Szef MON pokazał posłom totalnej opozycji, gdzie ich miejsce. W kilku słowach

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

– Nie mam zamiaru w tej sprawie słuchać opozycji – powiedział minister obrony narodowej. Tak Antoni Macierewicz skomentował zarzuty opozycyjnych polityków, że wojewoda pomorski za późno skierował wojsko do pomocy na tereny dotknięte przez nawałnicę.

Ja nie mam zamiaru w tej sprawie słuchać opozycji, ani głosów ludzi, którzy nie byli na miejscu, nie widzieli i nie rozumieją skali tragedii i skali niezbędnej pomocy. Żołnierze, którzy tam są na miejscu i stoją po pas, albo po szyję, w wodzie i wyciągają te straszliwe zniszczenia, ratują ludzi, wiedzą o tym lepiej 
– podkreślił szef MON.

Dodał, że to wojewodowie, którzy też „są na miejscu, mają dobre rozeznanie”.

Dysponujemy ponad dziewięcioma tysiącami żołnierzy i ogromną ilością sprzętu, która jest w każdym momencie do dyspozycji i uruchamiamy go na żądanie i wniosek wojewodów, bo to wojewodowie są odpowiedzialni za teren. Oni wiedzą, jakie środki i gdzie powinny być kierowane – my jesteśmy tu siłą usługową. Wchodzimy do działania wtedy, kiedy władze cywilne nie dają sobie rady i trzeba interweniować ciężkim sprzętem 
– tłumaczył Antoni Macierewicz.

Podkreślił, że jest pod „olbrzymim wrażeniem” dotychczasowych działań żołnierzy przy usuwaniu drzew z koryta Brdy, aby zapobiec wylaniu rzeki na pobliską miejscowość Rytel.

Skuteczność ich działań i poświęcenie jest naprawdę wysokiej próby, a to nie są przecież jedyne zespoły, bo i na innych ciekach wodnych pracują żołnierze 
– zaznaczył minister obrony narodowej.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

2 osoby w rękach CBA. W tle 8 mln zł

/ cba.gov.pl

  

Kolejne osoby zostały zatrzymane przez funkcjonariuszy CBA z Łodzi – podało w komunikacie Centralne Biuro Antykorupcyjne. Tym razem oprócz fikcyjnych faktur, mamy do czynienia z praniem pieniędzy i uczestnictwem w zorganizowanej grupie przestępczej.

Pranie pieniędzy na ponad 8 milionów złotych, fikcyjny obrót towarami i powiązania ze zorganizowaną grupą przestępczą - tego wszystkiego dopuściły się 2 osoby zatrzymane przez CBA. Do zatrzymań doszło w Łodzi.

Agenci CBA ustalili, że jeden z zatrzymanych to członek zarządu spółek - słupów. Miał za zadanie wypłacanie pieniędzy z bankomatów, które wcześniej trafiały na konta tych spółek w zamian za fikcyjny zakup tekstyliów.

Kolejna osoba szukała nabywców na faktury dokumentujące ten fikcyjny obrót tekstyliami, brała również udział w przekazywaniu środków pieniężnych pomiędzy odbiorcą i wystawcą fikcyjnych faktur. Uczestniczyła także w fikcyjnym obrocie odzieżą z Ukrainy.

Funkcjonariusze CBA przeszukali mieszkania zatrzymanych i zabezpieczyli dowody. Podejrzani zostali przewiezieni do Prokuratury Okręgowej w Łodzi, gdzie usłyszą zarzuty.

Zatrzymania w branży tekstylnej trwają od początku roku. W marcu br. agenci z CBA zatrzymali biznesmena pochodzenia tureckiego działającego w branży tekstylnej m.in. w Wólce Kosowskiej. Ustalenia śledczych wskazują, że w latach 2016 - 2017 nabył on faktury VAT poświadczające nieprawdę na kwotę ponad 2,5 mln zł.

Na początku kwietnia br. agenci z Delegatury CBA w Łodzi zatrzymali kolejne cztery osoby, w tym dwoje biznesmenów pochodzenia wietnamskiego działających w branży tekstylnej w Wólce Kosowskiej. Wg ustaleń śledczych spółki prowadzone przez zatrzymanych biznesmenów pochodzenia wietnamskiego wystawiły fikcyjne faktury VAT na kwotę co najmniej 16 mln 400 tys. zł.

Do dziś w tym śledztwie zarzuty dotyczące m.in. udziału w latach 2014-2017 w zorganizowanej grupie przestępczej usłyszało 36 podejrzanych: pośredników, pomocników i przedstawicieli spółek.

Funkcjonariusze katowickiej Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali 4 osoby w Bydgoszczy, jej okolicach i w powiecie żywieckim. To biznesmeni podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Trzech z nich przyjęło łapówki na łączną kwotę 600 000 złotych w zamian za powoływanie się na wpływy w urzędach skarbowych. Wręczający łapówki, w ratach po 50 000 złotych, liczył na pozytywne rozstrzygnięcie kontroli skarbowych w swoich firmach.

Sprawa jest rozwojowa. Niewykluczone są kolejne zatrzymania, a lista zarzutów może zostać powiększona.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl