To nie żart. NASA poszukuje oficerów ochrony planet

/ qimono; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Choć wydaje się to nieprawdopodobne, NASA ogłosiła właśnie nabór na stanowisko oficera ochrony planet. Praca nie jest łatwa, bo głównym zadaniem tego typu funkcjonariuszy ma być „zwalczanie obcego życia pochodzenia kosmicznego na Ziemi”.

Pomimo tego, że samo ogłoszenie może wyglądać jak żart, zakres obowiązków oficera ochrony planet jest niezwykle poważny. Funkcjonariusze tego typu mają za zadanie chronić planetę oraz jej mieszkańców przed obcymi skażeniami, i odwrotnie, a także dbać o to, aby mikroorganizmy pochodzenia ziemskiego nie znalazły się w przestrzeni kosmicznej.

„NASA podtrzymuje strategię ochrony planetarnej mającej zastosowanie do wszystkich misji lotu kosmicznego, które mogą celowo lub niechcący przenosić organizmy i składniki organiczne z Ziemi na planetę lub inne ciała Układu Słonecznego. Plan ma również zastosowanie do każdej misji wykorzystującej statki kosmiczne, które powracają na Ziemię i do jej biosfery z próbkami pochodzącymi z pozaziemskich poszukiwań” - informuje NASA.

Co ciekawe, jak informuje serwis swiato-podglad.pl, ochrona planety przed rozwojem obcych, nieznanych mikroorganizmów nie jest żadną nowością. Już astronauci, którzy wrócili z pierwszej wyprawy na Księżyc zostali poddani trwającej 3 tygodnie kwarantannie, która miała wyeliminować ewentualne skażenie organizmami z kosmosu.
 
Do tej pory oficerem ochrony planet NASA była Catherine Conley, która jednak zdecydowała się opuścić stanowisko.

NASA w swoim ogłoszeniu informuje, że oficer ochrony planet może spodziewać się rocznego wynagrodzenia pomiędzy 124 tys., a 187 tys. dolarów. Do zadań zatrudnionej osoby będzie należało podróżowanie pomiędzy bazami kosmonautów na całym świecie oraz opracowywanie programu w razie ewentualnego skażenia. Od kandydata NASA będzie wymagała gotowości zatrudnienia przynajmniej przez 3 lata, z możliwością przedłużenia o kolejne 2 lata. Termin składania aplikacji upływa 14 sierpnia bieżącego roku.
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, swiato-podglad.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pożar składowiska opon. Trudna akcja strażaków

/ tpsdave/pixabay.com

  

– Ponad 190 strażaków walczy z pożarem składowiska opon w Trzebini. Obecnie trwa budowa linii gaśniczej, dzięki której możliwe będzie podanie wody z pobliskiego zbiornika wodnego – poinformował rzecznik prasowy małopolskiej Państwowej Straży Pożarnej, Sebastian Woźniak.

Pożar wybuchł około godziny 1:30 na składowisku o powierzchni ok. 1 ha, ale ogniem objęty jest mniejszy teren o powierzchni 40 na 50 metrów. Okolica jest spowita gęstym dymem.

Akcja jest trudna, ponieważ płoną opony i inne materiały gumowe. Na miejsce wysłane zostały dwa kontenery ze środkiem pianotwórczym. Strażacy budują z węży linię gaśniczą, która pozwoli na podanie wody z miejscowego zbiornika i na rozpoczęcie głównego natarcia – powiedział PAP Woźniak.

W akcji do zrzutów wody używane są także dwa samoloty.

Strażacy szacują, że gaszenie ognia może potrwać do wieczora, a jego dogaszanie nawet kilka dni.

Na miejscu jest policja, inspektorzy Sanepidu i Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska oraz przedstawiciele nadleśnictwa.

Strażacy uspokajają, że w dymie nie ma substancji, z powodu których konieczne by było zarządzenie ewakuacji, ale apelują o zamknięcie okien i nie zbliżanie się do terenu objętego pożarem

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl