A ten znowu grozi! Kasprzak zapowiada, że "zrobią wszystko", aby zablokować obchody miesięcznicy

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Grzegorz Broński

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl.

Kontakt z autorem

  

Wcześniej groził, zapowiadał łamanie prawa, a dzisiaj straszy, że "będziemy chcieli zrobić wszystko, żeby miesięcznicę smoleńską zablokować". Łaskawie Paweł Kasprzak, lider awanturników, którzy siebie nazwali "Obywatelami RP", nie zamierza stosować przemocy.

- Już od kilku miesięcy jest pewna grupa ludzi, którzy chcą odebrać prawo do zgromadzenia 10 dnia miesiąca, tym którzy od 88. miesięcy wspólnie się spotykają i modlą w intencji tych, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku. To bardzo charakterystyczne, że Obywatele RP, ta grupa ludzi, taka bojówka totalnej opozycji, oni nie mówią o tym, że ktoś im odbiera prawo do manifestowania, do głoszenia poglądów. Oni chcą odebrać właśnie prawo nam, tym którzy się gromadzą od 88. miesięcy. To negatywne przesłanie. Oni mówią, że będą blokować, że nie pozwolą - mówił dzisiaj szef MSWiA Mariusz Błaszczak w „Sygnałach dnia” na antenie radiowej „Jedynki”.

Pomimo to Paweł Kasprzak, którego rola ogranicza się jedynie do wywoływania burd, ciągle jest "gwiazdą" dla niektórych. I dzięki temu może wygłaszać absurdalne tezy.

Nie inaczej było dzisiaj.

- Mamy do czynienia nie z uroczystością religijną, ale z wiecem politycznym obozu władzy. Będziemy chcieli zrobić wszystko, żeby miesięcznicę smoleńską zablokować, ale wszystko za wyjątkiem przemocy - zapowiedział Kasprzak na antenie Polsat News.

- Przez barierki, przy których stanie szpaler policjantów nie da się pewnie przejść nie stosując przemocy. Jeżeli tak rzeczywiście będzie, to się od tych aktów powstrzymamy. Jeżeli da się przeciąć trasę tego marszu, to z całą pewnością będziemy próbowali - powiedział lider Obywateli RP Paweł Kasprzak.

I brednie, że robi to w czyimś imieniu. Kasprzak opowiada, że jego kumple chcą "obronić godność i spokój sumień tych rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, które protestują przeciwko ekshumacjom".

Jaka opozycja, tacy jej sympatycy...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: polsatnews.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Schmidt w bagażniku wwiozła do Sejmu Obywateli RP. Teraz sprawą zajmie się prokurator

Wojciech Kinasiewicz i Paweł Kasprzak / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Podczas wczorajszych protestów posłanka Joanna Schmidt z koła Liberalno-Społeczni w bagażniku auta Joanny Scheuring-Wielgus wwiozła na teren Sejmu dwóch przedstawicieli Obywateli RP - Pawła Kasprzaka i Wojciecha Kinasiewicza. Teraz całej sprawie przyjrzy się prokurator. - Dość już skrajnej nieodpowiedzialności i kpiny z bezpieczeństwa posłów i naszego państwa! - napisał na Twitterze Jacek Wrona, który opublikował skan zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Wczoraj wieczorem pojawiła się w mediach informacja o tym, że podczas protestów przeciwko reformie sądownictwa, posłanka Joanna Schmidt wwiozła na teren Sejmu RP dwóch członków antyrządowego stowarzyszenia Obywatele RP - Pawła Kasprzaka i Wojciecha Kinasiewicza. Mężczyźni ukryci byli w bagażniku auta należącego do innej parlamentarzystki - Joanny Scheuring-Wielgus. Komentujący sytuację urzędnicy sejmowi w rozmowie z portalem tvp.info byli zszokowani i przyznali, że w ten sposób na teren Sejmu można wwieźć niemal wszystko, "nawet materiały wybuchowe".

CZYTAJ: Nie mogli się wedrzeć siłą, to znaleźli inny sposób. Posłanka wwiozła protestujących... w bagażniku!

Zdecydowanie na całą sprawę zareagował były oficer Centralnego Biura Śledczego, Jacek Wrona. Na Twitterze zamieścił treść zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 231 kk. 

- Dość już skrajnej nieodpowiedzialności i kpiny z bezpieczeństwa posłów i naszego państwa!! Czas na konkretne kroki i odpowiedzialność dla prowokatorów i nieudaczników!!

- napisał na Twitterze Wrona.

"W dniu 18 lipca 2018 r. funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej pozwolili/nie zapobiegli/ posłance Joannie Schmidt wwieźć w bagażniku swojego samochodu na teren Sejmu - Pawła Kasprzaka i Wojciecha Kinasiewicza. Osoby te wielokrotnie kierowały w stosunku do posłów, szczególnie partii Prawo i Sprawiedliwość różnego rodzaju groźby. W dobie podwyższonego ryzyka zamachów terrorystycznych oraz doświadczeń związanych z zabójstwem Marka Rosiaka przez Ryszarda Cybę, jest to rzecz skandaliczna i absolutnie nieakceptowalna"

- czytamy w zawiadomieniu skierowanym do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Art. 231 par. 1 KK mówi o tym, że "funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl