Niezwykły portret Jana III Sobieskiego w pałacu wilanowskim

/ mat.pras.

  

W pałacu wilanowskim przez najbliższe tygodnie można oglądać niezwykły portret króla Jana III Sobieskiego. Obraz pochodzi z kościoła na Kahlenbergu w Wiedniu, skąd ponad 330 lat temu polski król wyruszył na swoją zwycięską bitwę. W tym samym czasie wilanowskie dzieła prezentowane są w Pałacu Zimowym w Wiedniu na wystawie poświęconej życiu i dokonaniom króla Jana III.

Kahlenberg dla Polaków ma wymowę symboliczną – jest to miejsce ściśle związane z bitwą wiedeńską rozegraną 12 września 1683 r. Znajduje się tam kościół księży zmartwychwstańców, który jest miejscem pamięci króla Jana III i bitwy wiedeńskiej. Wśród licznych dzieł sztuki i pamiątek w świątyni na Kahlenbergu znajduje się niezwykle interesujący Portret króla Jana III Sobieskiego. Obraz uderza wysokim poziomem artystycznym – sugestywnym i pogłębionym psychologicznie wyrazem twarzy króla. Choć został wykonany kilkadziesiąt lat po śmierci monarchy, to artysta reinterpretujący postać Sobieskiego doskonale oddał osobowość surowego wojownika budzącego postrach u wrogów i respekt u żołnierzy. 

Wiedeński portret króla Jana III można zobaczyć do 6 listopada 2017 r., zwiedzając pałac wilanowski. Wyeksponowano go w Antykamerze Króla, w najstarszej części rezydencji. 
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, mat.pras.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szykują się zmiany w obchodach Wielkanocy? Franciszek rozmawiał z patriarchami

/ By http://www.cgpgrey.com, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=37262866

  

Na niedawnym spotkaniu modlitewnym Franciszka z prawosławnym i innymi wschodniochrześcijańskimi hierarchami z Bliskiego Wschodu podniesiono m.in. temat wyznaczenia daty wspólnych obchodów Wielkanocy jako widocznego znaku jedności chrześcijan. Ujawnił to chaldejski patriarcha Babilonii kard. Luis Raphael Sako, który był jednym z uczestników tamtego wydarzenia na południu Włoch.

W czasie rozmów, toczonych za zamkniętymi drzwiami, nie podejmowano spraw doktrynalnych – przyznał kardynał w rozmowie z Radiem Watykańskim. Wyjaśnił, że uczestnicy spotkania mieli świadomość, że do jedności kroczy się razem, na wspólnej modlitwie i podejmując te same problemy, wiedząc, że można zaczerpnąć ze wspólnego źródła.

Zwierzchnik katolickiego Kościoła chaldejskiego zaznaczył jednoczenie, że nie mówiono wyłącznie o prześladowaniu chrześcijan.

- Dla wszystkich było jasne, że przyszłość wyznawców Chrystusa jest złączona z muzułmanami, żydami i innymi wspólnotami, które żyją na Bliskim Wschodzie

 – podkreślił kard. Sako.

Przyznał, że słowa, które wypowiedziano i wspólna modlitwa położyły dobry fundament pod wspólne działania, toteż jest przekonany, że spotkanie w Bari nie było ostatnim takim wydarzeniem. Wyraził także nadzieję, że kiedyś będzie możliwe poszerzenie gremium osób, które będą brały w nim udział o przedstawicieli muzułmanów i żydów.

- Sami bowiem nie zdołamy stawić czoła i rozwiązać tak wielu problemów

 – powiedział iracki hierarcha.

Dodał, że rzeczy dojrzewają, kiedy przyjdzie na to czas.

- Pięćdziesiąt lat temu byłoby nie do pomyślenia takie spotkanie jak to, które odbyło się w Bari 

– podkreślił kard. Sako. – Dlatego to wspólne spotkanie przedstawicieli tak wielu różnych Kościołów i wspólnot może być postrzegane jako przykład także dla innych.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl