Niepokalanów: 90 lat istnienia klasztoru i 100 lat Rycerstwa Niepokalanej

fot.Fczarnowski/creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

Koncerty, świadectwa, spotkania i Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi odbędzie się w Niepokalanowie z okazji 90 lat istnienia klasztoru i 100 lat założenia Rycerstwa Niepokalanej - poinformował o. Mirosław Kopczewski, wikariusz klasztoru w Niepokalanowie.

Jak zaznaczył o. Kopczewski, przez dziewięć dni franciszkanie będą modlić się m.in. za masonów, media, rodziny, polską gospodarkę i przemysł oraz ewangelizację. Najważniejszym punktem jubileuszu będzie Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi, które odbędzie się 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, podczas mszy św. polowej pod przewodnictwem bpa seniora diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Stefana Regmunta.

Od 6 sierpnia - wtedy minęło 90 lat od poświęcenia Maryi ziemi, na której stanął niepokalanowski klasztor - przez dziewięć dni uczestnicy wspólnie modlą się oraz uczestniczą w konferencjach, koncertach i spotkaniach z zaproszonymi gośćmi (wśród nich są m.in. ks. Piotr Pawlukiewicz, Tomasz Terlikowski, Patrycja Hurlak, s. Anna Maria Pudełko, Roman Kluska czy egzorcysta ks. Jan Pęzioł). W sobotę z Niepokalanowa wyruszy Nocna Piesza Pielgrzymka Pokutna do Miedniewic.

Jak wyjaśnił o. Kopczewski, uczestnicy chcą w ten sposób oddać Maryi wszystkie swoje sprawy - rodzinę, pracę, cierpienia i kłopoty, ponieważ - jak pokazuje przykład o. Maksymiliana - Matka Boża jest w stanie pokonać wszystkie przeszkody.

Dodał, że idea zawierzenia jest ściśle związana z osobą św. Maksymiliana Kolbe i z jego dziełem, Rycerstwem Niepokalanej, a także z obchodzoną w tym roku 100. rocznicą objawień Matki Bożej w Fatimie.

Choć św. Maksymilian prawdopodobnie nigdy nie słyszał o Fatimie, wezwanie, które Maryja skierowała do Franciszka, Hiacynty i Łucji oraz dzieło życia św. Maksymiliana - Rycerstwo Niepokalanej - są ze sobą absolutnie zbieżne. Źródłem i inspiracją tych dwóch przesłań jest Bóg, który działał przez Maryję

- wyjaśnił o. Kopczewski.

Podkreślił, że w Fatimie Maryja prosiła dzieci, żeby ofiarowały cierpienia, modlitwy i siebie samych w intencji ratowania grzeszników. Ta sama idea legła u początków Rycerstwa Niepokalanej, które św. Maksymilian założył w Rzymie 16 października 2017 r. - trzy dni po zakończeniu objawień fatimskich.

Jako młody kleryk Maksymilian Kolbe był świadkiem antykościelnej manifestacji zorganizowanej przez masonerię z okazji 200-lecia jej istnienia, podczas której niesiono transparenty z antykościelnymi hasłami. Maksymilian zastanawiał się, co zrobić, żeby uratować osoby, które odrzucają Boga. Założenie Rycerstwa Niepokalanej było jego odpowiedzią

- powiedział franciszkanin.

Warunkiem przynależności było oddanie się Maryi "jako rzecz i własność", noszenie Cudownego Medalika (medalik zapoczątkowany przez św. Katarzynę Labouré po uznanym przez Kościół objawieniu Maryi w Paryżu w 1830) i codzienne odmawianie napisanej przez o. Maksymiliana modlitwy.

Św. Maksymilian w czasie studiów widział, że ówczesna europejska prasa w większości była w rękach masońskich i służyła walce z Kościołem. Chciał temu przeciwdziałać, nie wiedział tylko, jak biedny kleryk może przeciwstawić się potędze wielkich medialnych korporacji. Oddał to jednak Matce Bożej i postanowił stworzyć organ prasowy Rycerstwa, czyli +Rycerza Niepokalanej+ 

- podkreślił o. Kopczewski.

Pierwszy numer "Rycerza" ukazał się w styczniu 1922 r. "Przełożeni zakonni pozwolili mu na druk, ale zastrzegli, że klasztor nie da mu na to pieniędzy. Środki Maksymilian postanowił wyżebrać na ulicach Krakowa. Uzbierał w ten sposób na pierwszy numer w nakładzie 5 tys. egzemplarzy, jednak kiedy poszedł do drukarni okazało się, że z powodu galopującej inflacji cena wzrosła dwukrotnie w ciągu kilku dni. O. Kolbe poszedł do najbliższego kościoła i oddał sprawę Maryi. Wtedy na ołtarzu znalazł kopertę z napisem "dla Niepokalanej". W środku była dokładnie ta suma, której mu brakowało" - powiedział franciszkanin.

Dodał, że początkowo cała redakcja mieściła się w jednej walizce o. Kolbe. Po pięciu latach nakład "Rycerza" sięgnął 55 tys. egzemplarzy a redakcja liczyła 20 osób. Maszyny drukarskie przestały mieścić się w klasztorze. Tak powstała idea założenia klasztoru-wydawnictwa, pod którego ziemię przekazał franciszkanom książę Jan Drucki-Lubecki.

Początkowo zażądał za ziemię tyle, że franciszkanie nie byli w stanie przystać na jego ofertę, ale wtedy znów interweniowała Niepokalana - na polu, na którym miał stanąć klasztor, zakonnicy postawili figurkę i oddali Jej teren. Kiedy książę dowiedział się, że ziemia została poświęcona Maryi, zgodził się ją podarować bez żadnych warunków

- wyjaśnił o. Kopczewski.

Podkreślił, że w 1938 r. w Niepokalanowie mieszkało 700 braci a nakład "Rycerza" wynosił wówczas 750 tys. egzemplarzy. Obecnie franciszkanów mieszkających w Niepokalanowie jest 120 a nakład "Rycerza" to 55 tys.

W poniedziałek mija 76. rocznica śmierci św. Maksymiliana Kolbego, który został zamordowany w niemieckim obozie Auschwitz 14 sierpnia 1941, gdzie dobrowolnie oddał życie za skazanego na śmierć współwięźnia Franciszka Gajowniczka. Polski franciszkanin został beatyfikowany przez papieża Pawła VI w 1971 r., a kanonizowany przez Jana Pawła II jedenaście lat później. Stał się pierwszym polskim męczennikiem zamordowanym podczas II wojny światowej, który został wyniesiony na ołtarze.

Źródło: PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Skandal! Sędzia oskarżony o kradzież 50 zł ze stacji benzynowej – został uniewinniony

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Dziś Sąd Najwyższy wydał wyrok w sprawie wiceprezesa Sądu Rejonowego w Żyrardowie, któremu za kradzież 50 zł na stacji paliw wymierzono karę złożenia z urzędu. SN uniewinnił sędziego. Tym samym SN zmienił wyrok sądu dyscyplinarnego I instancji, który usunął Topyłę ze stanu sędziowskiego w związku z tym zarzutem.

Sędzia Sądu Rejonowego w Żyrardowie Mirosław Topyła został obwiniony o to, że w dniu 3 marca 2017 r., na stacji paliw w okolicy Sochaczewa ukradł z lady banknot 50-złotowy starszej kobiety, w momencie gdy ta odwróciła się.

CZYTAJ WIĘCEJ: Tak sędzia skradł 50 zł na stacji benzynowej. Zobacz NAGRANIE z monitoringu

Sprawa trafiła na wokandę Sądu Najwyższego w 2017 roku. Mogła zostać rozstrzygnięta już w październiku, lecz odroczono rozpoznanie sprawy. Uwzględniono wniosek obrony o dopuszczenie opinii biegłego psychologa, dla ustalenia profilu psychologicznego i cech osobowości obwinionego.

Podczas ostatniej rozprawy odtworzono monitoring z kradzieży, na którym widać, jak sędzia rozgląda się, a następnie wyciąga rękę, by sięgnąć po pieniądze, które wyłożyła wcześniej na ladę starsza kobieta.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny w lipcu ub. roku uznał obwinionego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył sędziemu karę złożenia z urzędu. Uznał jednocześnie, że przez dopuszczenie się kradzieży pieniędzy sędzia stracił nieodwołalnie i na zawsze moralne prawo osądzania cudzych uczynków. Stopień społecznej szkodliwości popełnionego przewinienia określono jako znaczny, przez co dalsza służba i pełnienie urzędu na jakimkolwiek stanowisku i gdziekolwiek byłyby nie do pogodzenia z noszeniem sędziowskiej togi.

Dlatego sąd ocenił, że tylko najsurowsza kara, przewidziana w przepisach ustawy, jest adekwatna do rangi przewinienia, którego dopuścił się obwiniony.

Odwołania od tego wyroku do Sądu Najwyższego wniósł zarówno obwiniony jak i jego obrońcy. Twierdzą oni, że kradzież pieniędzy przez sędziego byłaby nielogiczna wobec kariery, jaką zrobił, wysokiej funkcji i zarobków. Ponadto sędzia ma być z charakteru osobą roztargnioną.

W uzasadnieniu stwierdzono, że sędzia jest "roztargniony".

SN poczynił odmienne ustalenia faktyczne i doszedł do wniosku, że należy obwinionego uniewinnić. (...) Z dopuszczonej opinii biegłego wynika, że obwiniony jest osobą odpowiedzialną, introwertyczną, natomiast charakteryzująca się dużym stopniem roztargnienia

- powiedziała w uzasadnieniu orzeczenia sprawozdawca sprawy sędzia SN Agnieszka Piotrowska. Dodała, że opinia ta została skonfrontowana z pozostałymi dowodami, w tym zeznaniami świadków, i znalazła w nich potwierdzenie.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl