Już dzisiaj w tygodniku Gazeta Polska – dodatek historyczny o Bitwie Warszawskiej

/ tygodnik Gazeta Polska. Historia. Bitwa Warszawska

  

Bitwa Warszawska nie bez przyczyny jest zwana Cudem nad Wisłą. W sierpniu tamtego roku cały naród zjednoczył się w modlitwie, w intencji zagrożonej przez bolszewików stolicy. Genialne posunięcie Piłsudskiego – słynny manewr znad Wieprza – nie powiódłby się, gdyby nie pełna mobilizacja społeczeństwa, wojska i podległych Marszałkowi dowódców. Każdy spełniał tu swoją rolę jak mógł najlepiej. (…) Co najważniejsze – to wspaniałe zwycięstwo ma wymiar nie tylko polski. Jest to wiktoria zachodniej, chrześcijańskiej cywilizacji odniesiona nad cywilizacją zła i nihilizmu. W tej mierze napawa nas szczególnie dumą bojowy wysiłek i krew przelana przez naszych dziadów w 1920 r. – pisze we wstępie szef działu historia GP Tomasz Łysiak.

W Dodatku GP Historia Bitwa Warszawska znajdą Państwo m.in. artykuł „Widmo krąży nad Europą, widmo komunizmu”, Tomasza Panfila z Biura Edukacji Narodowej IPN w Lublinie, w którym przywołuje on takie zaskakujące słowa Marksa


Istnieje jedna tylko alternatywa dla Europy: albo azjatyckie barbarzyństwo pod przywództwem moskiewskim zaleje ją jak lawina, albo Europa musi odbudować Polskę, stawiając między sobą a Azją 20 milionów bohaterów, by zyskać na czasie dla dokonania swego społecznego odrodzenia.

 


Z kolei Małgorzata Gmurczyk-Wrońska w artykule „Orzeł Biały w wojnie z bolszewikami” pisze o obliczach propagandy po obu stronach frontu. O tym, że bolszewicy równolegle z działaniami militarnymi przeciwko Polsce prowadzili zmasowaną akcję propagandową mającą uzasadnić ich działania. 

W cieniu bitew wojskowych toczyła się wojna propagandowa. Pojęcie propagandy ma współcześnie raczej zabarwienie negatywne. Mieści się w nim zwykle jakieś niedopowiedzenie czy uwypuklenie mniej istotnych spraw. W 1920 r. było podobnie, ale tylko w pewnym stopniu. Istniała zasadnicza różnica pomiędzy polską a bolszewicką propagandą: przekaz polski miał zabarwienie patriotyczne, to była obrona dopiero co zdobytej niepodległości, przekaz sowiecki uzasadniał przede wszystkim agresję bolszewików na ziemie polskie. 

 

Tomasz Łysiak w tekście „Harcerz goni bolszewika” przypomina, że w  bohaterskiej obronie Warszawy roku 1920 brały udział rzesze młodych ludzi, uczniów klas gimnazjalnych, studentów. Nie brakło też i harcerzy. Walczyli oni na froncie w trakcie całej kampanii lat 1919–1920. Bitwa zwana Cudem nad Wisłą była punktem kulminacyjnym ich wojennej epopei. Tomasz Łysiak przybliża „Pamiętnik Wojenny Harcerza 1918-1920” Aleksandra Ordży Dawida.


Młodziutki, siedemnastoletni chłopak poznał wszystkie okropności wojny. Widział trupy i śmierć. I bestialstwo bolszewików, którym był wstrząśnięty, bo Rosjanie nie znali litości i nie szanowali niczego. Zostawiali za sobą grozę i zniszczenie. Ale jednocześnie doświadczał uczucia wspólnoty – Legiony to była brać połączona najsilniejszymi więzami. 
W końcu doszło do bitwy o Warszawę. Młody kapral Dawid (dostał swój pierwszy awans w trakcie zmagań wojennych) zapisał w pamiętniku, podkreślając zdania: „Rozgrywka ta ma tem donioślejsze znaczenie, że decyduje nie tylko o losie Polski, lecz również o losie całej Europy. Nam, Polakom, przypadł w udziale niezmiernie trudny do spełnienia obowiązek uchronienia od >>czerwonego<< zalewu nie tylko naszego kraju, ale i całego Zachodu. Jeżeli zwyciężymy, nasi zachodni sąsiedzi mogą wieść w spokoju swe życie kulturalne, jeśli nie podołamy, wówczas biada nam i im”. Oto był ciężar, jaki wzięli na swoje ramiona żołnierze i ich Wódz.

Wreszcie Piotr Dmitrowicz w artykule „Po trupie pańskiej Polski" opisuje bestialskie okrucieństwo Rosjan.

Ta fanatyczna tyrania miała niespotykany w dziejach charakter i skalę brutalności. Czerwonoarmiści dopuszczali się mordów zarówno na jeńcach wojennych jak i na ludności cywilnej nie oszczędzając kobiet i dzieci. Bagnety na których – w słynnym rozkazie Michaiła Tuchaczewskiego – miano nieść szczęście i pokój masom pracującym spływały krwią mordowanych Polaków. Wśród sowieckiej dziczy prym wiedli żołnierze 1 Armii Konnej Siemiona Budionnego, którzy nawet wśród swoich budzili grozę i przerażenie. Zamordowany w 1940 r. Izaak Babel politruk i dziennikarz wojenny przy Konarmii Budionnego tak o tym pisał w swoich opowiadaniach: „Błagamy, żeby nie zabijać jeńców. Apanasenko umywa ręce, Szeko bąknął dlaczego nie; odegrało to potworną rolę. Nie patrzyłem im w twarze, przebijali pałaszami, dostrzeliwali, trupy na trupach, jednego jeszcze obdzierają, drugiego dobijają, jęki, krzyki, charkot[…]”.

 

Zapraszamy do przeczytania wszystkich artykułów w najnowszym dodatku tygodnika Gazeta Polska. Historia. Bitwa Warszawska

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tygodnik Gazeta Polska. Historia. Bitwa Warszawska

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sprawcy ataku na Skripala zidentyfikowani! Brytyjscy śledczy nie mają wątpliwości

/ kremlin.ru

  

Brytyjscy śledczy informują, że udało im się zidentyfikować sprawców ataku z użyciem środka bojowego Nowiczok na byłego oficera rosyjskiego wywiadu i współpracownika wywiadu brytyjskiego Siergieja Skripala i jego córkę. Śledczy nie mają już żadnych wątpliwości, że atak przeprowadzili Rosjanie.

Agencja Press Association podaje, że śledczy brytyjskiej policji podejrzewają, że nie jeden, a kilku Rosjan było zaangażowanych w próbę zabójstwa Skripalów i obecnie poszukują już konkretnych osób.

Śledczy zidentyfikowali domniemanych sprawców dzięki nagraniom z kamer monitoringu i po porównaniu tego materiał z zarejestrowanymi wizerunkami osób, które w tym czasie wjechały do Wielkiej Brytanii.

W ostatnich tygodniach wydział brytyjskiej policji do walki z terroryzmem prowadzi również dochodzenie w sprawie zabójstwa kobiety, która zmarła 8 lipca, tydzień po tym, jak miała kontakt z Nowiczokiem, silnie toksycznym środkiem, w pobliżu miasta Salisbury w południowej Anglii, gdzie dokonano ataku na Skripalów.

4 marca 66-letni Siergiej Skripal - były pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, w przeszłości skazany w Rosji za szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii - oraz towarzysząca mu 33-letnia córka Julia trafili do szpitala w stanie krytycznym, gdy stracili przytomność przed centrum handlowym w Salisbury. Po kilku tygodniach opuścili szpital.

O próbę zabicia Skripalów przy użyciu Nowiczoka władze brytyjskie oskarżyły Rosję, co doprowadziło do głębokiego kryzysu w relacjach między Londynem i Moskwą. Wielka Brytania wydaliła wówczas grupę rosyjskich dyplomatów, a w ślad za nią uczyniło to w geście solidarności ponad 20 państw. Tymczasem Rosja odrzuca oskarżenia i utrzymuje, żę zamach na Skripalów... był prowokacją służb brytyjskich.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl