Legia szykuje się na bitwę

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Małgorzata Chłopaś

Kontakt z autorem

- Dwa razy oglądałem naszego rywala w meczach z Karabachem Agdam. Sheriff to solidny zespół, a my przygotujemy piłkarzy tak, by byli gotowi na bitwę o Ligę Europy - mówi trener Legii Jacek Magiera przed pierwszym ze spotkań czwartej rundy eliminacji LE.

Macie za sobą analizę gry Sheriffa Tiraspol. Jest się czego bać?

Dwa razy oglądałem tego przeciwnika. W Sheriffie grają ambitni piłkarze, którzy będą walczyć o korzystny wynik. To drużyna, która lubi i umie grać w ataku, dobrze czuje się w grze z kontry. Musimy być przygotowani na każdą ewentualność. Na odprawach przekażemy naszym zawodnikom informacje jak grają przeciwnicy, w jakich sektorach boiska rozgrywają piłkę i jak będzie można ich zaskoczyć. Czeka nas bitwa - dwumecz, w którym zrobimy wszystko, by Legia awansowała do fazy grupowej Ligi Europy.

W Astanie, mimo analiz, zaskoczyli was Junior Kabananga i Patrick Twumasi. Na kogo teraz zwrócicie uwagę?

Sheriff ma kilku dobrych zawodników, jak na przykład Ziguya Badibangę – jest szybki, ruchliwy, lubi mieć piłkę przy nodze, może się podobać. W Sheriffie są piłkarze, którzy potrafią grać technicznie, ale i tacy, którzy grają ostro lub nie są zbyt zwinni i zwrotni. Trudno porównać ich do jakiegokolwiek zespołu z polskiej ligi, nie jest to też drużyna podobna do tych, z którymi graliśmy w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. My szykujemy się do walki jak zawsze - chcemy awansować i rozwijać się w Lidze Europy. Zebrać doświadczenie, które pozwoli nam stać się lepszym zespołem.

Powtarza pan, że Legia potrzebuje czasu. Czy w czwartek nadejdzie przełom w grze drużyny?

Liczę na to, że każdy następny mecz będzie przełomowy i taki, który pozwoli nowym zawodnikom wejść na wysoki poziom. To normalne, że nowi piłkarze nie czuli jeszcze gry drużyny i trzeba ich było wkomponować.  Mieliśmy tylko zajęcia teoretyczne, bo przy takim natężeniu meczów praktyka nie istnieje. Dopóki polskie drużyny będą zaczynały puchary tak wcześnie, jeszcze w czerwcu, tak to będzie wyglądało - robimy formę z dnia na dzień.

Po Radoviciu stracił pan także Czerwińskiego. Astiz zdoła go zastąpić?

Po urazie Kuby potrzebowaliśmy piłkarza „na już”. Inaki Astiz gwarantuje solidność i spokojne wejście do klubu - zna oczekiwania kibiców, mierzył się w Legii z presją. Jak zaprezentuje się sportowo? Na razie można wróżyć - nie wiem, czy będzie grał na takim poziomie, jaki pamiętamy. Z Sheriffem znajdzie się raczej poza meczową osiemnastką.

Mecz Legia - Sheriff Tiraspol rozpocznie się o godzinie 20:45. Transmisja w TVP2 i TVP Sport. Legia to ostatnia z polskich drużyn, która ma szansę na awans do fazy grupowej tegorocznych europejskich pucharów.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie - dodatek mazowiecki

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Waszczykowski: Już dawno wstaliśmy z kolan.…

Waszczykowski: Już dawno wstaliśmy z kolan.…

Berlin: Tłumy protestujących pod lokalem, w…

Berlin: Tłumy protestujących pod lokalem, w…

Koalicjant Merkel nie godzi się na budżet…

Koalicjant Merkel nie godzi się na budżet…

Rosyjski generał zabity w ataku…

Rosyjski generał zabity w ataku…

Wybory do Senatu we Francji. Porażka Macrona…

Wybory do Senatu we Francji. Porażka Macrona…

Waszczykowski: Już dawno wstaliśmy z kolan. Polska nie jest marginalizowana

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

- Polska nie jest w jakiś sposób marginalizowana, jest krajem, który jest postrzegany jako ważny, współpracujący - powiedział minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. Minister Waszczykowski w rozmowie z korespondentem RMF stwierdził, że "już dawno wstaliśmy z kolan, udało się". Jako przykład niezależnej, międzynarodowej polityki polskiej podaje liczne wizyty międzynarodowe, jakie odbyła delegacja rządowa.

Powiedział: "obok mojej wizyty mamy tu, w Waszyngtonie wizytę ministra obrony narodowej pana Antoniego Macierewicza". Twierdzi, że mądra polityka na arenie międzynarodowej, to nie tylko "intensywne kontakty z Amerykanami", bo wspomina również "dwie ważne wizyty naszych ministrów w Paryżu".

13 września minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, na zaproszenie minister ds. sił zbrojnych Francji, pani Florence Parly, przebywał z wizytą w Paryżu, gdzie były poruszane między innymi kwestie współpracy wojskowej oraz w dziedzinie bezpieczeństwa. Także minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska spotkała się 20 września w Paryżu ze swoją francuską odpowiednik Muriel Penicaud ws. dyrektywy o pracownikach delegowanych.

Mówiąc o polityce międzynarodowej, szef MSZ przypomniał również wizytę premier Beaty Szydło w Bułgarii.

Premier Beata Szydło przebywała z oficjalną wizytą w Sofii, na wspólnej konferencji prasowej z szefem bułgarskiego rządu Bojko Borisowem podkreśliła, że Bułgaria jest państwem "godnym zaufania".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Wynik AfD to wina PiS czy może jednak Merkel? Internauci komentują wybory w Niemczech

/ Twitter.com/@CDU

Dziś w Niemczech odbyły się wybory do Bundestagu i poznaliśmy już ich wstępne wyniki. Zwyciężyła koalicja CDU/CSU. Cieszyć nie będzie się raczej Martin Schulz i jego SPD. Przeciwnie mają się natomiast działacze antyimigranckiej AfD, której wynik jest chyba najbardziej dyskutowanym wątkiem dzisiejszego głosowania. Sprawdziliśmy, co o wyborach do Bundestagu napisali polscy twitterowicze.

13,5 proc. dla Alternatywy dla Niemiec było dość sporym zaskoczeniem i wątek ten dominował w komentarzach zamieszczanych na Twitterze. Wiele osób nurtowało, skąd tak duże poparcie. Wątpliwości nie miał znany anty-PiS-owiec, Waldemar Kuczyński, który z miejsca wskazał, że za tym wszystkim musi stać... Jarosław Kaczyński i jego partia. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Wybory do Bundestagu wygrała partia Angeli Merkel

Pojawia się jednak pewna niekonsekwencja, którą odpowiadający Kuczyńskiemu twitterowicze szybko wychwycili:

Taką narrację, co zauważył Wódz, wybrał nie tylko Kuczyński.

Na potwierdzenie Tomasz Lis pisze o walce.

Sprawę rozjaśnia Piotr Semka, komentując wywód Macieja Knapika.

Bo komu tak naprawdę służy, a komu szkodzi AfD?

Już na poważnie. Niby było blisko stwierdzenia, że wzrost poparcia dla AfD to przede wszystkim efekt polityki otwartych drzwi realizowanych przez rząd Angeli Merkel, ale jednak to PiS zrobił źle.

Twitterowicze zastanawiają się, jak po wpisie o Merkel wyglądać będzie przyszłość redaktor Wielowieyskiej.

Redaktorzy "Wyborczej" nie dają się jednak zbić z pantałyku - że niby PiS i AfD to dwa bratanki, choć na potwierdzenie tej tezy czasami warto mieć dowody. Ale tylko czasami.

Wygrana partii Angeli Merkel to jedno. Mandat do rządzenia - to drugie.

Tylko SPD żal. Zawsze to jakaś instancja u zachodnich sąsiadów

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl