Gwałtowne burze zbierają tragiczne żniwo. To nie koniec nawałnic przechodzących nad Polską

/ WikimediaImages; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Strażacy wciąż walczą ze skutkami burz i nawałnic, które ostatniej nocy przeszła nad Polską. Największe zniszczenia są w województwach pomorskim i kujawsko-pomorskim. W powiecie chojnickim zginęły cztery osoby, w tym dwóch nastolatków uczestniczących w obozie harcerskim w Suszku, z którego ewakuowanych jest 170 osób. To jeszcze nie koniec gwałtownych zjawisk pogodowych. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzega przed kolejnymi burzami z gradem, które mają pojawić się dzisiaj.

Oficer prasowa chojnickiej policji Magdalena Rolbiecka poinformowała, że do szpitala w Chojnicach przewieziono już około 20 dzieci – uczestników obozu harcerskiego w Suszku. Nadal nieznane są rozmiary obrażeń, jakich doznali poszkodowani.

Ponieważ obóz uległ bardzo poważnym zniszczeniom, rozpoczęto już też ewakuację pozostałych około 150 uczestników obozu. Osoby te – w większości nastolatki, są przewożone do szkoły w Nowej Cerkwi.

W szkole trwają przygotowania ciepłego posiłku, skierowani tam zostali także dwaj psycholodzy, którzy mają udzielić dzieciom wsparcia – powiedziała Rolbiecka.

Na ewakuację czeka również około 140 dzieci, które brały udział w obozie namiotowym w Czernicy w powiecie chojnickim. Nie ma tam osób rannych, ale obóz również został zniszczony.

Dotarcie do obozów utrudniały strażakom powalone na drogę drzewa.

Na skutek nawałnicy śmierć poniosły też na terenie powiatu chojnickiego dwie inne osoby. W okolicach miejscowości Konarzyny, w efekcie uszkodzenia budynku przez powalone silnym wiatrem drzewo zginęła 56-letnia kobieta przygnieciona przez komin, który zawalił się wraz z częścią domu. Obrażeń doznały też dwie inne osoby przebywające w obiekcie, w tym mąż ofiary.

Z kolei w miejscowości Swornegacie wiatrołom zabił nocującego w namiocie mężczyznę – 29-letniego mieszkańca Warszawy.

Sytuacja jest bardzo poważna również w woj. wielkopolskim. Z porannego raportu opracowanego przez Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody wynika, że straż interweniowała tam ponad 2500 razy. Odnotowano ponad 230 przypadków uszkodzenia lub zerwania dachu w budynkach gospodarczych i mieszkalnych. 

Strażacy do 2 w nocy prowadzili poszukiwania sześciu osób, które miały wypaść z łodzi na jeziorze Niedzięgiel w miejscowości Skorzęcin. Poszkodowanych nie znaleziono, był to fałszywy alarm.

W związku ze skutkami burz na trasach kolejowych, drogach krajowych i autostradzie A2 występują utrudnienia.

Jak podaje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa bez prącu jest 340 tys. odbiorców.

Na dziś zapowiadane są kolejne burze z gradem.

 

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl, twitter.com,

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Schmidt w bagażniku wwiozła do Sejmu Obywateli RP. Teraz sprawą zajmie się prokurator

Wojciech Kinasiewicz i Paweł Kasprzak / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Podczas wczorajszych protestów posłanka Joanna Schmidt z koła Liberalno-Społeczni w bagażniku auta Joanny Scheuring-Wielgus wwiozła na teren Sejmu dwóch przedstawicieli Obywateli RP - Pawła Kasprzaka i Wojciecha Kinasiewicza. Teraz całej sprawie przyjrzy się prokurator. - Dość już skrajnej nieodpowiedzialności i kpiny z bezpieczeństwa posłów i naszego państwa! - napisał na Twitterze Jacek Wrona, który opublikował skan zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Wczoraj wieczorem pojawiła się w mediach informacja o tym, że podczas protestów przeciwko reformie sądownictwa, posłanka Joanna Schmidt wwiozła na teren Sejmu RP dwóch członków antyrządowego stowarzyszenia Obywatele RP - Pawła Kasprzaka i Wojciecha Kinasiewicza. Mężczyźni ukryci byli w bagażniku auta należącego do innej parlamentarzystki - Joanny Scheuring-Wielgus. Komentujący sytuację urzędnicy sejmowi w rozmowie z portalem tvp.info byli zszokowani i przyznali, że w ten sposób na teren Sejmu można wwieźć niemal wszystko, "nawet materiały wybuchowe".

CZYTAJ: Nie mogli się wedrzeć siłą, to znaleźli inny sposób. Posłanka wwiozła protestujących... w bagażniku!

Zdecydowanie na całą sprawę zareagował były oficer Centralnego Biura Śledczego, Jacek Wrona. Na Twitterze zamieścił treść zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 231 kk. 

- Dość już skrajnej nieodpowiedzialności i kpiny z bezpieczeństwa posłów i naszego państwa!! Czas na konkretne kroki i odpowiedzialność dla prowokatorów i nieudaczników!!

- napisał na Twitterze Wrona.

"W dniu 18 lipca 2018 r. funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej pozwolili/nie zapobiegli/ posłance Joannie Schmidt wwieźć w bagażniku swojego samochodu na teren Sejmu - Pawła Kasprzaka i Wojciecha Kinasiewicza. Osoby te wielokrotnie kierowały w stosunku do posłów, szczególnie partii Prawo i Sprawiedliwość różnego rodzaju groźby. W dobie podwyższonego ryzyka zamachów terrorystycznych oraz doświadczeń związanych z zabójstwem Marka Rosiaka przez Ryszarda Cybę, jest to rzecz skandaliczna i absolutnie nieakceptowalna"

- czytamy w zawiadomieniu skierowanym do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Art. 231 par. 1 KK mówi o tym, że "funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl