Zabójca wyszedł z aresztu - dyscyplinarka dla prokuratora

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Grzegorz Broński

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl.

Kontakt z autorem

  

Prokurator z Kielc miał naruszyć prawo i tym samym przyczynić do uchylenia aresztu wobec kibica Korony Kielce Piotra K., oskarżonego o zabójstwo. Jest wniosek o przeprowadzenie postępowania dyscyplinarnego.

Wniosek o przeprowadzenie postępowania zastępca rzecznika dyscyplinarnego w Rzeszowie Jaromir Rybczak złożył do Sądu Dyscyplinarnego przy Prokuratorze Generalnym.

Rybczak podkreślił, że obwinionemu prokuratorowi zarzuca się "„oczywiste i rażące naruszenie art. 279 paragraf 3 Kpk". Chodzi o to, że po zatrzymaniu kibic Korony Kielce Piotr K., oskarżony o zabójstwo, nie został doprowadzony do sądu, choć prawo to nakazuje. Mężczyzna był ścigany listem gończym i ENA, a w takich sytuacjach zaocznie niejako sąd wydaje postanowienie o 14-dniowym aresztowaniu, które później może zostać przedłużone.

Rybczak wyjaśnił, że do lipca 2015 r. zatrzymany na podstawie listu gończego, trafiał od razu do aresztu, nie było konieczności, by stawał w tej sprawie przed sądem. Jednak od lipca 2015 roku weszło prawo nakazujące doprowadzenie zatrzymanego przed sąd, który wydał wcześniej postanowienie o aresztowaniu. Tymczasem prokurator z Kielc nie dopełnił tego obowiązku.

Również posiedzenie, na którym rozpatrywano wniosek o przedłużenie aresztu dla Piotra K. odbyło się bez jego obecności w sądzie.

Sprawa na skutek zażalenia obrony trafiła do Sądu Apelacyjnego w Krakowie, który uznał, że postanowienie dotyczące aresztu zostało wydane z naruszeniem prawa i uchylił orzeczenie sądu w tej sprawie, przez co Piotr K. wyszedł na wolność.

Zdaniem prok. Rybczaka choć naruszenie ustawy przez prokuratora z Kielc było oczywiste i rażące, to jednak było nieumyślne i nie wynikało ze złej woli. Dodał, że że obwiniony cieszy się dobrą opinią w swoim środowisku, i sam zwrócił się do przełożonych o to, by poprowadzić sprawę Piotra K. oskarżonego o zabójstwo.

Piotr K. został zatrzymany w styczniu 2016 r. w Anglii, po ośmioletnich poszukiwaniach, stronie polskiej został przekazany w maju 2016 roku. Po wypuszczeniu go z aresztu na skutek błędu prokuratora, został on ponownie zatrzymany na podstawie podejrzenia chęci ucieczki i na kolejny wniosek prokuratury znowu aresztowany. W kwietniu br. Sąd Okręgowy w Kielcach skazał go na 25 lat pozbawienia wolności.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Schmidt w bagażniku wwiozła do Sejmu Obywateli RP. Teraz sprawą zajmie się prokurator

Wojciech Kinasiewicz i Paweł Kasprzak / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Podczas wczorajszych protestów posłanka Joanna Schmidt z koła Liberalno-Społeczni w bagażniku auta Joanny Scheuring-Wielgus wwiozła na teren Sejmu dwóch przedstawicieli Obywateli RP - Pawła Kasprzaka i Wojciecha Kinasiewicza. Teraz całej sprawie przyjrzy się prokurator. - Dość już skrajnej nieodpowiedzialności i kpiny z bezpieczeństwa posłów i naszego państwa! - napisał na Twitterze Jacek Wrona, który opublikował skan zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Wczoraj wieczorem pojawiła się w mediach informacja o tym, że podczas protestów przeciwko reformie sądownictwa, posłanka Joanna Schmidt wwiozła na teren Sejmu RP dwóch członków antyrządowego stowarzyszenia Obywatele RP - Pawła Kasprzaka i Wojciecha Kinasiewicza. Mężczyźni ukryci byli w bagażniku auta należącego do innej parlamentarzystki - Joanny Scheuring-Wielgus. Komentujący sytuację urzędnicy sejmowi w rozmowie z portalem tvp.info byli zszokowani i przyznali, że w ten sposób na teren Sejmu można wwieźć niemal wszystko, "nawet materiały wybuchowe".

CZYTAJ: Nie mogli się wedrzeć siłą, to znaleźli inny sposób. Posłanka wwiozła protestujących... w bagażniku!

Zdecydowanie na całą sprawę zareagował były oficer Centralnego Biura Śledczego, Jacek Wrona. Na Twitterze zamieścił treść zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 231 kk. 

- Dość już skrajnej nieodpowiedzialności i kpiny z bezpieczeństwa posłów i naszego państwa!! Czas na konkretne kroki i odpowiedzialność dla prowokatorów i nieudaczników!!

- napisał na Twitterze Wrona.

"W dniu 18 lipca 2018 r. funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej pozwolili/nie zapobiegli/ posłance Joannie Schmidt wwieźć w bagażniku swojego samochodu na teren Sejmu - Pawła Kasprzaka i Wojciecha Kinasiewicza. Osoby te wielokrotnie kierowały w stosunku do posłów, szczególnie partii Prawo i Sprawiedliwość różnego rodzaju groźby. W dobie podwyższonego ryzyka zamachów terrorystycznych oraz doświadczeń związanych z zabójstwem Marka Rosiaka przez Ryszarda Cybę, jest to rzecz skandaliczna i absolutnie nieakceptowalna"

- czytamy w zawiadomieniu skierowanym do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Art. 231 par. 1 KK mówi o tym, że "funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl