Merkel rozpoczyna kampanię

Angela Merkel; fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Od wystąpienia na wiecu swojej partii CDU Angela Merkel rozpoczęła w sobotę w Dortmundzie kampanię przed wyborami do Bundestagu. Szefowa rządu ma duże szanse na zachowanie fotela kanclerza po raz czwarty. Głosowanie odbędzie się 24 września.

Merkel w połowie tygodnia wróciła z krótkiego urlopu w Tyrolu Południowym. Wczoraj po raz pierwszy po przerwie wystąpiła publicznie, składając wizytę w byłym więzieniu wschodnioniemieckiej policji politycznej Stasi - Hohenschoenhausen.

Na miejsce rozpoczęcia kampanii szefowa CDU wybrała Dortmund w Zagłębiu Ruhry - miasto uważane za bastion głównego rywala chadeków w wyborach - SPD.

Merkel poświęciła dużą część swojego przemówienia sukcesom odniesionym przez kierowany przez nią rząd.

Jesteśmy w naprawdę dobrej sytuacji

- zauważyła w przemówieniu wygłoszonym do uczestników organizacji Chrześcijańsko-Demokratycznych Pracobiorców (CDA).

Wśród sukcesów na pierwszym miejscu Merkel wymieniła ograniczenie bezrobocia. Jak przypomniała, w chwili objęcia przez nią władzy w 2005 roku liczba bezrobotnych przekraczała 5 mln, a obecnie jest o połowę mniejsza. Szefowa niem ieckiego rządu podkreśliła, że w programie wyborczym CDU i CSU zapowiadają osiągnięcie pełnego zatrudnienia, czyli ograniczenie wynoszącej obecnie 5,5 proc. stopy bezrobocia do poziomu poniżej 3 proc. do 2025 roku.

Przewodnicząca CDU ostrzegła kolegów partyjnych, by nie spoczywali na laurach. W dziedzinie cyfryzacji Niemcy mają, jej zdaniem, wiele do zrobienia, by dotrzymać kroku innym krajom. Wśród problemów wymieniła sytuację w przemyśle motoryzacyjnym. Jak podkreśliła, menedżerowie koncernów samochodowych "roztrwonili zaufanie". Merkel ostrzegła koncerny, że jeśli nie odzyskają zaufania i "przegapią znaki czasu", zaniedbując takie dziedziny jak nowe technologie silników i pojazdy autonomiczne, to narażą na szwank 800 tys. miejsc pracy w Niemczech.

Merkel zapewniła, że CDU nigdy nie zakwestionuje istnienia Unii Europejskiej.

UE jest największym projektem gwarantującym pokój

- zaznaczyła. Przypomniała hasło wyborcze "Wzmacniając Niemcy wzmacniasz Europę" i zauważyła, że dzięki UE możliwa jest realizacja wyznawanych przez Niemcy wartości.

Traktowane jako jeden blok partie chadeckie CDU i CSU zdecydowanie prowadzą w sondażach, a ich przewaga nad SPD sięga 17 pkt. proc. W opublikowanym w piątek w telewizji ZDF sondażu Politbarometer CDU/CSU mają 40 proc., a SPD 23 proc. W ankiecie telewizji ARD Deutschlandtrend układ sił wynosi 39:24 proc.

Dziś dziennik "Sueddeutsche Zeitung" zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo demobilizacji wyborców CDU.

Jej zwolennicy mogą uznać, że wybory są już rozstrzygnięte, i mogą w dniu wyborów pozostać w domu

- napisał Robert Rossmann.

By zapobiec demobilizacji, Merkel zamierza w ciągu sześciu najbliższych tygodni wystąpić w 50 miastach. Jej wystąpienia skierowane są także do rosnącej liczby osób głosujących korespondencyjnie. Cztery lata temu niemal co czwarty wyborca skorzystał z tej formy głosowania.

Kluczowym terminem dla przebiegu kampanii wyborczej może okazać się pierwsza i jedyna debata telewizyjna Merkel i Schulza zapowiedziana na 3 września.

Niemieckie partie wystrzegają się deklaracji koalicyjnych mogących zaszkodzić im w kampanii i ograniczyć pole manewru po wyborach. Z arytmetycznego punktu widzenia możliwa będzie z pewnością kontynuacja koalicji obu największych bloków politycznych - CDU/CSU i SPD. Przedstawiciele obu partii nie ukrywają jednak, że byłaby to zupełna ostateczność.

Za prawdopodobne rozwiązanie uważana jest koalicja CDU/CSU z liberalną FDP. W przypadku braku wystarczającej liczby mandatów możliwe byłoby, zdaniem ekspertów, dokooptowanie do tej koalicji Zielonych.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Arogancja Tuska jest niewiarygodna! Wziął się za pouczanie jak dbać o... dobre imię Polski

Donald Tusk / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk podczas konferencji prasowej w Brukseli stwierdził, że podczas spotkań z europejskimi liderami stara się dbać... o dobre imię Polski. Może warto mu zatem przypomnieć wpisy z Twittera, w których atakował nasz kraj?

Pytany o ocenę napięcia na linii Polska-Izrael, Tusk powiedział na konferencji prasowej w Brukseli, że rozmawiał na ten temat w piątek na marginesie prac Rady Europejskiej z premierem Mateuszem Morawieckim.

Przedstawiłem mu moją ocenę sytuacji w jakiej znalazła się Polska oraz wnioski jakie płyną z moich spotkań z europejskimi liderami, w czasie których też poruszałem tę kwestię i starałem się zadbać o dobre imię naszego kraju w czasie tych rozmów

- zarzekał się Tusk i jak zwykle wykorzystał okazję, by zaatakować obecny rząd.

Wszyscy ciężko pracowaliśmy w Polsce, ja też przez ostatnie 30 lat, nad dobrymi relacjami Polski ze światem zewnętrznym, w tym Izraelem i wspólnotą żydowską. Nie możemy pozwolić aby ktoś w kilka tygodni zrujnował całą tę robotę. Nie jest jeszcze za późno na konkretne działania, tak jak nie jest za późno na zwykłą ludzką przyzwoitość

- mówił przewodniczący Rady Europejskiej.

Przypomnijmy zatem, jak Tusk "dbał" o dobre imię Polski. Ostatnio, gdy rozgorzała dyskusja wokół ustawy o IPN były premier za rozpowszechnianie kłamliwego sformułowania "polskie obozy śmierci" obarczył... Polaków.

Nie trzeba szukać daleko, by znaleźć inne przykłady jego "walki o dobre imię Polski".

Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawisłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media – strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie 

- atakował Polskę i rząd w listopadzie ubiegłego roku.

CZYTAJ WIĘCEJ: Za te słowa Tusk powinien odpowiedzieć - bezczelny atak na polski rząd

Ale czego się spodziewać po człowieku, który nawet składając świąteczne życzenia nie jest w stanie powstrzymać się od aluzji uderzających w polski rząd.

CZYTAJ WIECEJ: A mógł złożyć życzenia - po prostu... On jednak nie wytrzymał. Chodzi o Tuska

Zdjęcie Tuska i premiera Mateusza Morawieckiego zamieścił na Twitterze poseł Dominik Tarczyński.

I chyba miał rację - co do memów...

 

Źródło: PAP, 300polityka.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl