Linie lotnicze Air Berlin złożyły wniosek o upadłość

pixabay.com

  

Linie Air Berlin złożyły w sądzie rejonowym w Berlinie wniosek o otwarcie postepowania upadłościowego. Niemiecki rząd przyznał przewoźnikowi kredyt w wysokości 150 mln euro w celu utrzymania połączeń lotniczych. W ten sposób uda się uniknąć zawieszenia lotów.

Po oświadczeniu głównego akcjonariusza Etihad o zaprzestaniu finansowego wsparcia doszliśmy do wniosku, że Air Berlin PLC nie ma przed sobą pozytywnej prognozy rozwojowej - podał przewoźnik.

Niemiecki rząd zapewnił o dostarczeniu tymczasowego kredytu w wysokości 150 mln euro w celu kontynuowania operacji lotniczych Air Berlin. Pieniądze mają wystarczyć na trzy miesiące działalności drugich co do wielkości niemieckich linii lotniczych. Firma ma dalej akceptować rezerwacje lotów. Loty przewoźnika Niki, filii Air Berlin, również mają odbywać się zgodnie z wcześniejszymi planami.

"Operacje lotnicze Air Berlin mogą być przeprowadzane w pełnym zakresie" - oświadczyła minister gospodarki Niemiec Brigitte Zypries, podkreślając, że bez pomocy niemieckiego rządu nie byłyby możliwe "powroty lotnicze dziesiątek tysięcy podróżnych przebywających na wakacjach".

Air Berlin jest od kilku lat na minusie. W 2016 roku straty przewoźnika wyniosły 780 mln euro, a jego łączne długi to blisko 1,2 mld euro. Kryzys pogłębił się po wprowadzeniu w marcu letniego rozkładu lotów.

Jak podał brytyjski dziennik "Financial Times", Air Berlin miał problemy z rywalizacją z tanimi konkurentami, a jego działalność była możliwa jedynie dzięki wsparciu finansowemu od Etihad, które kupiło niemieckie linie lotnicze w 2011 roku. BBC wskazało z kolei, że firma traci klientów oraz mierzy się z licznymi spóźnieniami i odwoływaniem lotów, co powoduje miliony euro odszkodowań.

Bankructwo linii lotniczych wiąże się z ryzykiem utraty tysięcy miejsc pracy na kilka tygodni przed wyborami w Niemczech - zauważa agencja Bloomberg News. Dyrektor naczelny Air Berlin Thomas Winkelmann zapewnił jednak, że firma "pracuje bez wytchnienia, aby osiągnąć najlepszy możliwy wynik zarówno dla przewoźnika, jak i jego klientów oraz pracowników".

Największa niemiecka linia lotnicza Lufthansa prowadzi obecnie rozmowy z Air Berlin, by przejąć niektóre operacje przewoźnika w ramach większej restrukturyzacji. Handel akcjami Air Berlin na frankfurckiej giełdzie został zawieszony.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Specjalny baton w MPW

/ VnGrijl/Foter/CC BY

  

Specjalny energetyzujący baton czekoladowy ze zrzutów, celowo mniej smaczny, by nie zjeść go za szybko i akwarelę przedstawiającą jelonka, którą Krzysztof Kamil Baczyński wykonał na imieniny dla sąsiada, można znaleźć wśród eksponatów Muzeum Powstania Warszawskiego.

Muzeum Powstania Warszawskiego, choć znane jest w dużej mierze jako placówka narracyjna, posiada również bogate zbiory eksponatów. 70 tys. z nich stanowią przedmioty związane ze zrywem ofiarowane przez darczyńców.

Za każdym z przedmiotów kryje się historia osoby z nim związanej czy dzieje jego przechowywania przez lata.

Czasami to historia życia, czasami śmierci. Mamy np. fałszywy rozkaz dowódcy Armii Krajowej gen. Tadeusza +Bora+ Komorowskiego spreparowany przez Niemców, którzy 4 sierpnia 1944 r. zrzucali go nad pozycje powstańców. Wzywał do zaprzestania walki z Niemcami i skierowania się przeciwko Sowietom. Są dokumenty dotyczące Jana Rodowicza +Anody+ - osobiste zapiski, świadectwo ukończenia gimnazjum z 1939 r. i informacja bezpieki dla rodziny Rodowicza o jego śmierci rzekomo przez samobójstwo – relacjonuje kierownik działu historycznego Muzeum Powstania Warszawskiego, Andrzej Zawistowski.

Niektóre pamiątki są dosyć osobiste np. lalki i misie, które dzieci zabierały ze sobą jako dla nich najcenniejsze. Także bardzo wstrząsające zawieszki na szyję z danymi dziecka, a często adresami pod jakie należy je odprowadzić. Jest również butelka wydobyta z prowizorycznego grobu z imieniem i nazwiskiem, datą urodzenia i śmierci, która miała ułatwić identyfikację szczątków – powiedział kierownik działu historycznego.

Kierownik działu konserwacji i p.o. Głównego Inwentaryzatora Muzeum Anna Grzechnik podkreśliła, że wszystkie te pamiątki to rzeczy, które ludzie przez lata przechowywali z dużą pieczołowitością.

W okresie obchodów rocznicy wybuchu Powstania tych darów faktycznie jest troszeczkę więcej, ale trzeba podkreślić, że cały rok spływają w miarę równomiernie. Ciekawy jest wśród nich zbiór rysunków malarza Leona Michalskiego, żołnierza Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK, który w czasie Powstania chodził z notesem i szkicował kolegów. Jest też akwarela przedstawiająca jelonka, którą Krzysztof Kamil Baczyński wykonał na imieniny dla swojego sąsiada – mówiła.

Ciekawym eksponatem jest świetnie zachowany baton czekoladowy firmy Hershey, robiony specjalnie na potrzeby wojskowe.

Miał dodawać energii i specjalnie nie był też smaczny, by nie został zjedzony jako przysmak, tylko użyty w razie konieczności. Był też odporny na rozpuszczenie. Dary pochodzą zarówno od osób z kraju, jak i z zagranicy. Ofiarodawcy często dzięki temu odkrywają wojenne losy swoich bliskich. To rzeczy, które niosą ze sobą długą i często bardzo bogatą historię – zaznaczyła Grzechnik.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl