nie ma czego świętować.

- Cieszymy się bardzo, ale teraz kubełek zimnej wody, do szatni i "misja Lubin". Na początku podeszliśmy może zbyt ostrożnie do rywala, choć wiadomo, że Skra to jedna z najlepszych drużyn na naszych parkietach, mająca w składzie mistrzów świata. Ale później zobaczyliśmy, że są to normalni zawodnicy, z którymi możemy powalczyć i udało się ich pokonać. Wygrana na inaugurację daje nam kopa, ale nie popadajmy w huraoptymizm

- wspomniał siatkarz Chemika.

Słów uznania dla Lipińskiego i jego kolegów nie krył kapitan Skry Mariusz Wlazły.

- Chemik bardzo dobrze bronił i wykorzystał swoje szanse. Pomogliśmy mu swoimi błędami, ale w pełni zasłużenie wygrał, bo zagrał kapitalny mecz. Trzeba docenić to, co zrobili jego gracze na boisku. My na pewno przeprowadzimy analizę tego spotkania. Jesteśmy dopiero od niedawna w pełnym składzie, więc nad pewnymi mechanizmami musimy jeszcze popracować. Sądziliśmy, że mecz ułoży się nieco inaczej, stąd gratulacje dla Bydgoszczy, bo zasłużenie wygrali

 - zaznaczył Wlazły.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl