Niemcy wkraczają na drogę kalifatu? Język arabski w każdej szkole. Szef MEN: „To będzie język świata”

/ rmac8oppo; pixabay.com / Creative Commons CC0

Ulrich Commerçon, związany z Partią Socjaldemokratyczną minister edukacji Saary lansuje koncepcję wprowadzenia do niemieckich szkół w swoim landzie nauczania języka arabskiego. Jak tłumaczy chce wyjść w ten sposób naprzeciw dzieciom islamskich imigrantów, które rozpoczęły już edukację.

Zdaniem polityka „dzieci uchodźców przynosząc umiejętności językowe ze swoich krajów, powinny otrzymać przestrzeń [do nauki w ojczystym języku]”. W Saarze jest w tym momencie około 7 500 dzieci w wieku szkolnym, co jak na kraj związkowy o powierzchni 2568,70 km2, wcale nie jest małą liczbą. Najwięcej dzieci uchodźców uczęszcza do szkół podstawowych – chodzi w sumie aż o 2 800 uczniów. W gimnazjach w Saarze znalazło się około 400 dzieci imigrantów.

Sam postulat wprowadzenia języka arabskiego do szkół to jeszcze nic, w porównaniu z argumentacją, którą posługuje się szef resortu edukacji Saary. Twierdzi on, że arabski już niebawem stanie się jednym z najważniejszych języków świata, dlatego młodzi niemcy już teraz powinni rozpocząć jego naukę.
 
Co jeszcze wymyślił Ulrich Commerçon, poza językiem arabskim, chce on wprowadzić do szkół również język turecki i rosyjski. Nauka tych języków byłaby jednak możliwa dopiero w szkole średniej, podczas gdy języka arabskiego uczyłyby się dzieci już na etapie edukacji początkowej.
 
Jak informuje serwis swiato-podglad.pl okazuje się, że plan wprowadzenia języka arabskiego do szkół w Niemczech nie jest nowością. Podobno kilka miesięcy temu z podobnym pomysłem wystąpili urzędnicy z Dolnej Saksonii. Przedsięwzięcie spotkało się jednak z ostrą krytyką.
 
Warto przypomnieć, że w niektórych szkołach na terenie Saary, a także Hesji już od roku 2015 wprowadzona została edukacja islamistyczna. Program nauczania islamistycznego jest w pełni przygotowywany i zaaprobowany przez muzułmanów, a konkretnie został powierzony Turecko-Islamskiemu Związkowi ds. Religijnych.

- Niemcy oddają stopniowo edukację, która jest ważnym narzędziem rozwoju i kierunkowania młodego człowieka, w ręce islamskich radykałów. Według Ulricha Commerçona nauczanie islamu jest dla młodego, poszukującego tożsamości człowieka, tak samo ważne, jak tradycyjna nauka o wartościach. Tak więc polityk nie widzi w postępujących zmianach żadnego problemu. - czytamy na łamach serwisu swiato-podglad.pl.

Źródło: niezalezna.pl, swiato-podglad.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Skandal! Sędzia oskarżony o kradzież 50 zł ze stacji benzynowej – został uniewinniony

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Dziś Sąd Najwyższy wydał wyrok w sprawie wiceprezesa Sądu Rejonowego w Żyrardowie, któremu za kradzież 50 zł na stacji paliw wymierzono karę złożenia z urzędu. SN uniewinnił sędziego. Tym samym SN zmienił wyrok sądu dyscyplinarnego I instancji, który usunął Topyłę ze stanu sędziowskiego w związku z tym zarzutem.

Sędzia Sądu Rejonowego w Żyrardowie Mirosław Topyła został obwiniony o to, że w dniu 3 marca 2017 r., na stacji paliw w okolicy Sochaczewa ukradł z lady banknot 50-złotowy starszej kobiety, w momencie gdy ta odwróciła się.

CZYTAJ WIĘCEJ: Tak sędzia skradł 50 zł na stacji benzynowej. Zobacz NAGRANIE z monitoringu

Sprawa trafiła na wokandę Sądu Najwyższego w 2017 roku. Mogła zostać rozstrzygnięta już w październiku, lecz odroczono rozpoznanie sprawy. Uwzględniono wniosek obrony o dopuszczenie opinii biegłego psychologa, dla ustalenia profilu psychologicznego i cech osobowości obwinionego.

Podczas ostatniej rozprawy odtworzono monitoring z kradzieży, na którym widać, jak sędzia rozgląda się, a następnie wyciąga rękę, by sięgnąć po pieniądze, które wyłożyła wcześniej na ladę starsza kobieta.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny w lipcu ub. roku uznał obwinionego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył sędziemu karę złożenia z urzędu. Uznał jednocześnie, że przez dopuszczenie się kradzieży pieniędzy sędzia stracił nieodwołalnie i na zawsze moralne prawo osądzania cudzych uczynków. Stopień społecznej szkodliwości popełnionego przewinienia określono jako znaczny, przez co dalsza służba i pełnienie urzędu na jakimkolwiek stanowisku i gdziekolwiek byłyby nie do pogodzenia z noszeniem sędziowskiej togi.

Dlatego sąd ocenił, że tylko najsurowsza kara, przewidziana w przepisach ustawy, jest adekwatna do rangi przewinienia, którego dopuścił się obwiniony.

Odwołania od tego wyroku do Sądu Najwyższego wniósł zarówno obwiniony jak i jego obrońcy. Twierdzą oni, że kradzież pieniędzy przez sędziego byłaby nielogiczna wobec kariery, jaką zrobił, wysokiej funkcji i zarobków. Ponadto sędzia ma być z charakteru osobą roztargnioną.

W uzasadnieniu stwierdzono, że sędzia jest "roztargniony".

SN poczynił odmienne ustalenia faktyczne i doszedł do wniosku, że należy obwinionego uniewinnić. (...) Z dopuszczonej opinii biegłego wynika, że obwiniony jest osobą odpowiedzialną, introwertyczną, natomiast charakteryzująca się dużym stopniem roztargnienia

- powiedziała w uzasadnieniu orzeczenia sprawozdawca sprawy sędzia SN Agnieszka Piotrowska. Dodała, że opinia ta została skonfrontowana z pozostałymi dowodami, w tym zeznaniami świadków, i znalazła w nich potwierdzenie.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl