Legia do zimy bez lidera

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Małgorzata Chłopaś

Kontakt z autorem

Zła passa Legii wydaje się nie mieć końca. Trener Jacek Magiera dowiedział się właśnie, że nie ma co liczyć na powrót do gry Miroslava Radovicia. Serb będzie musiał przejść operację kolana i na boisku ma pojawić się dopiero wiosną. Radović boryka się z urazem już od zimy.

Na Radovicia czekano w Legii jak na zbawienie. To on miał wypełnić lukę po Vadisie Odjidji-Ofoe. Serb już nie raz pokazywał, że potrafi wziąć odpowiedzialność za drużynę, jest też przywódcą w szatni. Magiera liczył, że pomocnik będzie gotowy na dwumecz z Sheriffem Tiraspol. Chciał go wprowadzić do gry podczas meczu Pucharu Polski w Puławach, jednak szczegółowe badania wykazały, że kolano „Rado” jest w bardzo złym stanie.

- W poniedziałek tak zaplanowałem zajęcia, by wkomponować go w zespół. Myślałem, że w Puławach będzie z nami. Niestety, sytuacja nie wygląda zbyt dobrze. Miro szybko nie wróci, to będzie długa przerwa. Boli go kolano, najprawdopodobniej potrzebny będzie zabieg - ujawnił szkoleniowiec. - Wiemy, jak ważny „Rado” jest dla zespołu, ale trzeba będzie sobie radzić bez niego - dodał.

Radović, w porozumieniu z Legią, szuka kliniki, w której przejdzie zabieg. - Próbujemy znaleźć najlepsze rozwiązanie - mówi GPC zawodnik. Niezależnie od tego, czy operacja zostanie przeprowadzona w Polsce, czy za granicą, 33-letniego piłkarza czeka dłuższy rozbrat z piłką. Serb nie będzie w stanie pomóc zespołowi w walce o europejskie puchary i ligowe punkty - wiele wskazuje na to, że straci całą rundę jesienną i wznowi treningi dopiero w zimowym okresie przygotowawczym.

Pogłębiony uraz Radovicia to efekt nadmiernej eksploatacji piłkarza w rundzie wiosennej. Serb doznał kontuzji już w trakcie zimowych przygotowań w hiszpańskiej La Mandze, ale zacisnął zęby i grał, bo chciał pomóc drużynie w obronie mistrzowskiego tytułu. Gra z niewyleczonym urazem nie pozwalała mu zaprezentować formy, do jakiej przyzwyczaił kibiców choćby jesienią 2016 roku. Mimo to rozgrywki skończył, mając na koncie 36 meczów, 13 goli i 11 asyst.

Wymuszona absencja Radovicia sprawia, że Magiera musi postawić na inną „dziesiątkę”. Nie będzie to łatwe, bo w drużynie brakuje piłkarza o takiej charakterystyce. Z myślą o grze na tej pozycji sprowadzono z Juventusu Cristiana Pasquato, który jednak na razie prezentuje się słabo. - Potrzebna jest cierpliwość. Robimy wszystko, aby nowi zawodnicy nadrabiali zaległości, ale wszystko trwa - wskazuje „Magic”.
 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie - dodatek mazowiecki

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Premier Morawiecki: Odbudujemy przemysł…

Premier Morawiecki: Odbudujemy przemysł…

MON zapowiada przetarg na śmigłowce dla…

MON zapowiada przetarg na śmigłowce dla…

Starcia na Ukrainie między policją a…

Starcia na Ukrainie między policją a…

Będą szukać szczątków ofiar NKWD. Prace…

Będą szukać szczątków ofiar NKWD. Prace…

Śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla.…

Śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla.…

Antysemickie ekscesy w Niemczech. Czy Bruksela już potępiła Angelę Merkel?

Angela Merkel, / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Szef MSW Niemiec Thomas de Maiziere opowiedział się dziś - w związku z falą ekscesów skierowanych przeciwko Żydom i państwu Izrael - za powołaniem pełnomocnika rządu do spraw antysemityzmu. Podczas demonstracji w zeszłym tygodniu palono izraelskie flagi. Tymczasem to na polskich władzach starano się wymusić potępienie rzekomo rasistowskiego Marszu Niepodległości, który 11 listopada odbył się w Warszawie.

Uważam, nie tylko w związku z ostatnimi wybrykami, że należy ustanowić pełnomocnika do spraw antysemityzmu

- powiedział de Maiziere w wywiadzie dla niedzielnego wydania "Bilda" - "Bild am Sonntag" (BamS).

Szef resortu zaznaczył, że utworzenie takiego stanowiska zaproponowała komisja niezależnych ekspertów przy ministerstwie.

Każde antysemickie przestępstwo to o jedno przestępstwo za dużo i ponadto hańba dla naszego kraju

- powiedział polityk CDU.

De Maiziere wyjaśnił, że ma na myśli także wzrastającą liczbę pogardliwych uwag o Żydach, niewybredne dowcipy i dyskryminujące Żydów zachowanie.

Nie można dopuścić do tego, by w Niemczech znów doszło do rozpowszechnienia wrogości wobec Żydów

- zaznaczył minister. De Maiziere powiedział, że policja powinna interweniować, gdy w miejscu publicznym palona jest flaga państwowa jakiegoś kraju.

W zeszłym tygodniu, podczas demonstracji przeciwko decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela, w Berlinie i kilku innych niemieckich miastach doszło do antyżydowskich ekscesów. Uczestnicy demonstracji palili izraelskie flagi i skandowali antyżydowskie i antyizraelskie hasła.

Antysemickie wybryki potępił rząd Niemiec. Rzecznik rządu Steffen Seibert oświadczył:

Podczas demonstracji w czasie weekendu skandowano antysemickie hasła, palono izraelskie flagi, obrażano w sposób haniebny państwo Izrael i Żydów. To powód do wstydu, gdy na ulicach niemieckich miast tak często okazywana jest nienawiść wobec Żydów. Niemcy mają szczególne zobowiązania wobec Izraela i wszystkich osób wyznania mojżeszowego.

Ambasador Izraela w Niemczech Jeremy Issacharoff wezwał niemieckie władze do wydania zakazu publicznego palenia flag państwowych.

Rada Centralna Żydów w Niemczech zaapelowała z kolei do organizacji muzułmańskich o bardziej zdecydowane przeciwstawienie się przejawom antysemityzmu w gminach muzułmańskich. Szef Rady Josef Schuster zwrócił uwagę, że wielu imamów podsyca nastroje antysemickie.

Tymczasem co urządziły lewackie media i tzw. elity brukselskie po warszawskim Marszu Niepodległości?

Wzięło w udział kilkadziesiąt tysięcy osób - dumni Polacy, patrioci, przez lewicowe media nazywani "narodowcami" a nawet "nazistami". Patrząc na zdjęcia publikowane w serwisach społecznościowych trudno uwierzyć w tę propagandę.

- pisała niezalezna.pl.

Czytaj więcej: Lewicowym mediom przeszkadza patriotyzm? Tak kłamali o Marszu Niepodległości

Starano się postawić polskie władze pod pręgierzem ze względu na kilka skandalicznych transparentów. W przypadku Niemiec zapanowała dziwna cisza.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP,

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl