Wypociny Jandy i riposta posła Brudzińskiego. Było też o dentyście dla... szefa Obywateli RP

Krystyna Janda; fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

"Niech pani weźmie razem z niezależnymi TV Kasprzaka do dentysty, a nam dajcie święty spokój" - w taki sposób wicemarszałek Sejmu odpowiedział aktorce znanej z zaangażowania w działaniach Komitetu Obrony Demokracji. Krystyna Janda - bo o niej mowa - nawoływała na swoim profilu na facebooku do zignorowania obchodów miesięcznicy smoleńskiej.

Aktorka od dawna angażuje się po stronie byłych elit III RP, obecnie tzw. totalnej opozycji. A o co chodzi? W ubiegłym roku Krystyna Janda wypłakiwała się niemieckiej gazecie, że będzie musiała zamknąć swój teatr, bowiem odwróciło się od niej wielu sponsorów i nie może też liczyć na wsparcie państwowych instytucji.

Czytaj też: Janda wypłakiwała się Niemcom w mankiet, że nie ma kasy. A zarobiła majątek

Gdy Donald Tusk miał w kwietniu przybyć do prokuratury, by złożyć zeznania, agitowała za tym, by witać „króla Europy” na dworcu w Warszawie.

Więcej w tekście: Odlot Krystyny Jandy. W dniu przesłuchania Tuska, aktorka chce go witać już na dworcu

„Pani Krysia” wpadła dziś na pewien pomysł i postanowiła podzielić sie nim z całym światem. Idea miała oczywiście związek z kolejną miesięcznicą katastrofy smoleńskiej.

Ja uważam że na miesięcznicy nie powinno być nikogo z nas, nikogo i ani jednej telewizji niezależnej. Choć raz potraktujcie to jak wydarzenie lokalne marginalne. Zignorujcie

- napisała aktorka na facebooku.

Nie musiała długo czekać na odpowiedź. Udzielił jej Joachim Brudziński.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zakończył się konkurs muzyczny im. M. Spisaka w Dąbrowie Górniczej

/ facebook. com/@PałacKulturyZagłębia

  

Fagocista Szymon Michalik i waltornista Paweł Cal - to laureaci pierwszych nagród w 12. Międzynarodowym Konkursie Muzycznym im. Michała Spisaka, który od 14 września br. odbywał się w Dąbrowie Górniczej (Śląskie). Laureaci konkursu wystąpili dzisiaj wieczorem podczas konkursowej gali w Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej, który w ostatnich dniach był też miejscem przesłuchań.

W corocznym konkursie biorą udział młodzi muzycy, do 30. roku życia. Rywalizują zawsze w trzech specjalnościach. W tym roku były to: kontrabas, fagot i róg (waltornia). Zwycięzcy poszczególnych kategorii otrzymują po 12 tys. zł oraz pamiątkowe statuetki.

W kategorii kontrabasu nie przyznano I nagrody. W kategorii fagotu statuetkę za I miejsca otrzymał Szymon Michalik, a w kategorii rogu – Paweł Cal.

We wszystkich trzech kategoriach swój udział w tym roku zgłosiło 70 artystów z Włoch, Czech, Chin, Japonii, Portugalii, Wenezueli, Tajwanu, Wielkiej Brytanii oraz Polski. W pierwszych dwóch etapach muzycy prezentowali szeroki repertuar kameralny, z towarzyszeniem fortepianu, obejmujący epoki od baroku po muzykę współczesną.

Finaliści w trzecim etapie mierzyli się z większą formą, z towarzyszeniem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Zabrzańskiej pod batutą Sławomira Chrzanowskiego. W zależności od specjalności, wykonywali utwory: M. Spisaka, J. N. Hummla, R. Gliera, G. Bottesiniego i R. Straussa.

Uczestników oceniało międzynarodowe jury pod przewodnictwem waltornisty, prof. Wiesława Grochowskiego z katowickiej Akademii Muzycznej, która od pierwszej edycji konkursu sprawuje nad nim opiekę merytoryczną.

Podczas niedzielnej gali prof. Grochowski gratulował samorządowi Dąbrowy Górniczej pomysłu, aby taką imprezą propagować polską muzykę i trochę zapomnianego kompozytora – Michała Spisaka. Wyraził uznanie dla prezydenta miasta Zbigniewa Podrazy (w zbliżających się wyborach nie ubiega się o reelekcję - PAP), że wykorzystując tylko środki miejskie „doprowadził do imprezy, która nabrała międzynarodowego kształtu i znaczenia”.

Dzięki temu konkursowi Michał Spisak jest coraz bardziej znany na świecie i grane są jego utwory. To naprawdę wielka zasługa, że Dąbrowa Górnicza organizuje konkurs, by promować polską muzykę i syna swojej ziemi

- podkreślił prof. Grochowski.

Patron konkursu Michał Spisak (1914-1965) to wybitny polski kompozytor, przedstawiciel polskiego XX-wiecznego neoklasycyzmu. Z pochodzenia dąbrowianin, absolwent Konserwatorium Muzycznego w Katowicach. Mieszkał w Dąbrowie Górniczej przez ponad 20 lat, jednak całe twórcze życie spędził w Paryżu, gdzie m.in. studiował kompozycję u słynnej Nadii Boulanger.

Artysta tworzył muzykę symfoniczną, kameralną i utwory solowe na fortepian, skrzypce i instrumenty dęte. Najlepszy okres jego pracy przypadł na czas powojenny, był wówczas laureatem wielu prestiżowych nagród, z których najbardziej znacząca to Grand Prix w konkursie na nowy oficjalny hymn olimpijski w 1955 r. Jego utwór wybrano z 392 kompozycji nadesłanych na konkurs. W 1957 r. zdobył pierwszą nagrodę na Międzynarodowym Konkursie Kompozytorskim im. królowej Elżbiety w Brukseli za "Concerto giocoso" na orkiestrę kameralną. Zmarł w Paryżu w 1965 r.

Pierwszy międzynarodowy konkurs imienia Michała Spisaka - w 2007 r. - był kontynuacją wcześniejszego konkursu o randze ogólnopolskiej. Ten z kolei był następstwem Festiwalu im. Spisaka, zorganizowanego w 40. rocznicę śmierci artysty.

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl