Okradziono państwo na 200–250 mld zł. Komisja śledcza w sprawie wyłudzeń VAT-u?!

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Jan Kamieniecki

Kontakt z autorem

Wyłudzenia podatku VAT pozbawiły nasze państwo nawet 200–250 mld zł. Polakom należy się wyjaśnienie tej afery – powiedział wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki w telewizji Trwam. Dodał, że jest za powołaniem sejmowej komisji śledczej, która zbada te wyłudzenia.

Morawiecki stwierdził, że przez VAT-owskie karuzele Polska została pozbawiona setek miliardów złotych.

– Myślę, że mogła to być kwota 200–250 mld zł. To jest coś, co naprawdę woła o pomstę do nieba. To właśnie temu zagadnieniu powinna się przyjrzeć Komisja Europejska – podkreślił wicepremier. Jego zdaniem w sprawie wyłudzeń ­VAT-u powinna zostać powołana sejmowa komisja śledcza. – Rozmawiałem o tym z prezesem Jarosławem Kaczyńskim – dodał.

– Obserwuję różnego rodzaju rozporządzenia, iner­cję czy nawet indolencję wcześniejszych władz skarbowych, i zastanawiam się, czy to jest tylko lenistwo i głupota, czy to jest coś więcej – powiedział Morawiecki. Według niego Polakom należy się wyjaśnienie tej afery.

– Za te brakujące 200 mld zł nie tylko byśmy mogli zrobić przez jeden rok program 5000+ zamiast 500+ [...], ale także zbudować za to 20 tys. dróg ekspresowych. To są gigantyczne środki, które zostały zdefraudowane. To jest wielka sprawa wymagająca wyjaśnienia – podsumował wicepremier.

Dwa tygodnie temu poseł Kukiz’15 Marek Jakubiak poinformował, że na jesieni powinien być gotowy wniosek tego klubu o powołanie komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT-u.

– Okres rządów PO-PSL trzeba rozliczyć nie tylko politycznie, ale musi przede wszystkim mieć znaczenie odpowiedzialność urzędnicza. Interesuje mnie jako przedsiębiorcę, kto przez tyle lat przymykał oko na to, że setki miliardów złotych były wyprowadzane z budżetu za pomocą karuzel czy innych optymalizacji podatkowych – mówił Jakubiak. – Widzimy, jak w tej chwili wyglądają wpływy z VAT-u i że one rosną bez żadnej innej przyczyny poza tą, że skrupulatnie jest to pilnowane, że system został uszczelniony. Czyli można było! – dodał.

Rzeczywiście, za rządów PiS-u ściągalność VAT-u zdecydowanie się poprawiła i miliardy złotych zamiast do oszustów trafią do polskich rodzin. W samym lipcu br. wpływy z VAT-u wyniosły ok. 14,7 mld zł – to ponad miliard więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem. Od stycznia, czyli w pierwszych siedmiu miesiącach tego roku, do skarbu państwa wpłynęło z tytułu VAT-u aż 94,7 mld zł, o 25 proc. więcej w porównaniu z rokiem poprzednim.


Rząd poprawił ściągalność VAT-u, wprowadzając m.in. odwrócony VAT w budownictwie, obniżając limit płatności gotówkowych w transakcjach między przedsiębiorstwami z 15 tys. euro do 15 tys. zł oraz monitorując przewozy. W poprawie wyników budżetu pomogły też ustawa hazardowa, pakiet paliwowy, zmiany dotyczące rejestracji firm oraz rozszerzenie stosowania jednolitego pliku kontrolnego. Nie bez znaczenia jest też poprawa koniunktury gospodarczej. PKB zwiększył się w I kwartale o 4 proc.; w II kwartale dynamika powinna być na zbliżonym poziomie.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Handlował Polakami zagranicą. Został…

Handlował Polakami zagranicą. Został…

5,5 roku więzienia dla pedofila

5,5 roku więzienia dla pedofila

Poczta Polska rozważa budowę floty…

Poczta Polska rozważa budowę floty…

Wstrząsająca książka dr. Piotra Łuczuka…

Wstrząsająca książka dr. Piotra Łuczuka…

Władze Białorusi sprzedają dawny pałac…

Władze Białorusi sprzedają dawny pałac…

Polacy piją więcej soków

/ pixabay.com

W Polsce wzrosło spożycie soków, przyczyniła się do tego trzyletnia kampania promocyjna - poinformowała Krajowa Unia Producentów Soków. Dodano, że statystyczny Polak wypija ok. 14 litrów soków rocznie, a jeszcze trzy lata temu było to 11,3 l.

Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS) podsumowała trzyletnią kampanię "Soki i musy – witaminy w SMART formie”, która uświadamiała Polakom, że warzywa, owoce, 100-proc. soki i musy owocowo–warzywne są istotnym elementem zbilansowanej diety dzieci i dorosłych.

- Nasza kampania miała informować i inspirować społeczeństwo oraz podpowiadać "sprytne sposoby" na włączenie warzyw i owoców do codziennego jadłospisu, np. w postaci szklanki soku. Zależy nam na tym, aby oprócz budowania świadomości, wśród konsumentów pojawiły się też realne nawyki sięgania po warzywa, owoce, sok lub mus każdego dnia - powiedziała sekretarz generalna Stowarzyszenia Krajowa Unia Producentów Soków Barbara Groele.

Choć pijemy coraz więcej soków i spożywamy musów, to jednak stale zbyt mało - stwierdziła specjalistka ds. żywienia i ekspertka kampanii Zuzanna Antecka. Przeciętne spożycie na poziomie 14 l rocznie oznacza, że dziennie wypijamy ok. 38 mililitrów, w porównaniu do zalecanej porcji dziennego spożycia - jednej szklanki - to nadal niewiele. Spożycie soków jednak w Polsce wrasta w przeciwieństwie do innych krajów Europy, gdzie ilość wypijanych soków spada.

W tegorocznym badaniu przeprowadzonym na potrzeby tej kampanii, ok. 24 proc. osób zadeklarowało spożycie soków kilka razy dziennie, ponad 33 proc. - codziennie, a ok. 26 proc. - kilka razy w tygodniu. Soki owocowe najchętniej piją dzieci i kobiety. Polacy najczęściej spożywają je między posiłkami.

Według KUPS kampania znacznie zwiększyła świadomość Polaków, że soki są naturalnym produktem bez dodatku cukru i konserwantów, a także potrzebę włączenia ich na stałe do zrównoważonej diety, zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia.

Rośnie także popularność musów. Musy to produkty uzyskane głównie z przecierów owocowych lub owocowo-marchwiowych. Po raz pierwszy na polski rynek trafiły w 2013 r. Obecnie spożywanie musów deklaruje 60 proc. badanych, co stanowi wzrost o ok. 7 proc. w porównaniu do wyników sprzed trzech lat. Najbardziej lubią je dzieci.

Kampania "Soki i musy – witaminy w SMART formie” była finansowana z unijnego oraz krajowego budżetu, a także ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw, stanowiących wkład własny KUPS. Objęła ona pięć rynków: polski, czeski, litewski, rumuński i słowacki. Koszt kampanii wyniósł ok. 5 mln euro.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Handlował Polakami zagranicą. Został zatrzymany

/ policja.pl

Lubuska Policja ustaliła i zatrzymała 35-letniego obywatela Bułgarii podejrzanego o handel ludźmi i czerpanie korzyści majątkowych z nakłaniania do uprawiania prostytucji przez inne osoby. Mężczyzna wykorzystując pokrzywdzone bezprawnie wzbogacił się o 1 mln 200 tys. zł. Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Do sprawy zatrzymano także jego żonę pod zarzutem prania pieniędzy.

Początek sprawy to końcówka 2013 r., kiedy podejrzany zwerbował na internetowym portalu towarzyskim 33-latkę z województwa lubuskiego wykorzystując jej trudną sytuację materialną. Pretekstem była chęć założenia przez niego rodziny, budowa domu oraz pomoc finansowa dla jej syna. 

Od marca 2014 do maja 2017 roku kobieta będąc przekonana o wizji budowania wspólnej rodziny, nakłoniona została do świadczenia usług seksualnych na terenie Polski, Luksemburga, Austrii i Francji przekazując zarobione w ten sposób pieniądze 35-latkowi. Mężczyzna uczynił sobie zatem stałe źródło dochodu. Zebrany w tej sprawie materiał dowodowy wskazuje, że osób nakłanianych do prostytucji mogło być więcej. Dzięki temu 35-latek bezprawnie wzbogacił się o 1 mln 200 tys. zł.

Sprawa ujrzała światło dzienne pod koniec maja 2017 roku kiedy pokrzywdzona 33-latka skontaktowała się z matką. Ta powiadomiła opiekę społeczną i La Stradę - Fundację przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu. To właśnie ta organizacja wspólnie z przedstawicielami ambasady oraz policji we Francji uwolniła mieszkankę województwa lubuskiego. Od tego momentu był to czas intensywnych czynności lubuskich policjantów. Nie wiedzieli z kim mają do czynienia. Mężczyzna nie podawał prawdziwych danych osobowych tej kobiecie. Ale wnikliwa służba polegająca na stosowaniu bardzo zaangażowanych form i metod pracy operacyjnej przez gorzowskich kryminalnych pozwoliła ostatecznie na zidentyfikowanie podejrzanego. Okazał się nim 35-letni obywatel Bułgarii zamieszkały w Szwajcarii. 

Mężczyzna został zatrzymany 11 października br. na terenie województwa śląskiego. Usłyszał już zarzuty związane z handlem ludźmi i stręczycielstwem. Do sprawy zatrzymano także jego 40-letnią żonę, której zarzuca się pranie pieniędzy w okresie od czerwca 2014 do maja 2017 roku. Grozi jej do 10 lat pozbawienia wolności. Policja wystąpiła o procesowe zabezpieczenia mienia tej pary oscylujące na blisko 1 milion złotych. Mężczyzna decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu kara nie krótsza niż 3 lata pozbawienia wolności.

 

Źródło: policja.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl