Harcerze z obozu w Suszku wciąż w szpitalach

Youtube/printscreen

redakcja

Kontakt z autorem

Ośmiu harcerzy spośród 38 rannych po nawałnicy, jaka dotknęła obóz namiotowy w Suszku (Pomorskie) pozostaje jeszcze w szpitalach. Ich stan jest stabilny. Dziś do domów wypisano 12 osób.

Cztery osoby przebywają w szpitalu w Bydgoszczy, dwie są w Chojnicach, jedna w Słupsku i jedna w Gdańsku.

O aktualnej sytuacji związanej z opieką medyczną nad poszkodowanymi harcerzami poinformował dziś po południu Marek Furtak, który w Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku koordynuje sprawy związane z ratownictwem medycznym. Powiedział, że stan zdrowia ośmiu hospitalizowanych harcerzy jest "stabilny, niestwarzający jakichkolwiek zagrożeń". Dwie osoby pozostają w szpitalu w Chojnicach.

Rokowania wskazują, że jutro prawdopodobnie zostaną one wypisane

– dodał.

W szpitalu w Bydgoszczy hospitalizowane są cztery osoby.

Prawdopodobnie wszystkie, lub trzy z nich, zostaną w poniedziałek wypisane

– wyjaśnił Furtak.

Dodał, że z pewnością dłużej potrwa pobyt w szpitalach dwójki nastoletnich harcerzy, którzy doznali poważniejszych obrażeń. W jednym przypadku doszło m.in. do urazu kręgosłupa, w drugim – m.in. do złamania kości podudzia. Obie te osoby zostały dziś przeniesione z placówek, w których były dotychczas, do szpitali specjalistycznych: na ortopedię w Słupsku oraz na oddział neurochirurgiczny Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.

Czytaj też: Tragedia na obozie harcerskim w Suszku. W nawałnicach zginęło pięć osób. Są kolejne ostrzeżenia meteo

W sumie w sobotę pod opiekę dziewięciu różnych szpitali w Pomorskiem ale też poza województwem (chodzi m.in. o placówki w Więcborku, Bydgoszczy i Pile), trafiło 38 harcerzy z obozu w Suszku, w tym 36 dzieci w wieku od 12 do 15 lat oraz dwie osoby dorosłe – opiekunowie.

Jak przypomniał Marek Furtak, większość z nich doznała niegroźnych obrażeń – potłuczeń czy otarć skóry. Odnotowano też drobne złamania – np. palca.

Na obozie w Suszku przebywało 130 harcerzy z łódzkiego okręgu ZHR. Opiekę nad nimi sprawowało ośmiu wychowawców. W nocy z piątku na sobotę - w wyniku gwałtownych burz i wiatrów, jakie przeszły nad Pomorzem - obóz został zniszczony i odcięty od świata przez tarasujące drogi drzewa. Ratownikom udało się dotrzeć do obozu dopiero po kilku godzinach. W wyniku nawałnicy zginęły dwie dziewczynki w wieku 13 i 14 lat: obie zostały przygniecione przez powalone wiatrem drzewa.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Internet oszalał na punkcie…

Internet oszalał na punkcie…

Finał Eurowizji dla Młodych Tancerzy: jak…

Finał Eurowizji dla Młodych Tancerzy: jak…

Śledztwo ws. tajemniczej śmierci…

Śledztwo ws. tajemniczej śmierci…

Kupujesz samochód? Wejdź na tę stronę!

Kupujesz samochód? Wejdź na tę stronę!

"Pokot" bez szansy na Oscara

"Pokot" bez szansy na Oscara

Trwają przygotowania do największej wigilii dla bezdomnych

/ pixabay.com

W Krakowie trwają ostatnie przygotowania do największej w Polsce wigilii dla bezdomnych i potrzebujących. 21. spotkanie odbędzie się w niedzielę, jak co roku na Rynku Głównym.

Na wigilię, organizowaną zawsze w niedzielę poprzedzająca 24 grudnia, przyjeżdżają do Krakowa potrzebujący z całego kraju.

- Oprócz posiłku, paczek, szalenie ważne jest dla nich poczucie wspólnoty. Tutaj czują, że są razem 

- powiedział w rozmowie z Państwową Agencją Prasową pomysłodawca i główny organizator wigilii, restaurator Jan Kościuszko.

Podczas pierwszej edycji akcji, w 1996 r., rozdano ok. 5 tys. posiłków. W ostatnich latach organizatorzy przygotowywali po ok. 50 tys. wigilijnych porcji.

- Z naszym zapleczem i możliwościami ekonomicznymi jesteśmy w stanie przygotować 50-52 tys. posiłków - mówił pomysłodawca przedsięwzięcia.

Bezdomni i potrzebujący, którzy przyjdą w niedzielę na krakowski Rynek, otrzymają gorący barszcz, smażonego karpia, pierogi, bigos.

Podczas wigilii rozdawane będą również prezenty i żywność. Kościuszko zaapelował do krakowian, aby włączyli się w akcję i w niedzielę przynieśli na Rynek artykuły spożywcze.

- Nigdy nie przyjęliśmy złotówki dotacji, a korzystamy z produktów naszych i naszych partnerów. Dlatego od paru lat apelujemy do krakowian o przynoszenie artykułów spożywczych - konserw, kawy, cukru - powiedział pomysłodawca krakowskiej wigilii.

Osoby, które chcą przekazać żywność dla potrzebujących, mogą ją przynieść w niedzielę przed południem. Wigilia na Rynku rozpocznie się o godz. 11 i potrwa do 17. Gościom spotkania życzenia złożą prezydent Krakowa Jacek Majchrowski i metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

W niedzielę bezdomni i potrzebujący będą mogli skorzystać także, w specjalnym szpitalu polowym, z porad lekarzy.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl